Start arrow Spis felietonów arrow "WYZWOLENIE" POLSKI?!
"WYZWOLENIE" POLSKI?!
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
06.02.2015.

Co za bzdura! Jakie wyzwolenie?!

Czy Armia Czerwona mogła NIE PRZEJŚĆ PRZEZ TERYTORIUM POLSKI w drodze do BERLINA?

Internauto, jeżeli TVN 24 jeszcze nie zalał Ci mózgu i potrafisz samodzielnie myśleć, to pomyśl: Łaski bez, bez łaski, chciał czy nie, Armia Czerwona MUSIAŁA przejść przez Polskę by pokonać Niemców i dotrzeć do Berlina.  

Niby którędy, jeżeli nie przez Polskę mogła iść? No? Przez, Szwecję? Węgry?

A, że musiała również południem, to "wyzwoliła" Czechosłowację. Kumasz?!

A, że po drodze był Oświęcim, a w nim załoga niemiecka? To co, dzielni żołnierze z czerwonymi gwiazdami na czapkach (ci sami, którzy 13 Kwietnia 1940 wrzucili mnie jak pakunek do pociągu na Syberię...) mieli niby co? Nie wygnać Niemców z Oświęcimia?

17 stycznia 1945 "wyzwolili" Warszawę, również po drodze do Berlina. Czy do jasnej cholery nikt z polityków, polskich polityków tego nie widzi? Oczywiście, że ci z SLD i PO tego nie powiedzą, ale opozycja bijąca pianę?

Oto scenario: Armia Czerwona przekracza Rzekę Bug i rusza na zachód.

Cel: Berlin.

Ale którędy dzielni żołnierze Armii Czerwonej mają iść. No, którędy...

Po drodze Polska, co robić... Dylemat prawdziwy... Przeskoczyć powietrzem?

Opłynąć Bałtykiem? Iść przez Rumunię, aby tylko NIE przez Polskę?

 Czyli co? Pozostawić na terenie Polski Niemców aby broń Boże ich nie wypędzić i... "wyzwolić " Polskę?

Ależ musiał główkować ojciec narodów Stalin. Co robić!!

Oczywiście, że "Na Warszawu, tawariszcze, na Warszawu"! No i "...pamieszaj  krow, tawariszcz, pamieszaj krow". Czytaj: Gwałć każdą Polkę "po drodze"...

To-pamieszaj krow (zmieszaj krew) nie jest moim wymysłem, bo mam żal za 6 lat na Syberii i mego Brata Zbysia, który został pod śniegiem.

To były AUTENTYCZNE rozkazy politruków czyli oficerów politycznych NKWD dla żołnierzy.

"Pech Historii" chce, że jeszcze żyją Żołnierze Pierwszej Dywizji im.Tadeusza Kościuszki, Polacy w szeregach Armii Czerwonej i słyszeli takie rozkazy. Ci , którzy przeżyli rozkaz do ataku nad Rzeczką Mireją, gdy świeżo uformowane oddziały tej dywizji BEZ pomocy artylerii, BEZ tak zwanego przygotowania artyleryjskiego ze strony Armii Czerwonej, ruszyły na ogień sztyletowy z niemieckich okopów. TO BYŁA RZEŻ!!

Normalnie "kładzie" się "Wał ogniowy", a dopiero potem wysyła się piechotę.

Ale to tak przy okazji przyjaźni polsko - radzieckiej i sprawy "wyzwolenia" Polski.

A, proces "wyzwolenia "Warszawy w Sierpniu 1944? Zaczął się od strzelania do ochotników z polskich oddziałów. Przeprawiali się przez Wisłę by pomagać Powstańcom i ci sami politrucy z NKWD strzelali do Nich.

To też są fakty i żyją Ludzie, którzy byli … świadkami.

A wyzwolona, "niepodległa", Polska ciągle czeka na szczątki swojego samolotu z tragedii smoleńskiej. Może, pani premierówka ma więcej jaj niż były premier z felerem wymowy i upomni się?

                                                          Zima, 2015