Start arrow Spis felietonów arrow CZY MOŻNA WYGRAĆ Z TERRORYSTAMI?
CZY MOŻNA WYGRAĆ Z TERRORYSTAMI?
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
30.03.2016.

Dziś? Jutro? Kiedyś?... NIE!

Terroryzm karmi się sam i wynika z nienawiści, a z nienawiścią nikt jeszcze nie wygrał. Jak długo jeden człowiek będzie uważał, że jest gorszy, tak długo będzie nienawiść i chęć zemsty.

Żydowski i Chrześcijański Świat zdecydował opanować Muzułmański. W procesie tego ten ostatni krwawi milionami ofiar. To jest pożywka dla terroryzmu i nie trzeba tu wielkiej ani psychologii ani filozofii. Jest to odwieczne COŚ ZA COŚ !

A z "technicznego" punktu widzenia? Europa i Stany Zjednoczone mogą tak "naszpikować " lotniska, dworce, hotele itp. miejsca policją i wojskiem, że będzie tego więcej niż cywili. Jak? A na jednego pasażera czy gościa hotelowego będzie trzech ochroniarzy każdego rodzaju i co?

I to ma odstraszyć terrorystów? Nie muszą być geniuszami taktyki aby ... wsiąść w samochód, zabrać jednego kałasza i trzy magazynki.

Każdy magazynek ma 30 sztuk amunicji. W sumie 90... A samochód? Jeden z setek i tysięcy na zatłoczonych przechodniami ulicy... Kumasz ? Dokończyć?...

Że bomba na lotnisku lub w metrze zabija dwadzieścia osób? Ile może zabić jeden magazynek z kałasznikowa?... A trzy magazynki?... W sumie KILKA minut jazdy samochodem i terroryści (najpierw go... ukradli) porzucą i znikną w tłumie...

Tylko "tyle"? Nie zupełnie, bo gdy są lepiej wyszkoleni, to umieszczają w bagażniku bombę. Wystarczy otworzyć bagażnik by wybuchła i gdy policja namierzy samochód, to oczywiście będzie chciał go przeszukać...

Czy taką akcję można, po pierwsze: Przewidzieć? Nie. Bo czy można z tysięcy samochodów na ulicy, na ulicach, wytypować właśnie ten jeden, a niczym się nie wyróżniający? Nie.

Po drugie: Co można zrobić gdy terroryści zaczną strzelać do przechodniów. NIC. Można jedynie liczyć, że strzały oddane w tłum, w zatłoczony chodnik trafią na któregoś przechodnia. Ale....Na 90 strzałów (magazynek Kałasza można opróżnić w ...TRZYDZIEŚCI SEKUND!) celnych będzie nawet mniej niż połowa, a to i tak więcej ofiar więcej niż od wybuchu bomby, prawda?

Czy to jest podręcznik dla terrorysty?

To jest abecadło do zabijania wroga, a wrogiem dla terrorysty jesteś ty internauto i jestem ja.

A tak "niewinnie" się zaczęło gdy wiosną 2003 roku premier Izraela Szaron, powiedział do Johna Boltona, podsekretarza stanu USA (Patrz; USA TODAY 3/17/2003 / War is not in US interest), że w pierwszej kolejności Stany powinny "zlikwidować" (dosłownie) Irak jako kraj zagrażający Izraelowi...

A co było dalej? "Likwidowani", czyli Arabowie na Bliskim Wschodzie powiedzieli... my też potrafimy likwidować...

No i tak z rewanżu, z odwetu, narodzili się terroryści.

A co dziś w Iraku? Syrii? Afganistanie? A "normalka"... Codziennie giną ludzie. W TYSIĄCACH ofiar.

Teoria i tłumaczenie, że terroryści to członkowie grup przestępczych lub ogłupione, nieświadome działania małolaty, można jako wygodne bajki między europejskie media włożyć....

                                                Marzec 2016.