Start arrow Spis felietonów arrow PASOŻYTY! 2
PASOŻYTY! 2
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
02.11.2012.

PASOŻYTY! 2

Jest taka praca, w której możesz nieustannie robić błędy i nikt cię z pracy nie wyrzuci. Co robić by zdobyć taką pracę? Zostać meteorologiem.

Doprawdy nie mam innego określenia na tak "bezużyteczne zajęcie opłacane przez takich durni jak ja i ty, mój ty oburzony i szlachetny...

Ofiarami tego zajęcia są prezenterki i prezenterzy pogody. W dobie łączności telefoniczne chyba wystarczy zatelefonować do kolegi pasożyta i zapytać... Ty, profesor, doktor, magister cwaniactwa - CZY PADA U CIEBIE? Tylko tyle. Żaden radar, żadne komputery, zwykły telefon.

W środkowej części Wybrzeża (polskiego) od trzech dni nie spadła kropla deszczu i jest słonecznie. Jednak pasożytnictwo uparcie pokazuje tą część Polski jako deszczową i pochmurną. Czy nie może człowieka ponieść i w określeniach nie wybierać?!

Spróbuj ty, oburzony na słowo - pasożyt, w swojej pracy REGULARNIE robić kardynalne błędy, a pod koniec miesiąca chwalić się, że byłeś aż 80% dokładny. Nie wywalą Cię na zbity pysk? Nie?!...

Ale... Prezenterki pogody to najatrakcyjniejsze laski w Polskiej TV. Wiec, nie tyle, że wybaczam, ale oglądam. A skoro o numer jeden, to nie od pogody ale pani Diana Rudnik ma u mnie 10 plus za subtelna, dziewczęca urodę. To tak a wcale nie na marginesie.

Kontrastem jest prezenter z TVN nijaki towarzysz Zubilewka, jako żywo przypominający mi towarzysza sekretarza PZPR z Elbląga... Towarzysz Zbilewka coś mi widzi się, że jest wiernopoddańczym wielbicielem towarzysza chorującego na „filipińską chorobę”.

Postacią innego koloru jest mizdrzący się do kamery, na ogół na czarno ubrany blondasek o lekko falujących włoskach i dokładnie TAKIEJ samej rutynie prezentowania: Prawa raczka do przodu, obrót dłoni w lewo, obrót dłoni w prawo. Ale jest w MOJEJ telewizji, czyli TVP więc oglądam.

Że słowo pasożyt jest za mocne? Przyznaję, że tak, ale jak można określić nieudacznictwo opłacane przez miliony frajerów?

W tym kraju hipokryzja pseudokultury osiągnęła szczyt. Gdy słyszę... "Że użyje nieładnego określenia – obleci..." Co za delikatność mowy! A mówią, to ludzie, którym gdy nasrają na głowę, to oni, że to taki inny deszcz.

Odbiegając od meteorologów (niestety, cholera, nie da się...) Panie "Niewesiołowski", czy nie boi się, pan, że któregoś dnia ktoś panu po prostu przypierdoli w ten zadowolony pysk? Że pańskie określenia typu: "Bojówki gestapowskie" i "hitlerowskie metody Pisu"... Mogą_ komuś puścić nerwy? Że do sądu mnie za powyższe? Zapraszam... A co będzie, gdy sad przy­dzieli panu psychiatrę?

Bycie posłem w sejmie chyba zobowiązuje do obiektywizmu? Ostatecznie tacy frajerzy jak wyborcy za coś panu płacą.

Chwali się pan, że... „Własnoręcznie obalałem pomnik Lenina"... Szkoda, że nie zrobił pan nic by „obalić" kolor mundurów obecnej policji; identyczny do tych, w które byli ubrani wyciągający o 2 w nocy niewinnych ludzi na śmierć. Rozjeżdżających czołgami kobiety demonstrujące o więcej chleba w Poznaniu, w czerwcu 1956. Pamięta pan? A czy to nie w takie mundury ubrani byli ci, którzy podobno internowali pana w dni Solidarności?

Czy pytał pan ludzi okaleczonych łapami tych sinych mundurów, rodziny, które straciły zamordowanych, co DZIŚ czują, na widok sinych mundurów policji?

Może w sejmie zaproponuje pan zmianę koloru? No co, brak jaj? A to, że do tej pory Rosja nie zwróciła Polsce polskiego wraku samolotu, który zawadził o brzozę i rozleciał się na kawałki jak od... wybuchu bomby, to też panu nie przeszkadza? Bo, że nie przeszkadza towarzyszom z SLD nie dziwię się i mam do nich autentyczny szacunek, bo zachowali prawdziwą twarz, prawdziwy kręgosłup.

A ja? Mój kolor? Gdy po prawie 40 latach poza Polska wróciłem do NIEJ pozostał biało-czerwony i nie ma na nim ŻADNYCH inicjałów, żadnej partii. To tak wcale NIE na marginesie.

10/07/2012