Start arrow Spis felietonów arrow CZY KARA ŚMIE­RCI OD­STRA­SZA?
CZY KARA ŚMIE­RCI OD­STRA­SZA?
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
04.02.2014.

Tak. Ab­so­lut­nie wszyst­kich, któ­rzy nie chcą umrzeć. Krót­ka pił­ka.

Co ja wiem na ten te­mat? Spo­ro. Od 1974 do 1977 pra­co­wa­łem jako so­cjał wor­ker (pra­cow­nik so­cjal­ny) naj­pierw w dziel­ni­cy Bronks (fo­ne­tycz­ne) mia­sta Nowy York, a po­tem w mie­ście Ne­wark w sta­nie New Jer­sey. Bronks by­ło miej­scem do któ­re­go (na­wet prze­jaz­dem ba­li­by wje­chać spe­cja­li­ści od zna­jo­mo­ści Sta­nów Zjed­no­czo­nych, czy­li tak zwa­ni Ame­ry­ka­ni­ści, jak to­wa­rzysz Le­wic­ki... Pra­co­wa­łem tam po 8 go­dzin dzien­nie.

Mo­imi klien­ta­mi — pod­opiecz­ny­mi czę­sto byli kry­mi­na­li­ści naj­gor­sze­go ga­tun­ku, bądź to na pro­ba­tion, bądź to po od­by­ciu od­siad­ki.

Już wte­dy by­łem cie­ka­wy jak „wi­dzą” ka­rę, śmier­ci. Bez sło­dze­nia so­cjo­lo­gów, bez „u­da­wad­nia­nia”” psy­cho­lo­gów i bez tych co wie­rzą w „Bóg jest spra­wie­dli­wy cho­ciaż nie­ry­chli­wy” 

W 100% za­py­ta­ni o ka­rę śmier­ci, czy bo­ją się, od­po­wia­da­li, że wo­lą pięć razy do­ży­wo­cie niż hot cha­ir. „Go­rą­ce krze­sło”” re­pre­zen­to­wa­ło każ­dy ro­dzaj eg­ze­ku­cji.

Za­py­ta­ni, czy wie­dząc, że do­sta­na hot cha­ir zro­bi­li­by co zro­bi­li, sły­sza­łem, że tyl­ko głu­pi wpa­da, nie oni. Ale jed­nak gdy­by... Aaa, wie­dzą jak so­cjop­sy­cho­lo­gów zro­bić dur­ni i do­stać do­ży­wot­kę...

W la­tach 1979-1988 miesz­ka­łem w Los An­ge­les. Pra­ca pra­cą­‚ a sport spor­tem, że co? Że gra­łem i w pił­kę noż­ną (w TEJ sa­mej li­dze co kie­dyś Ka­zi­mierz Dey­na) i w ko­szy­ków­kę. Ta ostat­nia sku­pia­ła ele­ment nie wy­ma­ga­ją­cy szko­ły ak­tor­skiej i cha­rak­te­ry­za­cji do fil­mów w „g­dzie coś stra­szy”

Po­now­nie... Gra­łem z eks kon­wik­ta­mi, z ko­le­sia­mi na pro­ba­cji, z ludź­mi, któ­rzy zna­ją wię­zie­nie le­piej niż twór­cy se­ria­li „Pla­ne­te”

Kara śmier­ci? Do­kład­nie taka sama oce­na jak w No­wym Yor­ku i w Ne­wark. Ze są tacy co chcą umrzeć? A kto im bro­ni. Po­wie­trze bę­dzie czyst­sze...

Spo­tka­łem się z sa­mo­bój­stwem z rę­ki po­li­cjan­ta... By­ło to tak zwa­ne su­ici­de by cop... Sa­mo­bój­ca mie­rzył do po­li­cjan­ta z dzie­cin­nej za­baw­ki — re­wol­we­ru i po­li­cjant miał pra­wo się bro­nić.

Czy więc kara śmier­ci od­stra­sza? Wszyst­kich, któ­rych o to py­ta­łem. Czy po­wstrzy­ma ich przed do­ko­na­niem czy­nu? Aaa, to już in­sza in­szość, jako że 1) kry­mi­na­li­ści są na ogół dur­ni. 2) Dzia­ła­ją w im­pul­sie. 3) Naj­pierw ro­bią po­tem my­ślą… Ale wszy­scy wo­lą do­ży­wot­kę od go­rą­ce­go krze­seł­ka.

Aha, bo bym za­po­mniał... Co taki kur­du­pel (173 cm wzro­stu) ro­bił na kor­cie ko­szy­ków­ki? Praw­da? A jest taka, że na przy­kład do dziś w Tuc­son pa­mię­ta­ją... Ka­z’s hook. Wcho­dzi­łem pod dziu­ra i nie pa­trzą­ce na kosz, już z wy­so­ko­ści bio­dra WY­SO­KIM łu­kiem rzu­ca­łem tak by pił­ka otar­ła się o ta­bli­cę i by­ło­..słyszsz” (siat­ki, that is..)

Z kim i prze­ciw­ko komu gra­łem? Gdy ab­sol­wen­ci Uni­wer­sy­te­tu Ari­zo­na Tuc­son mie­li let­nią prze­rwę w roz­gryw­kach NBA, to za­szczy­ca­li na­szą miej­ską li­gę i gra­li z nami. Kto? Oto tyl­ko kil­ka na­zwisk: An­drew Igo­uda­la, Ja­son „Jet” Ter­ry, Gil­bert Are­nas...

Szpa­nu­ję? A chcesz in­ter­nau­to za­kła­dzik? Mam dziś 75 lat i wy­mie­nio­ne lewe bio­dro więc nie po­wi­nie­nem ska­kać. Nie ma spra­wy. Nie mu­szę, bo cho­dząc, bie­ga­jąc w grze one on one z to­bą, gdy na przy­kład grasz w li­dze kla­sy z tych co wi­dać w te­le­wi­zji, prze­ko­nać cię,że za­nim za­kpisz, to się za­sta­nów bo moja życz­li­wość ci tak ra­dzi...

A mia­ło być o ka­rze śmier­ci (chy­ba już o tym pi­sa­łem po­przed­nio) A tak zwa­na re­so­cja­li­za­cja kry­mi­na­li­stów, cho­ciaż­by w pol­skich wię­zie­niach, czy ko­muś słu­ży? Ab­so­lut­nie tak, bo po­zwa­la na pi­sa­nie prac dok­tor­skich, ty­tu­ły pro­fe­so­rów so­cjop­sychp­sy­chia­tro­lo­gii...

A prze­stęp­cy? Zna­ją nie tyl­ko ję­zyk tych „spe­cja­li­stów” od zna­jo­mo­ści czło­wie­ka, wie­dzą, że ci spe­cja­li­ści chcą usły­szeć to co im pa­su­je do na­stęp­ne­go roz­dzia­łu pra­cy ha­bi­li­ta­cyj­nej...

Jak po­wie­dział pe­wien pe­do­fil... „Pa­nie sę­dzio, ja to bar­dzo lu­bię ro­bić”

 

27/01/ 2014