Start arrow Spis felietonów arrow POLSKI RZĄD DZIĘKUJE... KIBOLOM!
POLSKI RZĄD DZIĘKUJE... KIBOLOM!
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
03.09.2013.

POLSKI RZĄD DZIĘKUJE… KIBOLOM!

Kpina? Chory wymysł „przyszywanego Amerykańca” udającego Polaka? Chciałbyś, Internauto, prawda?

A prawda jest inna. To co wyrabiają tak zwani kibole, dało obecnej władzy w Polsce idealny pretekst do bicia KAŻDEGO obywatela, który nie zgodzi się z rola posłusznego baranka.

Jak? Niestety, nie zanotowałem kiedy dokładnie minister spraw wewnętrznych powiedział coś co mogę, nieomal zacytować... Kibole nie mają prawa do przemocy, to państwo ma prawo do przemocy...

Do przemocy? Przejęzyczył się. A przecież jest jednym z najbardziej elokwentnych ministrów w rządzie faceta z felerem wymowy (i nie tylko..).

Jeżeli Internauto naiwnie myślisz, że wolno ci będzie bezkarnie wyjść na ulicę, z protestem wobec tego czy śmego, to państwo użyje PRZEMOCY, a nawet powie ci, że to dla twego dobra, bo walczy z... terroryzmem. Nie podoba ci się? Zapisz się na listę kandydatów do podróży na Marsa.

Wielokrotnie pisałem o prawie pod tytułem „BO MOŻE”. Dokładniej? Ty ważysz 70 kilo trenowane w towarzysko uczęszczanej siłowni, gdzie większość czasu spędzasz na obserwacji panienek. Ja ważę 90 kilo i nie szkodzi, że mam 75 lat, bo na ławeczce wyciskam 138 kilo i „bawię się” hantlami 20 kilowymi. Szpan? A nawet jeżeli tak? Ja MOGĘ ci rozbić nos i poprawić gdy fuszerka. Bo MOGĘ? Oczywiście.

W lutym 2003 na kilka tygodni przed NAPAŚCIĄ USA na Irak podsekretarz stanu USA John Bolton w towarzystwie sześciu kongresmanów poleciał do Izraela, gdzie Ariel Szaron rozłożył przed amerykańską delegacją mapę Bliskiego Wschodu mówiąc, że najpierw należy rozbić (wyeliminować Irak, dosłownie) potem Syrię i Iran...

Zacytowałem za: USA TODAY 03/17/2003 artykuł Justine Raymondo: „War is not in U.S. interest”. W kilka tygodni po lutowej wizycie w Izraelu Stany Zjednoczone napadły na niepodległy kraj, który do dziś dnia nie może podnieść się po zrujnowaniu wprowadzeniem demokracji...

Jest tylko kwestią czasu, aby Syria poczuła amerykańską demokrację, a każdy pretekst dobry. Dlaczego? Naprawdę dlaczego? Bo ja mogę ci rozbić nos i żadne twoje teoretyczne umiejętności karate, czy innego szmate ci nie pomogą. Bo ja MOGĘ. Bo jestem silniejszy.

A tak przy okazji... Gdyby jakiś kraj zechciał napaść na Polskę bo mu się nie podoba to czy śmo w Polsce, to czy walczyłbyś w obronie Polski. Oczywiście? Tak samo oczywiście nazwano by cię terrorystą.

Czy ja ci wykręcam rękę, przystawiam spluwę do głowy byś ćpał? Byś ćpał heroinkę z makówek afgańskich? Afgański rolnik ma prawo uprawiać co chce we własnym kraju, co nie znaczy, że ty musisz być narkomanem.

Gdyby Ameryka Północna nie chciała kokainy, to Ameryka Południowa nie uprawiałaby koki. Uprościłem? Naprawdę?!

Konkluzja? Jeszcze jest możliwa. Gdy jesteś na stadionie piłkarskim (na plaży w Gdyni...) i widzisz zaczynającą się „imprezę”, to NIE czekaj na policję, ale BIJ półgłówa, który niszczy stadion lub wywiesza rasistowskie napisy. Bij ZANIM państwo podziękuje kibolom za prawo do przemocy nad tobą.

 Bo widzisz, ty taki krytyczny, w tym szaleństwie jest METODA. Pozostaje pytanie: KTO tak naprawdę podpuszcza kibolowe móżdżki?...

19/08/ 2013