Start arrow Spis felietonów arrow 13 GRUDNIA 2016
13 GRUDNIA 2016
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
07.12.2016.

13  GRUDNIA  2016

13 Marca o 4 rano 1940 trzech żołnierzy Armii Czerwonej i jeden cywil Polak wyciągnęli z domu moją Mamę,  brata Zbysia i mnie.

Wrzucili do bydlęcych wagonów bez okien i 6 tygodni, później wyrzucili na śnieg w syberyjskiej tajdze.

Pięć lat później,  zimą 1945 brat Zbysio został pod śniegiem pochowany gołymi rękami mojej Mamy.

2 Lutego 1954 o 2 w nocy,  trzech cywili z Urzędu Bezpieczeństwa wyciągnęło mojego wujka Leszka na śmierć przez rozstrzelanie.

Kobiecie z którą miał trójkę dzieci powiedziano, że miał szczęście, bo "od razu dostał kulkę w łeb zamiast długo męczyć się jako bandyta z wileńskiego AK"

W Lutym 1954 miałem 16 lat. Jednym z ubowców był młody, silny facet i podobno miał 20 lat.

Jeżeli jeszcze żyje to dziś ma 82 lata.

Ciekawe czy 13 Grudnia tego , 2016 , roku dołączy do Grzegorza Schetyny i Ryszarda Petru, plus działaczy KOD-u,  oraz aktorów czerwonej warszawki na czele z Krystyną Jandą by demonstrować przeciwko "bezprawiu" rządu PiS-u, planującemu ukarać "urzędników "UB i SB, obcinając ich emerytury do polskiej przeciętnej.

Nie wiem ile lat mieli i Schetyna i Petru w 1954 i co pamiętają. Ja pamiętam tragedię tamtej kobiety z trójką dzieci WYRZUCONEJ z mieszkania po "bandycie i wrogu Polski Ludowej".

13 Grudnia 1981 to haniebna data w historii Polski, Również haniebnym czynem jest planowana demonstracja przez takich jak Schetyna, Petru, Kijowski maszerujących ramię w ramię z takimi mordercami jak ci co zamordowali mego wujka Leszka.

A skoro o "jedności" w polskim narodzie... Pisałem do gazet polonijnych, że rząd Jaruzelskiego uderzy w Solidarność na Święta Bożego Narodzenia bo i euforia świąteczna i... zima, więc w lesie się nie schronisz...

Warszawa przeczytała i uderzyła wcześniej by zaskoczyć...

Mieszkałem w Kalifornii ale czułem,  wiedziałem i napisałem ten jak go nazwano ...

PROROCZY wiersz.

Wejdą nie wejdą
wejdą nie wejdą...
głupi by wchodził do cudzego domu
z nożem
gdzie dwóch braci
nożami w siebie rzuca
chcesz cudzy dom zabrać
zaczekaj aż się wykrwawią

Wejdą nie wejdą
wejdą nie wejdą...
głupi by skręcał bat na samego siebie
gdy może go włożyć
do bratobójczej ręki
jadem władzy karmionej

Wejdą nie wejdą
wejdą nie wejdą...
NIE WEJDĄ

Zanim śnieg brudy zmyje
krew spłynie własna
własną ręką puszczona

Proroctwo przeklęte
przepadnij
niech głupim będę
a myśli moje
bez sensu i racji...

 

California, 16 października 1981