Start arrow Spis wierszy arrow WSPANIAŁY NARÓD OGŁUPIONYCH LUDZI...
WSPANIAŁY NARÓD OGŁUPIONYCH LUDZI...
Oceny: / 2
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
20.03.2010.

To tytuł książki, którą napisałem w 2009 i która nigdy się nie ukaże. Dlaczego? Patrz: Druga część tytułu.

Książka jest o 20-latkach we współczesnej Warszawie, ich życiu pełnym pytań, nadziei. Jest tam też jako „drugi od ważności bohater”, dziadek jednego z 20-latków i usiłuje wychować wnuka w prawdziwej polskości, czyniąc mu raczej niedźwiedzią przysługę próbą marszu pod prąd, a raczej... PO-d prąd...

A naród jest wspaniały i jak żaden inny wytrzymał niejeden potop. Starszy wiekiem znajomy powtarza... „Przeżyliśmy smród sowiecki, przeżyjemy eseldecki". Znajomy stracił większość zdrowia i był o krok od straty życia w więzieniu na Rakowieckiej, gdzie ubeckie i esbeckie sługusy towarzyszy z PZPR (czyli partii towarzyszy Millerów, Kwaśniewskich i podobnych) „uczyli” ludzi socjalizmu.

Że co mi do tego? Przecież nie będę, do znudzenia przypominał o Syberii. Sam mam tego dość. Ale kolegę Majej Renaty, w grudniu 1970 roku w Gdańsku te sługusy zapałowały na śmierć. Gdy matka zamordowanego rozwieszała klepsydry towarzysze z UB zrywały i groziły aresztowaniem. Ciekawe kto w grudniu 1970 rządził Polska. Nie wiem, bo już od roku byłem poza krajem. Ale w Polsce są ludzie, którzy wiedzą i to dzięki nim jeszcze powtarzam jeszcze Ty, najmłodszy internauto nie masz tylko i wyłącznie gówna w mózgu nazywanego „pojednaniem i wybaczaniem". Niech ci jak ten szpicbródka redaktorek w okularach, który w Antysalonie Rafała Ziemkiewicza, aż zapieniał się w obronie Jaruzelskiego, niech on i jemu podobni pójdą do rodzin takich jak matka kolegi Renaty i słodzą o pojednaniu... Mogą nawet brać pod „katolickie siusiu” wybaczenia „tym co nam zło czynią”. Zachęcam...

Jeszcze są ludzie i nazywam ich rycerzami prawdziwej Polski. Właśnie dlatego tak z nich kpią ci od towarzyszy... Ludzie tacy, jak Rafał Ziemkiewicz, Marek Nowakowski, Łukasz Warzecha, redaktor Janecki z "Wprost", Bronisław Wildstein, Antoni Maciarewicz. To na tym ostatnim towarzysze dolepili, każda możliwa kpinę i posmarowali każdym smrodem. Dlaczego? Naprawdę!? Boh żesz ty moj, jak mawiają na wschodzie. Prawda to gorzka, bardzo gorzka potrawa, a jeszcze jest tyle do zrobienia, tyle do wykpienia...

Wróciłem do Polski, nie używając patosu, że marzyłem, ale miałem nadzieję, że do Polski, która na zawsze odcięła pępowinę komuny. Wyraz - komuna genialnie wykpiono by nie drażnił. Kpina zabija genialnie, bo przez długi czas. Naprawdę chce zostać ale... Ja już się nie liczę. Pokolenie takich starych pierdzieli jak ja już się nie liczy, no chyba, że ma przeszłość towarzyszy. Wtedy wiek nie przeszkadza. Więc chcę być jak pies któremu nie przeszkadza, że nie chodzi do kina, bo nie wie co to jest kino. Więc wole żyć w nieświadomości. Niestety, wróciłem i wszystko też wróciło.

Genialna prawda: „Każdy naród ma taki rząd na jaki zasługuje”.

20/03/2010