Start arrow Spis felietonów arrow UTOPIA ZWANA DEMOKRACJĄ (DEMOKRACJA I KRASNOLUDKI)
UTOPIA ZWANA DEMOKRACJĄ (DEMOKRACJA I KRASNOLUDKI)
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
21.12.2015.

To było w siódmej klasie podstawówki gdy nauczycielka tłumaczyła nam o demokracji. Mój kolega Runcka tak to podsumował: " Znaczy się, że każdy chuj na swój strój."

Czyli ci, których jest więcej decydują o tych, których jest mniej. Pełna demokracja, pomijając, że utopia, yo anarchia. Spokojnie...

Zgodzisz się, że podstawą ludzkiego społeczeństwa jest rodzina?

Czy w rodzinie jest demokracja? Dotarło? Nie? To uzupełnię: Oto tata, mama i dzieci. One chcą "na swój strój", ale rodzice się nie zgadzają. Mama chce na swój, ale tata ma inne zdanie. Jeżeli pięć osób sobie najbliższych i związanych życiowym interesem nie może mieć wspólnego zdania, to co może powiedzieć o większości? Co? Do rymu...

A Runcka to postać z niezapomnianych lat dzieciństwa odkrywania piwnic i niebezpieczeństw gruzowiska jakim był powojenny Elbląg.

Jest o tym i znacznie więcej w mojej, najnowszej książce. Jest o Gruzinkach upiększających gruzy. Prawdziwych? Prawdziwe to były seksualne usługi dawane przez te polskie "Gruzinki". Królowała legendarna "Małpa cycata", w której legendarności przypadkowo wpadłem i tak zostawmy... Jest o 20 letnich Polakach urodzonych w Uzbekistanie i "wsadzonych" do naszej klasy aby ukończyli podstawówkę.
Stali się postrachem Elbląga, gdy pewnego dnia wrzucili do elbląskiego kanału dwa "gaziki" z ubowcami... 

Jest o pierwszych przytulankach i oczywiście o... "przepychankach"... Jest tego sporo...

Ale dziś ma być o demokracji. Oto demokratycznie wybrano nowy rząd.

Co to znaczy demokratycznie? Czy to, że ci co nie chcieli tego rządu teraz muszą się na niego zgodzić, bo... "Demokracja to kompromis". Co za obłuda! Nie ma kompromisu między wygranym a przegranym, jest NATURALNA chęć REWANŻU!

Więc ci, których było więcej, bo wygrali, decydują o tych których jest mniej? Że "demokracja to władza ludu "...Jakiego ludu? Tego, którego jest więcej?

To jest WŁADZA WIĘKSZOŚCI i tak to powinno się nazywać. Nie mniej nie więcej, bo prawdziwie.

Czym to się różni od władzy dyktatora? Proste: Dyktator zapewnia pełną "demokrację", bo WSZYSCY muszą mówić i robić to samo

Że to nie jest miłe i nie pasuje do sloganów o równości i godności?

Takie życie, mój ty przegrany... W imię i... demokracji, jako przegrany jedz moje gówno, bo to dla mnie czekoladka... Smakuje?

Ty jesteś mocny intelektualnie i ważysz 60 kilo. Ja ważę 80, a 60 to podnoszę na rozgrzewkę. Kto, pytam, kto się zadecyduje o demokracji między nami? Dotarło?

Czy można pisać o czymś czego nie było, nie ma i nie będzie? Można nawet z takiego pisania dostatnie żyć i mieć naukowe tytuły.

Robią to zawodowo tak zwani specjaliści od "znajomości człowieka": Socjo-polito-pedagogo-filozo-fiści.

Tylko w ich pracach znajdziesz demokrację.

Gdy rodzaj ludzki się zaczynał, to Adam dostał sąsiada i na ziemi było dwóch facetów. Idealna proporcja dla demokracji, prawda? Ale ten nowy miał chrapkę na Ewę...

 Adam mu kulturalnie-ty, nowy, tak nie można, a on-A w ryja koleś chcesz?...

Że gdzieś jest demokracja? Tak? A "Królewna Śnieżka" też jest? Nie ma? Bo niby gorsza?!

No, to po demokracji i krasnoludkach...

                                                                             Szczęśliwego 2016