Start arrow Spis felietonów arrow ZAGANIACZE KIEŁBASY...
ZAGANIACZE KIEŁBASY...
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
20.09.2013.

ZAGANIACZE KIEŁBASY...

 Co cztery lata ja i ty Internauto płacimy na bandę pasożytów nazywanych działaczami sportowymi. Co oni właściwie robią, aby w ilości: UWAGA! Prawie stu jechać na Olimpiadę. Co tam robią? A bieg 4X4 po sto gram na setkę i podnoszenie i zaganianie kiełbasy to mało?

Wiem na sto „i dwieście procent”, a wiem z 35 lat życia w USA, gdzie miałem dosłownie w rękach, jako fizjoterapeuta, kilku olimpijczyków, że tak bogaty kraj jak Stany Zjednoczone NIE wysyła aż tylu tak zwanych „działaczy sportowych”.

W dobie Internetu, komputera i tego typu informatycznych cudów łatwo jest sprawdzić czy polski olimpijczyk ma szanse na miejsce w pierwszej 20-tce na Olimpiadzie. Nie jest prawdą, że właśnie w czasie Olimpiady sportowcy bija rekordy, czy to świata, czy krajowe.

Więc skoro (a jest to przykład) minimum kwalifikacyjne w skoku w dal wynosi 8 metrów, a polski skoczek,  jako NAJLEPSZY wynik ma coś „około tego” to czy potrzeba geniusza, by NIE wysłać go na olimpiadę? Bo niby po co? NA TRENING? Na „otrzaskanie się z atmosferą? Po olimpijskie „doświadczenie”?

Trenuj koleś w kraju. Ilu sportowców Polska co roku wysyła na Olimpiadę? Dokładnie nie wiem, ale czy przesadzę mówiąc, że około 200-stu?

Ile medali przywożą? A jakieś DZIESIĘĆ…

Ale co cztery lata, wraz ze sportowcami jadą zaganiacze kiełbasy, czyli „działacze sportowi”. Słowo - działacz w etymologii ma chyba coś z działania?

Chyba w Pekinie, jeden z tych od „działania” pijaniutki cała noc przeleżał na trawniku...

Polski Związek Piłki Nożnej liczy ilu działaczy? Kilka tysięcy? Ilu z nich bierze nie małą kasę? Chyba łatwo nie tylko sprawdzić...

Jak wygląda polska piłka nożna jest tematem na który szkoda słów. W smrodzie „działania” w sporcie polski olimpijczyk i medalista w podnoszeniu ciężarów NIE ma materialnej pomocy by płacić za rehabilitację dziecka, które urodziło się z niedotleniem mózgu w wyniku karygodnego błędu lekarzy...

Ale są pieniądze na działaczy w Polskim Związku Podnoszenia Ciężarów. Czy lalkowato ładna minister od sportu, jest tylko od rozdawania setek tysięcy złotych grubasom odpowiedzialnym za fuszerkę w budowie Stadionu Narodowego? Chyba tylko tak.

Ciągle słyszę o kryzysie ekonomicznym w Polsce, to znaczy, że już go nie ma, jak twierdzi facet z felerem wymowy (i nie tylko...), a już słyszę, że na igrzyska olimpijskie w Soczi szykują się saneczkarze i narciarze. Ponownie na...TRENING?

Czy ktoś wreszcie przemówi do Justyny Kowalczyk, ze jest po prostu PRZETRENOWANA! ZAMĘCZONA! Jej konkurentki z Norwegii trenują o połowę mniej, a to są dane OFICJALNE! A wyniki?...

Ale brawa i złoto za ogromne serce Pani Justyny.

Narciarki, biegaczki sztafetowo - podobne, regularnie plasujące się w pierwszej dwudziestce zawodniczek... „Ponownie pojadą na „TRENING? Ja i ty, jako obywatele frajerzy płacimy na to. Ale one muszą mieć też zaganiaczy – działaczy…

Zmieniając temat… Czy ktoś wreszcie powie polskiemu sprawozdawcy od piłki nożnej, że gdy w Londynie słyszy, że na boisko wejdzie… ASZLI Cole, aby nie zapowiadał, że wejdzie ESZLI Cole!...

Zatelefonowałem do TVP3, że w języku angielskim słowo: Flesz (fonetycznie) znaczy… świeże mięso, więc nie powinno się zapowiadać sportowych wiadomości (wiadomości w ogóle) jako… mięso, lecz słowem: Flasz (fonetycznie), czyli błysk (skrót). Co usłyszałem od pani z news room?... „My w Polsce tak mówimy” (dosłownie).

No to pod te mięso i kiełbasę, jako, że jesteśmy w Polsce i na … Jacksona mówimy Jeckson/Dżekson… Webster? Co on tam wie! Przecież nie jest Polakiem, więc nie zna angielskiego…

17/09/2013