Start arrow Spis felietonów arrow WOLNOŚĆ SŁOWA
WOLNOŚĆ SŁOWA
Oceny: / 2
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
02.12.2012.

„WOLNOŚĆ SŁOWA 2

Dziś jest 18 września. Przed chwilą na kanale WIG pulchnawa brunetka (ta z lekkim wyłupem oczu) powiedziała i cytuję... „A teraz zaglądniemy sobie”... A fe! Tak publicznie? (Przed kamerami, SOBIE zaglądać)!

Lat temu sporo, po pracowitej nocy z panienką pytałem: A zaglądnęłaś sobie? A ona - tak. A ja na i co? A ona – ruina... Tak, ale my zaglądaliśmy sobie bez świadków, prywatnie. O mowo polska...

Wczoraj była rocznica 17 września 1939, gdy Armia Radziecka w porozumieniu z Hitlerem wbiła bagnety w plecy polskiego wojska. Daremnie czekałem na jakąś wzmiankę w polskich mediach. Naiwny. Skoro po tylu latach „wolnej od komunizmu” Polski, towarzysz Ryszard Kalisz mówi o ofiarach katastrofy smoleńskiej, że „Rosja zrobiła wszystko zgodnie z prawem”... Czyim prawem? Jakim prawem? Silniejszego? To się zgadza.

Że inny towarzysz z SLD (a więc partii, która jest po prostu konty­nuacją Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej... Że co? Że lewica wtedy i dziś to Bractwo Różańcowe od świętego Niczego?) ... Że czas skończyć z postkomunistyczną lustracją. Jaką POST, towarzyszu, jaką POST...

14 września "z okazji" sprowadzenia do USA zwłok Amerykanów zabitych w Libii, Hilary Clinton powiedziała, że w USA jest wolność słowa – poglądów, dlatego nie można - ukarać autora - antyislamskiego filmu.

Zanim to powiedziała, to świat usłyszał, że autorem filmu jest izraelski Żyd, a może amerykański Żyd i dostał 5 milionów dolców na film.

Teraz okazuje się, że autorem jest amerykański chrześcijanin i JUŻ ma zarzuty w prokuraturze, bo... nie wie, że w USA istnieje wolność poglądów politycznych, KAŻDYCH! Jak to pięknie zasłodziła Hilary Clinton, że nawet gdy poglądy obrażają kogoś, są mu nie miłe, to konstytucja USA gwarantuje wolność słowa.

Po 11 września 2001 JW Bush ustanowił prawo karania wyrokami więzienia za wyrażanie poglądów antysemickich. Masz amerykański robolu wolności słowa, ale tylko wtedy, gdy mówisz wszystko, co każdemu jest miłe. Konstytucja? A czytaj, czytaj, w pierdlu też poczytaj...

Tylko jakby powiedział pan Miecio, cieć z Targówka: Coś tu kurwa nie gra... A może towarzysz amerykanista jak mu tam, Lewicki/?/ to wytłumaczy? Jakiś czas temu towarzysz amerykanista Lewicki powiedział w telewizji, że Amerykanie nie maja dowodów osobistych, więc nie mogą wyka­zać się tożsamością... No, chyba że w samolocie, to wtedy muszą, się wykazać tożsamością... No, więc jak to jest towarzyszu, mają czy nie mają?

A o ID Card słyszeliście, towarzyszu? KAŻDY, kto mieszka w USA ma albo prawo jazdy, a w nim DOKŁADNIE tak samo jak w polskim dowodzie osobistymi, a jeżeli nie ma prawa jazdy, to ma właśnie ID Card, czyli kartę identyfikacji posiadacza, a w niej dokładnie tak samo jak w polskim dowodzie osobistym.

A jeżeli ma tak zwaną „zielona kartę”, to czy na niej rysunki Kubusia Puchatka, czy dane osobiste..

Pracowałem w takich środowiskach USA, w Bronksie, w Newark, New Jersey, gdzie byście towarzyszu nie opuścili samochodu, przejazdem, przypadkiem...

Znam i hiszpańsko i anglojęzyczne środowiska w USA, bo takimi językami mówili moi klienci i pacjenci. Znajomy z Polski, którym pokazywałem
południowy Bronks bali się wysiadać z samochodu, a to było miejsce mojej pracy. Dzielnice, gdzie chodnik pokrywało szkło z wybitych okien, a na 5
piętrze opustoszałego budynku palono ogniska... Gdy musiałem skręcić do klienta (jako social worker), na rogu stała gromada Murzynów grzejących
ręce nad beczką z ogniem, butelka krążyła z rak do rak... Bywało, że pociągnąłem łyk i przybiłem piątkę...

Po 11 września 2001 nastały w USA nowe czasy... By w niedzielny poranek panienka w gimnastycznych majteczkach mogła pobiegać po parku, to musi mieć dowód tożsamości, bo każdy policjant ma prawo ją wylegitymować. Powód? (poza atrakcją majteczek...) PROBABILITY CAUSE, czyli prawdopodobieństwo podejrzenia. Że laseczka biega w majteczkach? Co z tego. Czy w majtkach nie można przenosić niebezpieczeństwa?...

No, to jak panienko z WIG-u, zaglądniemy sobie? Co prawda wolę szczuplejsze, ale w moim wieku...

 

P.S Nie dotarło z tym SOBIE? Nie dziwię się, skoro celebryci, aktorzy, publicyści mówią: „Usiądziemy sobie”... „Wędrujemy sobie”... A może wędrujemy
KOMUŚ... Kumasz, ty mój krytyczny?.