Start arrow Spis felietonów arrow ŚMIERĆ PRZYJACIELA
ŚMIERĆ PRZYJACIELA
Oceny: / 3
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
18.05.2012.

ŚMIERĆ PRZYJACIELA …

Był z Tobą od dziecka. Razem zaczynaliście poznawać świat. Pomagał Ci rozumieć tyle spraw, pomagał odpowiadać na pytania i był jak to później, gdy dorastałeś powiedzieć, że jest pod ręką.

W chwilach gdy miałeś wątpliwości był zawsze blisko, był na odległość dotyku. Czerpałeś z jego mądrości i wydawała się bez granic, oczywiście, przecież był dużo, dużo starszy, a jednak nie czułeś różnicy wieku, bo był jak kolega. Dorastałeś i zrozumiałeś, że jest kimś więcej niż kolegą i że jest przyjacielem.

Uczył Cię wrażliwości, pokazując, cierpienia innych, dla których los nie był tak łaskawy jak dla ciebie.

Uczył Cię tolerancji pokazując, że Ty możesz być gorszy w przekonaniu tych, którzy nie są Ci życzliwi, więc powtarzał, że nie ma gorszych i lepszych. Nauczył Cię wierzyć to.

Pewnego dnia zrozumiałeś, że uczy Cię MYŚLEĆ… Samodzielnie myśleć i to było jego największym darem dla ciebie.

Nie wiedziałeś, że samodzielne myślenie nie wszystkim się podoba, że Twój przyjaciel ucząc Cię myśleć wydał na siebie wyrok śmierci…

Nie mogłeś tego zrozumieć, a on był coraz dalej, choć nie z własnej woli. Ci, którzy decydowali o Twoim myśleniu stworzyli mechanicznego potwora, który miał zabić Twego przyjaciela. Ten potwór udawał twego przyjaciela i też był o dotyk, był pod ręką, ale zamiast pomagać ci poznawać świat, podawał go jednym dotknięciem twego palca.

To było takie łatwe, takie wygodne i choć przypominało ci o przyjacielu, to powoli, małymi kroczkami oddalało go, aż któregoś dnia wydał ci się niepotrzebny i zaczynałeś zapominać, że kiedyś był, dorastał z Tobą, ciepły jak miś przytulanka, bo czy nie zasypiałeś z nim?

Ten nowy? Był zimny i choć miał tyle kolorów, to tylko udawał, że jest żywy. Któregoś dnia zrozumiałeś, że jest potworem, który zabił Twego przyjaciela i żyje jego życiem.

Tak umarła książka…

3 maja 2012