Start arrow Spis felietonów arrow IDIOTYZM POPRAWNOŚCI
IDIOTYZM POPRAWNOŚCI
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
01.07.2015.

Nie będzie tu o tej, politycznej, co nie znaczy, że mniej idiotycznej.

Ale na początku. Nie wszystko co "idzie” ze Stanów Zjednoczonych jest warte kopiowania. Mieszkałem w USA prawie 40 lat, były moim domem, a w domu jak to w domu, nie zawsze jest cacy, cacy. To, że polskie seriale są żywcem skopiowane z amerykańskich, jedynie dodana polska "łezka" i tygodniowe; "co sobie o mnie pan, pani pomyśli", to osobny temat.

Przejdźmy to tak ulubionego dziś słowa: Meritum (drugie to jest-przejrzystość). Co to jest cukierniczka? No, co, jak myślisz internauto? Że ja nie mam tematu, lub usycham umysłowo, bo mi się kalendarz kończy?

To drugie jest prawdziwe, ale nie słyszę odpowiedzi... Że, to jest naczynko do cukru? Tak było, ale już nie tylko tak jest.

Cukiernik to facet w zawodzie bardzo lubianym, ale, co się dzieje, gdy do tego zawodu idzie kobieta? Zostaje cukierniczką.

Wczoraj w TV widziałem panią i dopisek, że jest... socjolożką. To taka żeńska forma od socjologa. Poprawnie, oczywiście, bez seksizmu!

Przypominam paniom o poprawności wykonywania takich zawodów jak: Elektryk - elektryczka. Hydraulik - hydrauliczka, Piekarz - piekarniczka? Piekarka? Stolarz - stolniczka. Murarz-murarka. Marynarz-marynarka.

Można by i mnożyć. Chyba najbardziej ryzykownym poprawnie jest kobieta pracująca u prawnika, bo skoro od socjologa "pochodzi" socjolożka, to od prawnika prawniczka... Boże (każdego kościoła...) broń by nie było błędu w pisowni, bo wtedy wyjdzie… prawiczka.

Nasz znajoma ma 23 lata i na dniach zostanie… prawniczką... Że, co proszę? Że, bez komentarza…

Skąd ta poprawność? Kto jako pierwszy (a może pierwsza) postanowiła "skończyć" z seksizmem i "dominacją mężczyzn" w pisowni?

Co z tego wyszło, sam widzisz ,internauto.

Jak do tej pory cukierniczkę podawano z rąk do rąk... A fe..

A może to był pomysł feministek?

Byłem w ósmej klasie, wówczas pierwszej licealnej i pierwszy raz usłyszałem słowo - feministka. Nie byłem najgorszy z polskiego i podobno wiele lat po mojej maturze nasza pani polonistka, Nowak, czytała moje wypracowania jako przykład… poprawności (skromnie to określając). Wiem, wiem... skromność, to nie jest moja cecha.)

Gdy przyszła pierwsza telewizja to zobaczyłem feministki.

Bez wyjątku były to brzydkie lub grube kobiety. No i ta ich złość, zaciętość, plus ponuractwo twarzy... Czyżby to one wprowadziły idiotyzm poprawności i skazały cukierniczki by przechodziły z rąk do rąk?!

Najsłodziej to dla takiej nie jest...

 

                                                              4 czerwca 2015