Start arrow Spis felietonów arrow MURZYŃSKO - ŻYDOWSKIE MIASTO - ZDECHNIJ
MURZYŃSKO - ŻYDOWSKIE MIASTO - ZDECHNIJ
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
24.05.2017.

Jest rok 1975. Nowojorski Daily News na pierwszej stronie drukuje odpowiedź prezydenta USA Geralda Forda do Nowego Yorku: „Black and Jewish city – drop dead” (Czarne i żydowskie miasto – zdechnij).

Nowy York tonie w śmieciach i długach. Policja, straż pożarna, Sanitation Dpt. Od miesięcy pracują bez wypłat. Kolesiostwo we władzach miasta żyje milionowymi przekrętami i łapówkami. Koleś zleca kolesiowi naprawę ulic i koleś zalewa dziury gorącym asfaltem, który zima wypłukuje i koleś ponownie za miliony łapówki zalewa asfaltem…

Dziury? Na Madison Ave taksówka wpadła połową długości do dziury w jezdni. Jeszcze działa metro, ale jego pracownicy od czterech miesięcy pracują bez wynagrodzenia, bo miasto nie ma pieniędzy.

Ale oto pęka bomba! Steve Bauman, reporter telewizji kanał 5, mówi, że major (prezydent miasta), pobożny Żyd Beam (rodowodem z Polski), by mieć duchowe wsparcie zatrudnia  z publicznych pieniędzy rabina za 50 tys. dolarów na rok. (Policjant zarabia 16 tys. na rok) Ale się zrobił krzyk!

Renata i ja od pięciu lat mieszkamy w Nowym Yorku i próbujemy zrozumieć co się dzieje z naszym miastem. Bankrutują usługi i sklepy. Ja jestem od pół roku bez pracy. Któregoś dnia metro staje. Tworzą się korki i chaos, na które nawet pisarzowi brakuje słów.

Nowy York OGŁASZA BANKRUCTWO. Co to znaczy? Liczy na federalną pomoc, a co to znaczy? Że obywatele USA z własnych kieszeni muszą ratować „wizytówkę USA” przed katastrofą.

W kongresie i Senacie burza sporów. Proste. Nie wszystkie stany chcą ratować i pomagać miastu od wielu lat toczonego rakiem korupcji, bałaganem i łapówkami.

Jedna z ulic na Wall Street (dzielnica banków) ma taką dziurę w jezdni, że… widać linię metra i peron, a na nim przerażonych ludzi, bo samochód który zahamował za późno „trzyma się ulicy resztkami sił”...

Niewywożone śmiecie gniją, sięgają miejscami pierwszego piętra! Waszyngton obiecuje pomoc. Jest nie do pomyślenia, aby Nowy York przestał istnieć jako miasto. Już od dawna dwa główne lotniska nie przyjmują turystów z Europy. Kompromitacja!

Właśnie wtedy prezydent G.Ford odniósł się do Nowego Yorku jako murzyńskiego i żydowskiego miasta aby zdechło…

Ostatecznie Kongres USA jakoś wycisnął z obywateli USA pożyczkę ratującą Nowy York.

Internauto… Pewno czytasz to jako obraz filmowej apokalipsy, prawda? Nie. To Nowy York lat 70-tych.

Co spowodowało wydobycie miasta ze śmierdzącego dołu. Różnie mówiono. Przeważały głosy, że dwieście lat istnienia Stanów Zjednoczonych (1976), a więc mega uroczystości, turyści z całego świata itp., należy ratować miasto.

Czy coś się zmieniło? Nowy York opuściliśmy jesienią 1977 wylatując na kilka miesięcy włóczęgi po Ameryce Południowej.

Po powrocie, w końcu grudnia 1977, zastaliśmy miasto tak samo pełne dziur jako, że asfaltem betonu nie zreperujesz, nie mówiąc o zapełnieniu dziur w kieszeniach włodarzy miasta…

                               Marzec 2017

 

P.S.

Dlaczego dziś o tym?

Znajomi właśnie wrócili z wycieczki do Nowego Yorku. Zachwyceni. Oto co powiedzieli: „Zazdrościmy wam tylu lat życia w Nowym Yorku. Na pewno cudowne wspomnienia…”

Oczywiście mieliśmy o… tyle lat mniej niż dziś.