Start arrow Spis felietonów arrow PRZEPIĘKNY POLSKI KOGUT!
PRZEPIĘKNY POLSKI KOGUT!
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
15.05.2010.

PRZEPIĘKNY POLSKI KOGUT!

Każdy kogut, ale tu będzie o polskim, a na zasadzie staropolskiego: "Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie". Że co znowu? Komu teraz doczepię się do de? Może nie do de, ale o ogonie będzie i nie tylko o ogonie, lecz całym kogucie.

Wielokrotnie w rozmowach o szerokim świecie znajomi pytają mnie, czy z bliska widziałem kolibry, bo oni tylko z „Planete" w TV. Fakt, spotkałem tych dla których koliber to normalka, jako że dziś ludzie są światowi.

Tak, kolibry widziałem nie tylko z bliska, ale jadły mi z ręki. Nie dosłownie, bo z „karmnika" trzymanego w ręku. Jest to naczyńko malowane w kwiatki, a w nim specjalny, słodki proszek rozpuszczany z wodą, słodkie to i kolibry, aż „piszczą” z radości. Tak było, gdy przylatywały do naszego domu w Walnut w Kalifornii i do domu w Tucson.

Szczególnie pięknym był Rufus (nie wiem jak mu dalej po nazwisku). To był rzadki gość i tylko w sierpniu. Jego rodowym kolorem był jaskrawo pomarańczowy (wpadający w rdzę), brzuszek miał szmaragdowy, a główkę czerwoną. Nie, bo to tylko tak ogólnie, jako że piórka kolibra mienia się jak doskonale cięty brylant o 58 ściankach... Kolorem przeważającym u reszty kolibrów była zieleń skrzydełek, fioletowe gardziołko, czerwona główka i błękitnawy brzuszek, ale Rufus był i ciut większy i jedynie zaszczycał obecnością. Zrobiliśmy masę zdjęć, jak możesz się domyślać.

Papugi nad wodospadem Iguazu na pograniczu Brazylii, Argentyny i Paragwaju, też są piękne, zielone, błękitne, czerwone i wszystko razem. Gdy idzie się, z Hotelu „Dos Cataractas do Iguazu" przez odcinek dżungli, to zrywają się z drzew i „zasłaniają” niebo jakby ktoś na nim farby rozlał...

W Tucson mieszkaliśmy na końcu ulicy Placita del Quetzal. Czyli placyk ptaka Quetzala. Jest to już legendarny ptak z pogranicza Meksyku i Gwatemali. Kiedyś jego pióra mogli nosić jedynie najważniejsi kapłani Majów i Azteków Nawet nie królowie. Jest na wymarciu i od 38 lat nikt go w dżungli nie widział, a hodowla w ZOO skończyła się fiaskiem. Ptak to nie aż tak kolorowy jak papugi, ale ogon,a właściwie OGON! Do metra długi, szmaragdowo zielony z wtrąceniami niebieskiego. Quetzal to obecnie nazwa waluty w Gwatemali, ale jej wartość nie dorównuje... piórom tego ptaka.

Dlaczego o tym wszystkim, a przecież na świecie jest dużo więcej pięknych ptaków, prawda? Nie tak pięknych jak kogut, zwyczajny, wiejski kogut, gdy słońce „zagra" na jego piórach. Takich brylantowych wręcz kolorów nie ma żaden inny, najbardziej egzotyczny ptak. Coś o tym wiem...

Króluje kogut granatowo zielony z dodatkiem „rdzy" i czerwieni. Są takie. Szyja, choć nie tylko, to aż wstyd napisać, bo orgia kolorów, a mieni się to, że brakuje słów w słowniku...

Te, zwyczajne, rude z dodatkiem zieleni, są zwyczajne tylko w pochmurny dzień. A w ogóle to polski kogut ma pecha mieszkać w klimacie, gdzie słońce robi łaskę... Dać takiego, koguciego do słonecznego klimatu to żadna papuga nie siada,ani koliber. No, chyba, że mój Rufus...

16/02/2008