Start arrow Spis wierszy arrow POLSKA MISJA W AFGANISTANIE
POLSKA MISJA W AFGANISTANIE
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
15.05.2010.

POLSKA MISJA W AFGANISTANIE

Dlaczego znowu te trzy kropki? Bo jak wszystko co nie ma końca. W Stanach jest takie powiedzenie - If I have to go down to heli, I will make sure not to go by my self. Co w dowolnym przekładzie znaczy - Jeżeli ma mnie trafić szlag, to pociągnę ciebie do tego, pociągnę cię do dołu razem ze mnę....

Jak wiemy jednym z zadań wojsk koalicyjnych w Afganistanie jest niszczenie upraw maku, z którego robi się opium, a wiec potem heroinę. Jest to ze wszech miar godne zadanie, bo heroina zabija okrutniej niż broń palna. Oto co powiedział mi znajomy Amerykanin wiosną 2005. Wrócił po prawie roku służby, ranny i szczęśliwy, że żywy... -Kaź, they/dowództwo/ powiedzieli nam, że mamy wejść w pola makowe i palić, niszczyć uprawy maku. Ale nie tylko wejść, bo przez te uprawy prowadzi droga do pozycji Alkaidy. Uprawa maku to prawie w 100% jedyne źródło życia dla afgańskiego rolnika i tylko on wie,gdzie w tych polach Alkaida ukryła miny... Zaczynasz rozumieć'?... Jeżeli wejdziemy nie znając bezpiecznych przejść to zginiemy. Nie wysadzimy w powietrze tysięcy hektarów pola z makami, prawda? Więc pytamy Afgańczyka, którędy wiedzie bezpieczne przejecie, a on nam mówi i przechodzimy bezpiecznie. Gdy zaczniemy „rozmowę” twardą ręka, to on nic nie powie widząc, że niszczymy jego dobytek... Gdy nie zniszczymy to żyjemy... Kółeczko....

Afgańczycy to nie Arabowie. Czy wiesz czytelniku, jaką broń na Amerykanów mieli żołnierze Husseina w 1991 w Kuwejcie? Chwalili się niąńskim reporterom wyciągając... z kieszeni białe chusteczki... Poddawali się całymi batalionami, dywizjami nawet! ameryka

Jeżeli mały Izrael tak pogonił w 1967 i 1973 zjednoczone siły arabskie, że Egipcjanie spierd... przez pustynię na „bosaka”, to widzisz siłę bojowa Arabów. Nie te czasy, gdy doskonale zorganizowane wojska Abasydów i Omajadów krzywymi mieczami mordowały praktycznie bezbronna ludność i w Hiszpanii i na Bałkanach.

Gdy arabscy studenci w latach 60-tych studiowali w Polsce, to szybko, to szybko nauczyliśmy się prawidłowo oceniać to co mówili... -Dziś, mówię ci, musiałem przebiec 5 kilometrów! Oznaczało to, że przebiegł 50 metrów by złapać tramwaj. W kulturze arabskiej jedynie głupcy i małe dzieci mówią prawdę. Przecież każdy potrafi tak, wystarczy otworzyć usta... Pięknie, czarownie kłamać jak z tysiąca i jednej nocy jest sztuka godną podziwu, po prostu SZTUKA.

Kiedyś w Polsce mawiało się - Przeżyliśmy najazd szwedzki, przeżyjemy i sowiecki. Pewien mój znajomy w Gdańsku tak to obecnie parafrazuje (dosłowne) „Przeżyliśmy groźbę sowiecka, przeżyjemy eseldecką..."

Gdzie tu związek z tytułem? A jest. Jest w niesamowitej wytrwałości, twardości i ogromnej wartości bojowej ludności Afganistanu. Tu już nie chodzi o muzułmańskie - umrzeć w bitwie z niewiernymi to zdobyć łaskę Allaha. Tu jest coś bardziej przyziemnego i doskonale przekonali się o tym Rosjanie, gdy jakoś, powtarzam, jakoś udało im się wynieść mocno okrwawioną dupę z Afganistnu, gdzie jak w krwawe bagno wsiąkli na 10 lat. To dlatego Jaruzelski mógł i w 1981 i teraz robić z ludzi nad Wisła durni twierdząc, że „uratował" Polskę od radzieckiej inwazji, Moskwa modliła się, aby sami Polacy czyli rząd Jaruzelskiego stłumił solidarność. By zrobili to towarzysze partyjni i Koledzy towarzyszy z obecnego SLD oraz pseudo naukowcy jak Belka i Cimoszewicz, dokształceni w prokomunistycznych uczelniach w USA...

Przed Rosjanami wykrwawili się w Afganistanie Anglicy. Afganistan wciągnie siły koalicyjne w krwawą, beznadzieję bez końca. Że wszystko ma swój koniec, więc i moje „pisanie"? Spokojnie, za wcześnie się cieszyć...

