Start arrow Spis wierszy arrow 14-letni durnie, 80-letni durniejsi...
14-letni durnie, 80-letni durniejsi...
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
05.06.2008.

Nie ma nic błędniejszego niż takie rozumowanie: Do pracy w dyplomacji najlepsi są starsi ludzie. Wiemy, że to pojęcie jest i względne i że dziś żyjemy co najmniej 10 lat dłużej (bo...proszę pana to straszne jedzenie z konserwantami!...)Starsi ludzie mają mniej ciepła w sobie, a ja pozwolę sobie dodać, że nie znam przykładu aby z chłodnych jajek wyszło coś żywego...

Dyplomacja chyba martwą nie jest?... Durny nastolatek tłumaczony jest przywilejem wieku. W miarę upływu lat jego głupie zwyczaje, generalnie biorąc-głupota umacniają się i nabierają przekonania o własnej racji. Gdy taki dureń dochodzi do "wieku dyplomatycznego", to żadne moce świata tej racji nie zmienią. Wiemy jak uparci potrafią być starsi ludzie. Do uporu dochodzi strach, biologiczny, że coś się kończy, że bogaty, to mamy klasyczny, filmowy wręcz przykład skąpca.

Ale co się dzieje z mądrymi nastolatkami gdy wyrastają na mądrych, starych ludzi? A chwała im za to, co nie znaczy, że naród, państwo, społeczeństwo nie planuje pogodnej śmierci w łóżku i otoczeniu rodziny. Naród to życie, a życie idzie do przodu. Od wspomnień ma albumy ze zdjęciami...

W europejskim parlamencie, który jest współczesną wersją marksistowskiego - "Proletariusze wszystkich krajów łączcie się"...urzęduje para polskich staruchów. Obaj zakochani w Brukseli i rządach Pełniących Obowiązki...

Obaj prawie bezzębni, ale nie tak dawno potrafili jadowicie kąsać rządy PiS-u. Jeden, ten bardziej elokwentny, kiedyś nawet przysięgał, zapluwając się, że nie umrze w kraju rządzonym przez PiS i tu powinienem dać przymiotniki... Obaj zapluwali się oburzeniem na średniowiecze poczęcie rządów PiS bo w katedrze, a do tego bardzo nie miłe bratniej solidarności narodów miłujących pokój (lecz gdzie jest kuchnia?! Gdzie kuchnia z pełnymi miskami?...) granie marszu - "Hej kto Polak na bagnety". I to "odbieranie" wierności prezydentowi przez wojsko salutujące sztandarom biało - czerwonym. Nic tylko nacjonalistyczne numery z zabarwieniem na faszyzm!

O tyle to dziwniejsze, że jeden ze staruchów udaje katolika, więc skąd ta nienawiść.

Ten głośniejszy desygnowany jest w "Poczet panteonu narodowych bohaterów..."Kto go desygnował? A niejaki Flip-Flap. Co to jest flip-flap? A coś lub ktoś bez kręgosłupa. Dobrze mu leżać na każdej stronie ciała. Wczoraj zakochany był w PiS-ie, nic mu tam nie wadziło, wszystko grało, włącznie z wojskową orkiestrą, której był w pewnym sensie..."dyrygentem". Teraz zakochany jest w PO, a w PiS-ie raptem zobaczył nie tylko gnój i bardag, ale zakusy groźne dla Polski. Bo Flip-Flap najlepiej czuje się na wietrze...

Drugi staruch (już prawie bez głosu) jest bez porównania mądrzejszy. Mądrość wyniósł z domu gdzie uczono go by wypowiadał się zawsze ot, tak, troszeczkę, na uśmiechu i aby nie pod włos... Gdy bronili go koledzy - towarzysze z parlamentu UE, to właśnie z takim pół uśmieszkiem (pełny uśmiech można wziąźć za śmiech, a to może kogoś obrazić...) obserwował nieomal z przyzwyczajenia i słuchał jak go ojczyzna skrzywdziła... Ale to już było i teraz jest podobnie jak ten rozkrzyczany autorytetem w odzyskanej ojczyźnie. A fe, bardzo niewłaściwy wyraz, bo sugeruje coś suwerennego, niezawisłego, a więc z potencjałem nacjonalizmu, a nie tego uczy jedność proletariuszy wszystkich krajów miłujących taką samą drogę do wspólnej stodoły.

