Start arrow Wiersze arrow Polska w dotyku cudzoziemca.
Polska w dotyku cudzoziemca.
Oceny: / 3
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
17.12.2018.
POLSKA W DOTYKU CUDZOZIEMCA
Po wielu latach nieobecności w Polsce wróciliśmy, Renata i ja, do Kraju.
Wróciliśmy do miejsca, które kiedyś zostawiłem w wierszu
...Był czerwiec
nad Wisłą kwitły głogi
a na wydmach
Viola tricolorata...
Nie mogłem doczekać się, aby dotknąć te wydmy gdzie, ech, co tu dużo słodzić, ale "zaczęło się" Renaty i moje życie.
Wróciliśmy do kraju wolnego od komunizmu, bo tak nas zapewniali znajomi i przyjaciele.
Mnie, sybiraka, którego komunizm wywiózł na syberyjską śmierć. Zabrał dzieciństwo i zdrowie. Zabrał brata Zbysia, który został na zawsze pod śniegiem Syberii...
Czy ktoś potrafi zrozumieć, co czułem w dniu powrotu do Polski, widząc w polskiej telewizji premiera Polski komunistę i prezydenta Polski komunistę, Polski wolnej od komunizmu...
Czy było warto wrócić? Nie wiem. Sam już nie wiem. Ale głosem młodości w uszach zabrzmiało...
"...Raz, dwa i od nowa
Polska Ludowa
Polska Ludowa..."
Dopiero teraz zrozumiałem znaczenie i denialną mądrość słów: "Wieczna chwała nieśmiertelnej ideii Marksizmu i Leninizmu. Niech żyje!"...
A głogi i fiołki na wydmach? Ech, ty, poeta, poeta... Fiołki ci w głowie. A Polska? Na zawsze zostanie jedynie w... dotyku cudzoziemca.

                                                         
W czasie i w przestrzeni...