Start arrow Spis felietonów arrow PRZEGRALIŚCIE !
PRZEGRALIŚCIE !
Oceny: / 4
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
08.02.2018.

      P R Z E G R A L I Ś C I E !

     Tylko WYJĄTKOWO GŁUPI lub WYJĄTKOWO NAIWNY człowiek chce rozmawiać z kimś, kto nie słucha i ma tylko jedną odpowiedź: N I E.

     Tak w skrócie wygląda "komunikacja" PiS-u z Platformą Obywatelską...

     Nie wiem ilu, bo mam nadzieję, że nie wszyscy w Platformie Obywatelskiej są po doktrynacji rodem z NAJLEPSZEJ w historii świata, doktrynacji komunistycznej. Ci, co są, nie tylko są odporni na KAŻDĄ, powtarzam KAŻDĄ logikę, ale o przysłowiowe niebo mądrzejsi od szlachetnego, czyli po prostu głupszego rozmówcy.

     W przeciwieństwie do ciebie, internauto, ja jestem "wychowany" w systemie komunistycznym. Dzieciństwo, młodość i początki dorosłego życia, to lata 50-te, gdy obowiązywało genialne prawo: KŁAMAĆ, tysiąc razy KŁAMAĆ powtarzając TO SAME KŁAMSTWO, aż sprawą odsłuchania i PRZYZWYCZAJENIA stanie się "prawdą".

     Że ja mam tendencje upraszczania, już nie wspominając o demagogii? Nie muszę. Sprawa sama w sobie jest PROSTA. Jak? Jak wyżej: Słuchać, nie słysząc i powtarzać: NIE.

     Politowania godną jest naiwność, z jaką PiS usiłuje szukać racji prezentowanej przez opozycję. Gdy słyszę, że (ten łysy, jak mu tam...) reprezentant prezydenta Dudy powtarza, że "Teraz mamy dobry rząd, ale czekamy na dobrą opozycję..." Dobrą opozycję?! Skoro będzie dobra, to po cholerę ma być opozycją?!

     Opozycja z natury rzeczy i z założenia NIGDY NIE JEST DOBRA dla i do partii rządzącej. Skoro neguje, opiera się, nie zgadza się, ma tych, którym, gdy ktoś na głowę nasra, to mówią, Ze to deszcz... (to jako opozycja nic pozytywnego w relacji z rządzącymi nie wnosi. NIE MOŻE wnieść, bo JEST OPOZYCJĄ! Czy to jest trudne?! Widocznie tak...)

     Czy wobec tego opozycja do rządzących jest czymś potrzebnym, nawet gdy nie wroga, gdy zwyczajnie przeciwna? A niby po co? Do czego? Żeby mącić w głowach swoim programem (nawet, gdy ma taki, czego obecna opozycja nie ma, bo nie jest konstruktywnym negowanie WSZYSTKIEGO). Potrzeba czegoś takiego jest taka jak wrzody na dupie, gdy już nie jest tylko pryszczem.

     Że ja jestem wulgarny? Jeżeni jestem, to znaczy, że nie widzę głupoty (bo innego słowa nie mam) PiS-u, gdy usiłuje usłyszeć od opozycji coś więcej niż NIE?!

     Zapraszać opozycję do TVP, dawać jej przestrzeń medialną? W jakim celu? Chyba tylko aby telewidz usłyszał genialne SPREPAROWANE argumenty doskonałej demagogii i pomyślał, gdy nie ma własnego zdania. Może coś w tym jest?...

     Nie chcę się wyrażać co, bo do rymu... Tylko to, nic więcej.

     W jednym z felietonów dałem mądrą radę ludziom PiS-u, gdy "rozmawiają" z ludźmi Platformy Obywatelskiej - czytaj: Odbijaniem się własnych słów od ściany. Powinni zaczynać i kończyć jednym, tylko jednym słowem: PRZEGRALIŚCIE. Może nie jest tak doskonałe, jak wypróbowane na milionach zdominowanych władzą komunistyczną kłamstwem, ale powinno być idealnym argumentem w "rozmowie" z kimś, kto słyszy tylko siebie.

     PRZEGRALIŚCIE towarzysze przydupasy PZPR i SLD. Po prostu i tyle.

     Ale, uparcie tkwić przy wysychającym trupie nie świadczy dobrze o inteligencji. A naprawdę, towarzysze z PO, głupi nie jesteście.

 

 

                                                                                                                                                     luty,2018