Obaj panowie (przepraszam, dziś nie ma Polski pańskiej) więc obaj jeszcze jakiś czas poplują tu i tam, na tego lub tamtego, a w mikrofon też, ale to już kwestia czasu gdy wejdą może nie w poczet, ale w wiek gdy co tu dużo mówić - nie wiem czy przybywa mądrości, ale wiem, że napewno ubywa sił. To wiem, niestety... Więc będzie z nimi jak z tamtym generałem Legii Cudzoziemskiej. Bradzo starszym generałem... Wizytuje tereny dawnych działań, przemawia...Żołnierze, gdy byłem tak młody jak wy, to tutaj polowałem na lwy. Skacze na mnie ogromny lew. Podnoszę strzelbę, zacieła się...Zesrałem się...

Zapanowała konsternacja, adjutanci, przydupasy różne usiłują ratować sytuację więc jeden mówi...

- Panie generale, w takiej sytuacji każdy by się zesrał.
- Tak, tak, ale ja teraz zesrałem się...

A towarzysze Lenin i Stalin podskakują w mauzoleach i pokrzykują radośnie...-Nu, tak i smatry! Biez naszoj właści u przykazu, Palaczki paszli w kałchoz, w Brukselu!... A towarzysz Dubczek dodaje...-Holedupki hop do kupki!...

P.S. Skoro o emerytowanych choć nie zupełnie generałach. Jest taki co nazywa się Zbigniew Brzeziński i uchodzi za "Zena" (wchodni symbol wiedzy) polityki. W wywiadzie dla francuzkiej odmiany CNN odkrywał kolejność dni w kalendarzu czyli moim językiem (aż do znudzenia) środę po wtorku. Że co? Że udzielał odpowiedzi na najbardziej aktualne sprawy w polityce tak jakby... czytał z mediów. Ostatecznie, trudno by "stworzył" coś nowego w na codzień oklepywanych rutynkach polityki. Panie Brzeziński, mnie naprawdę nie obchodzi czy i do jakiej loży pan należy. To sprawa pańskiego sumienia i "wyznania". Obchodzą mnie bzdury wypowiadane na temat Rosji, bo są witalnie ważne dla Polski. Ten temat potraktował pan jak niedzielę po środzie. Ponieważ nie każdy potrafi podążać za (zgadzam się w 100%) skrótowym stylem mego pisania, więc musze wyjaśnić ten przeskok w czasie. Gdy reporter zapytał pana o przyszłość Rosji, to usłyszeliśmy, że na najdalej 10 lat Rosja zatęskni za Europą. No, tak pan nie powiedział, ale w tym sensie, że "Rosji będzie potrzebna Europa". Co ma się do tego przyczynić? Towarzysz Putin jako ostatni z "Siekierzyńskich". (przepraszam, to było w złym tonie), więc jako ostatni z KGB czyli prostej linii stalinowskiego teroru przejdzie w zasłużony spoczynek, a wraz z nim jemu podobni. Do władzy dojdzie nowe pokolenie zeuropeizowane, ogólnie mówiąc i putinowskie plany wielkiej, mocarstwowej Rosji przestaną być dla Rosjan atrakcyjne.

A to niby dlaczego, panie Brzeziński? Przestanie się Rosjanom, zwłaszcza młodym podobać ich pozycja w świecie, gdy już teraz 12 latki uczą się nacjonalizmu przez największe N...

Europa będzie "potrzebna Rosji", to są pana słowa. Pomogę panu, panie Brzeziński zrozumieć bzdurę takiego rozumowania, łopatologicznie pomogę: Pan ma sklep, a w nim wiele atrakcji. Oczywiście sklep musi mieć klientów, prawda? Ja nie mam sklepu, ale lubię atrakcje i mam pieniądze, bardzo duże pieniądze. Czy to znaczy, że pan mi będzie potrzebny? Że nawet zaprzyjaźnimy się? A niby po co. Gdy ja zechcę coś z pańskich atrakcji to po prostu kupię. A gdy nie od pana, to w innym sklepie. nie będzie brakowało gościnnie otwartych dla mojej forsy, prawda, panie Brzeziński?

A chyba nie muszę tłumaczyć jak bogaci tego świata traktują sklepikarzy...

Nie muszę również tłumaczyć, że z biegiem czasu ten kto ma dużą forsę bedzie miał własne sklepy, prawda panie Brzeziński?

Gdzie w tym Polska. Chociaż tego pan nie ruszył, bo na międzynarodowej arenie nie rusza pan wyrazu Polska (jedynie w Polsce słodzi o NIEJ). Gdzie? A w tym samym miejscu co dziś czyli łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Zwłaszcza gdy ten koń jest dobrze...wytresowany.

Nieomal zakochał się pan w Baraku Obamie? Tylko on i JFK. W pana mniemaniu to i najwybitniejsze umysły i prezydencji (Obama może zostanie). A wie pan, panie historyku z wykształcenia co to koń trojański?...

To tyle na dziś. Wesołych, 80-tych urodzin...