Start arrow Spis felietonów arrow GDY ZABRAKNIE KRWI...
GDY ZABRAKNIE KRWI...
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
24.07.2013.

Nie ma sprawy… Jest życiodajna plazma (złota w kolorze..) Że co? Jaka plazma? Jak to przecież w Polsce przeprowadza się rewelacyjne operacje, a czegoś, co może ZASTĄPIĆ, DOSKONALE i BEZPIECZNIE krew a nagłych wypadkach (dosłownie, w wypadkach) nie ma? W styczniu 1984, w Los Angeles miałem wypadek w wyniku którego zginął człowiek. On miał wszystko popękane w środku, ja rozbitą głowę, jechaliśmy tą samą karetką do szpitala…

On, Meksykanin co nielegalnie przekroczył granice USA, naćpany koką, kradzionym samochodem, bez prawa jazdy, zdecydował zjechać z sąsiedniej jezdni (z przeciwnego kierunku) i w ostatniej chwili wjechać pod prąd uderzając mnie czołowo. Ja miałem ciężki van, on lekki samochód. Mnie pielęgniarki usiłowały podłączyć do kroplówki, wbić igłę, ale z rozbitej czaszki płynęło tyle krwi, że moje żyły opadły. Wreszcie udało się to lekarzowi i... w moje żyły popłynęła złocista, życiodajna plazma. Ile? Straciłem litr krwi. Jak? Czaszka jest bardzo ukrwiona, a pielęgniarki zmieniały ręczniki, krew po prostu płynęła. Tak, byłem cały czas przytomny i jest o tym w mojej najnowszej książce „Akwarium na kółkach” która w końcu tego roku ma ukazać się by Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza w Warszawie. Robię sobie reklamę? A dlaczego nie, lecz nie o to chodzi.

Otrzymałem plazmę bo raz że nie było czasu by szukać mojej grupy krwi, a dwa, że NIE CHCIAŁEM tej „uniwersalnej” bo początki lat 80-tych w Los Angeles to był „rozkwit” Hifu i AIDS wychodzących z tak zwanych „łaźni homoseksualistów”, gdzie grano w...polskie, gimnazjalne „słoneczko” i w zabawę każdego z każdym...

W 1984 nakazem prezydenta (majora) Los Angeles policja likwidowała takie miejsca, ale hif i AIDS nie dały się zlikwidować...

Litr plazmy zamiast krwi. Krótka piłka. Już na drugi dzień byłem dobry i gotowy... kopać piłkę (dosłownie, jako że grałem w miejskiej lidze). Sędzia widząc mnie z ogromnym „turbanem” na głowie (otrzymałem szwów) wygonił mnie z boiska...

A co, czy wszystko w tym felietonie ma być na poważnie?

Ale plazma! Gdzie w Polsce jest plazma?! NIGDZIE? Może tylko ja nie wiem, ale gdy w dniu 28 maja 2011, kilka dni po operacji biodra (endoproteza) powiedziałem, że nie zgadzam się na transfuzję krwi i chcę plazmy, to usłyszałem że nie ma…

Gdy ty, internauto jesteś szlachetnym człowiekiem, a wczoraj oddałeś krew (a tydzień temu bzykałeś się na golaska z kimś kto ma hifa, to twoja krew już ma hifa, ale gdy ją zbadano (jak każdego dawcy), to JESZCZE laboratorium nie wykryło hifa, bo to diabelstwo JEST w okresie „przyczajenia się"…

Ale oto ktoś potrzebuje krwi i otrzymuje twoja... Kumasz? Jak jest w Stanach? Nie wiem bo tylko w Kalifornii i w Arizonie pracowałem jako fizjoterapeuta, a w sumie ponad 20 lat, więc byłem „o ścianę” ze sprawami wypadków, transfuzji itp… itde...

W Arizonie krew bada się... DWA razy. Raz, gdy dawca oddaje. Drugi raz, gdy krew się podaje. Ten drugi raz (niestety, okres „uśpienia” hifa to około 12 dni) zawsze wykrywa czy krew jest bezpieczna. Ale... Właśnie dlatego, że te 12 dni, NIE daje się tak świeżej krwi, a gdy brakuje właściwej, to daje się ŻYCIODAJNĄ PLAZMĘ.

Koniec filmu.

Niestety, to nie jest film, lecz życie.

24/07/2013