Start arrow Spis felietonów arrow GÓWNO POD GRUNWALDEM
GÓWNO POD GRUNWALDEM
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
17.09.2014.

A raczej co się stało z setkami ton gówna jakie pozostawili po sobie:

Rycerze, ciury, czyli ci od roboty. W sumie w obu armiach, jakieś 20 tysięcy ludzi.

Konie do jazdy i te pociągowe. Krowy i owce pod nóż do żarcia dla ludzi. W sumie ogromne stado też w dziesiątkach tysięcy sztuk.

W sumie ogromna ilość gówna "nagromadzonego" w zaledwie paru dni.

A może by zamiast tak "odkrywczej "pracy jak... Naród pije, są obszary biedy i nie tylko w miastach, osiedla pełne patologii, jakiś socjolog czyli przedstawiciel "nauki" tak potrzebnej społeczeństwu, jak włączenie dupy do orkiestry obok skrzypiec /każde wydaje dzwięk.../ powstanie praca pod tytułem: "Co się stało z gównem pod Grunwaldem".

Kpina? Naprawdę? Czy ja mam pretensje, że pobożne pielgrzymki do Częstochowy gdy w Tysiącach "sztuk" idzie młodzież i dorośli pozostawia po sobie zasikane lasy i "coś" więcej?

No,bo,gdzie..."U chłopa za stodołą"?Gdy pobożna"garstka"licząca kilkaset "przepełnionych"musi, po prostu dać "upust". Ciekawe, że wśród słów podziwu dla maszerujących nic nie ma o tym co pozostawiają po obu stronach drogi...

Ale to jest mini pikuś prz tym co pozostawiła po sobie bitwa pod Grunwaldem.

No panie profesorze socjologii... Czy ja mówie, żeś pan tak potrzebny jak świni siodło? Nie. Ale skoro społeczeństwo płaci za studia uczące nas, że po wtorku jest środa, to może by tak zlecić pracę doktorską o setkach ton gówna pod Grunwaldem?

Przecież tego NIKT NIE SPRZĄTAŁ! Wyobraż sobie pan, że ludność takiego miasta jak Gdynia, plus kilkadziesiąt tysięcy koni, krów i owiec TYLKO PRZEZ DWA, TRZY DNI zrobiła sobie na małej przestrzeni OGROMNY sraczyk!

Czy to jest naprawdę coś CODZIENNEGO?!

Czy ja nie mam oczym pisać? Włąśnie, wróciłem z długiego spaceru, a mieszkam w miasteczku otoczonym lasami. Szukając kurek-grzyby, już na samym skraju lasu wdepłem w gówno. Po prostu.

Było tego sporo jak min na polu minowym. Kurek mniej jako, że nie byłem jedynym zbieraczem.

Czyszcząc adidasy pomyślałem właśnie o bitwie pod Grunwaldem, jako, że ten Kraj regularnie przegrywa bitwy o CZYSTY LAS.

A przy okazji polecam: telewizory, zlewy, lodówki, materace i podobne dobra, ZA DARMO w jakie obfituje POLSKI LAS.

A może wspaniałe pióra autorów z tygodnika/miesięcznika? /"W sieci" czyżby złapani?.../ zamiast czarować nas ekwilibrystyką języka, a przyznaje, że piszą pięknie, co jako pisarz, a "ciut"starszy i pare razy nagrodzony stwierdzam z zazdrością!... Może by tak dali nam coś o zasrywaniu lasów?

Mieszkając w Arizonie widziałem taniec Indian w kółeczko, a w Środku ogromny grzechotnik...

Tylko czekał aż któryś z Indian się zbliży... Ale, oni ostrożni. Mądrze tańczyli tak by nie zbliżać się do niebespieczeństwa. "Tańczący" "W sieci" równie ostrożnie wolą nie dotykać tabu jakim jest...czerwień... Tak tą samą co na sztandarach Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej...

Każdy temat tylko nie czerwony...

Może więc coś o gównie? Śmiało. Prosty kręgosłup nie hańbi...

 

                                                                        15 lipieca 2014

 

P.S. Serdeczne wyrazy współczucia dla towarzyszy z PZPR dziś zwanych (dla zmyłki) nie towarzyszami z SLD... Wasz najbardziej lewicowy z lewicowych towarzysz Putin, podpad całemu Światu, a wy biedaki musicie:

1) Udawać durnia?

2) Być jak reszta nas nie lewicowych i potępiać lewicowego Putina..

3) Udawać nie lewicowych?..Współczuję i podziwiam wasze gimnastykowanie .

Naprawdę i bez ironii.