Polska misja w Afganistanie... Zaraz przychodzi na mysi... polska misja dziejowa, prawda? A prawda jest taka, że upadek komunizmu NIE jest przypisywany Solidarności, już nie mówiąc o Wałęsie, lecz Gorbaczowowi (któremu pomagał Regan). TAKA jest opinia i w Zachodniej Europie i w USA. Wałęsa? Swiat bardzo lubi symbole.

Od jakiegoś czasu w Polsce głośno jest o tym kim był Wałęsa i czy był czy nie był kapusiem dla UB. Potrwa to jakiś czas i myślę, że z pełnym błogosławieństwem dziennikarzy, którzy mają co pisać i o czym mówić.

Śmieszną ciekawostką dla mnie jest oburzenie polityków lewicy (ich szczególnie i na każdym kroku) bo „rozrabianie” Wałęsy jako nieomal żywego pomnika zawstydzi Polską przed światem... Coś w tym sensie i zupełnie jak burzenie pomników. Posłom i politykom SLD radzę coś takiego: Proszę oglądać wiadomości ze świata nie w TVN, lecz w anglojęzycznych stacjach, a w tym bardzo bogatą we wiadomości z Europy (lecz nie tylko) Euronews. Nadaje w 8 językach. Ja mam dodatkowe 11 stacji z wiadomościami na moim „'talerzyku”. Polska we wiadomościach, ze świata? Uzmysłowicie sobie wreszcie, że praktycznie NIE ISTNIEJE. Jaki jest procent wiadomości i z czego, we wszystkich. Stacjach? 30% Afryka, 30% Azja, 30% Europa, 10% Ameryka. O Polsce?... Przeciętnie na miesiąc? Bywa że ZERO. Nawet coś takiego, jak tarcza antyrakietowa -ZERO. Tylko wizyty prezydentów świata w Polsce sąTowarzysze z SLD, którzy powtarzacie o wstydzie... Macie 100% racji, bo macie czego się wstydzić i nie dlatego, że wasi poprzednicy z tego samego rodowodu (zniewolili Polskę będąc sługusami Moskwy, o tym pewno już nasłuchaliście się, że aż do pawia. Zgoda. Wstydzić powinniście się nie za „rozrabianie” Wałęsy przez waszych współobywateli (lub ich chory, faszystowski element...) ale za Afganistan i Irak. To wasi towarzysze Kwaśniewski i Miller wysłali polskich żołnierzy na śmierć do tych krajów walczących o wolność, o wyrzucenie... obcych żołnierzy ze swoich ziem. Francuzi i Niemcy chyba nie mniej niż Polacy, czy Amerykanie kochają demokrację, a jednak nie są w Iraku, prawda? odnotowane migawkami.

Afganistan nie jest niczym innym niż poligonem, a na takim próbuje się jak wiecie to co najlepiej zabija, prawda, towarzysze?! Jeszcze to - W Iraku i w Afganistanie spełniają się daleko zaplanowane „misje": wymordowanie się wzajemne Afgańczyków i Irakijczyków. To jest ZASADNICZY cel.

A skoro o Wałęsie, może taka oto ciekawostka... Jesień 2006 i światowy zjazd Sybiraków w Szymbarku koło Kościerzyny. Byłem. Pewna pani senator ciepło powiedziała o mojej książce "Długie Drogi Syberii", przeczytałem mój wiersz „Mój step rodzinny" (Kazachstan zespół aktorek z Wrocławia wzruszająco pięknie przedstawił scenki z kobiecego wiezienia NKWD. Przemówienia, wspomnienia Sybiraków i prawdziwa (z ogromną gwiazdą) sowiecka lokomotywa, taka sama jak ta która wywiozła mnie na Syberię, wagony, a przy nich młodzi ludzie przebrani za sowieckich żołnierzy. Ciarki na plecach...

I pierwsze wejście Wałęsy... Uroczystość jak wiemy bardzo wzruszająca i na bardzo konkretny temat, a Wałęsa mówi, że gdyby nie on to w grudniu 1981 popłynęłaby krew... Przerwa i drugie wejście Wałęsy... Słyszymy, że gdyby nie on, to w... grudniu 1981 popłynęłaby krew... Ludzie patrzą po sobie, cośszepczą, bo to tak, jak w popularnym powiedzeniu, że ni go w de ni go w oko...

Pomyślałem... Ach ty, bardzo z siebie zadowolony grubasie, byłeś prezydentem jednego z większych krajów Europy... Czy nie mogłeś powiedzieć towarzyszom z Moskwy - Jeżeli nie chcecie płacić za swoje zbrodnie tak jak to robią, Niemcy, to przynajmniej przeproście jeszcze żyjące ofiary waszych zbrodni!

Wtedy siedziałem w rzędzie przed Wałęsą, tak się złożyło, że takie były miejsca. Pan chyba pamięta, panie Wałęsa, prawda?

To było po prostu żałośnie smutne. A mógł pan jeszcze raz zaistnieć, ale to było by NIE NA PANA TEMAT, prawda?...

13/05/2008