Start arrow Spis felietonów arrow Niby wstęp, a z przywitaniem ...
Oceny: / 3
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
10.01.2008.
Że wstęp, to oczywiste, bo ja, mamut komputerowy (w sensie, że anty ...) w końcu uległem presji życzliwych mi ludzi od lat powtarzających... "Nie ma cię w internecie, to znaczy, że nie istniejesz".

Jako, że ciągle istnieję, co nie cieszy mniej mi życzliwych, to z dniem dzisiejszym witam internautów. Wypada się chyba przedstawić chociażby takim mini info. z kilku słowników podaje krótkie to:

"Współcześni polscy pisarze i badacze literatury", Polska Akademia Nauk, tom 4, Warszawa 1996 - 2004, pod hasłem - Kaz Kazimierz Ostaszewicz. Są tam różne różności (literacko mówiąc), a w tym taki pikuś jak, że: "...Równocześnie śpiewa w języku hiszpańskim piosenki kabaretowe z zespołami meksykańskimi...". To mała nieścisłość, nie, że śpiewam, ale lubię dokładność, więc śpiewam z Mariachis i Trios, ale nie kabaretowe lecz folklor meksykański i klasyki jak bolera i ranchery z Epoka de Oro. (To, nawiasem, dla zainteresowanych muzyką Latino).

Co wniosę do internetu? Powiem tak: z pewnością nie będę sobie pomnażał przyjaciół, lub może tak: Nie zmniejszę ilości tych mniej mi życzliwych.

Ten, kto musi szukać przyjaźni powinien zamiast tego przeczytać książkę, pokopać piłkę, pójść z psem do parku lub zobaczyć ile dziwnych stworków niosą swymi kształtami chmury... Przyjaźni podobnie jak miłości nie trzeba szukać, znajdą cię. a jeżeli nie? Spokojnie, kiedyś znajdą.

Na początek dam trochę moich wierszy. Zaraz uspokajam... w setkach spotkań z 10 i wielodziesięcio latkami, moje wiersze jakoś nikogo nie zanudziły i nie odstraszyły od poezji. Może dlatego, że pisały się same, bez poprawiania i dobierania słów, ot przychodziły i mówiły... Ty, gruby, łap, bo ulecimy jak bańki mydlane... a przychodziły zapachem, dźwiękiem zapomnianej melodii, kolorem tamtego... wtedy... Wiecie przecież jak to jest.

Zacznę tymi o psach, wiele z nich "napisały" moje psy, nawet pary razy trafiając do Antologi Poezji Amerykańskiej (by zanarcyzować...)

Ile psich i kocich dusz było w moim i mojej Renaty życiu? Policzmy Reks w Elblągu w czasach szkolnych... Chico w Sopocie przed opuszczeniem Polski, Misiek, Kubuś, suczka Agat, suczka Topaz, Pitek, Żuki, Żaba, Jasper, Chola i Rysio, to Kalifornia i Arizona.

Chola i Rysio przyleciały z nami specjalnym, prywatnym samolotem (rasowo, z wyglądu, nie nadawały się do regularnych linii lotniczych) do Polski latem 2005. Chola umarła 12 listopada 2007 w rocznice swych 10 lat, imieniny Renaty... Żyje Rysio, którego Chola, wychowała od niemowlaka. Co to za psy? Powiem tak... Wzięliśmy je z meksykańskiej dzielnicy w Tucson gdzie Chola rodziłaby psy do walk, a Rysio walczył i zabijał (waży 54 kilo co jak na jego "mieszankę" to bardzo dużo). Uratowaliśmy i zarejestrowaliśmy jako mieszańce "pustułki z wiewiórką", bo tak zwanych papierów nie miały poza prawem do śmierci w ohydny sposób.

Koty... w Sopocie Irys, w Stanach Uszy (zginął potrącony przez samochód), kotka Bluszek (umarła mając 18 lat) i Kisiek, którego... zjadły kojoty...

O naszych mniej lub bardziej kudłatych dzieciach napisałem (ze zdjęciami) książkę "Pies nie kłamie". Naiwny, chciałem ją wydać w "Bernardinum" jako, że do tego wydawnictwa, za darmo wysłałem moje reportaże z (dziesiątkami kolorowych zdjęć) z wielu ciekawych miejsc świata. Za darmo, bo dochód przeznaczyłem na sieroty w Diecezji Pelplińskiej. Taką zawarłem, a dżentelmeńską umowę ze świeckim dyrektorem "Bernardinum". Aha, reportaże były do miesięcznika "Poznaj świat".

Książkę odrzucono bo... "Może obrazić księdza biskupa..." Że co? Że było w niej o psie, niedoli i duszy, która nie została uznana, a w którą przecież Stwórca tchnął życie i uczucia...

Książka jest nie tylko o psach, lecz o moim zdaniem ciekawych środowiskach i sprawach, zwierzętach, roślinach Kalifornii i Arizony.

Ale jako herezja, to na stos z nią. Tak było. Jak na wstęp to i tak za długo. Zgoda, lecz jeszcze to - wiersze będą po Polsku, ale też i po angielsku, bo może trafią w szerszy świat...

1. Gdy przyjdzie czas - When the time comes PL
1, Gdy przyjdzie czas - When the time comes ENG
2. Dobrze jest mieć - It is good to have PL
2. Dobrze jest mieć - It is good to have ENG