Start arrow Spis felietonów arrow POLSKA NIE ISTNIEJE...
POLSKA NIE ISTNIEJE...
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
17.12.2013.

POLSKA NIE ISTNIEJE...

Ale tytuł! Na co ten narcyz (to ja) liczy? Że czytelnik się wkurwi?! Dokładnie na to. A że, to chociażby z małpiej ciekawości przeczyta. Że Polska nie istnieje? Tak. Nie istnieje w światowych mediach.

Nie pierwszy raz. A co takiego dziś? A to, że polskie media nieomal dostały orgazmu pokazując Wałęsę i film Wajdy w amerykańskim Kongresie. To było wydarzenie na skalę może nie światową, ale na pewno na amerykańską? Ja znam tylko dwa na pewno: 1-umrzemy. 2- musimy odwiedzić sraczyk. Innych nie ma.

CNN, BBC World News, Euronews, Bloomberg News, nawet słówkiem nie wspomniały o spotkaniu Wałęsy w amerykańskim Kongresie i pokazie filmu. Oczywiście, że kongresmeni mieli za frajer radochę i przerwę w pracy, ale tylko tyle. Oczywiście, że znana z wyjątkowo małego móżdżku Barbara Mikulski wykorzystała okazję do zaistnienia innego niż super-hiper liberalną polityką rozdawania dolarów dla każdego, kto czuje ucisk imperializmu (czytaj: woli brać zasiłek niż pracować), że nie ma pracy?

Przez 55 lat życia w USA nie znałem BEZROBOTNEGO Meksykanina, który NIELEGALNIE dostał się do USA. Nie ma takiej pracy, której by się nie podjął. To są fakty.

 A co pokazywały w/w kanały telewizyjne? A dziesiątki dupereli z całego świata w tym samy dniu, gdy Wałęsa jak to on nadymał się i jak to robił kiedyś Benito Mussolini dumnie "wypinał" brodę...

Pokazywały uroczyście otwieraną szkołę dla murzyńskich nastolatek w ciąży (w Zimbabwe). Przy okazji apelując o kasę dla 12 i 13 letnich matek... Afryce nie kasy trzeba ale kondonów. Na troje noworodków, dwoje rodzi się z AIDS!

Nie jest to pierwszy raz, gdy świat nie zauważył, że Polska istnieje. Lat temu kilka Polskę odwiedził brytyjski następca tronu (jak mu tam na imię...) i jego przyjaciółka Kamila. Wydawać by się mogło, że tak ważna (politycznie) wizyta, tak ważnej pary powinna być odnotowana w światowych mediach? O tym jakie są trzy prawdy nie będę ci internauto przypominał, bo jakąś, powtarzam, jakąś kulturę (chyba?) mam...

Oczywiście, że i wtedy śledziłem wyżej wspomniane i chyba najważniejsze media. l co? I do rymu... Czyli zero. Tak jakby Polska nie istniała. Dlaczego? Jednym z powodów jest opinia, że Polacy to więksi antysemici niż Hitler… Nie pomagają uściski w Warszawie z przedstawicielami z Izraela. Nie pomógł zakaz uboju rytualnego, ani menora w pałacu prezydenckim w Warszawie.

Gdy w 1998 w Tucson podchodziłem do szkół, by dla liceum w Toruniu "znaleźć" bratnią szkołę do korespondencji i wymiany turystycznej, to słyszałem od dyrektorów szkół i cytuję "Kiedy wy Polacy wreszcie przestaniecie prześladować Żydów i przeprosicie ich, bo Niemcy już dawno to zrobili..."

Dla mnie było to jak udowadnianie, że nie jestem wielbłądem... Amerykańskie media są wyjątkowo uczulone na nawet najmniejszą niechęć do

Żydów i Izraela. Co to ma do Polski? Tak zwany "prosty" człowiek może powiedzieć, że ni go w oko ni go w dupę...

G.W.Bush wprowadził wolność słowa na zasadzie: Jakikolwiek przejaw antysemityzmu będzie karany, z karą więzienia włącznie. To też jest fakt.

Że gdzie tu i Wajda i Wałęsa? No właśnie...

5/12/2o13