Start arrow Spis felietonów arrow KPINA ZWANA OPOZYCJĄ
KPINA ZWANA OPOZYCJĄ
Oceny: / 2
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
19.02.2012.

KPINA ZWANA OPOZYCJĄ

Psy szczekają, a karawana jedzie dalej.

Psy to opozycja, karawana to rząd. Kumasz? W tym starym porzekadle zawarta jest żelazna logika: Rządzący i rządzeni, czyli kto może, a kto nie może.

Nawet gdyby opozycja miała najcudowniejsze pomysły, to właśnie, że są takie, właśnie dlatego rząd je ukatrupi z zazdrości, lub z obawy.

NIE BYŁO i NIE BIDZIE ŻADNEJ państwowości, gdzie opozycja przeforsuje swoje pomysły. A ty, internauto, powiedzmy, że rządzisz, czy chcesz aby opozycja była mądrzejsza, dyktowała ci co masz robić?

Opozycja to ktoś przeciwny rządzącym, samo to wyklucza, aby była ważniejsza od rządu. Powiedzmy, że jakiś pomysł opozycji jest prawie bliski przegłosowania w polskim sejmie. Co się stanie? Opozycja z SLD i prawdopodobnie ci od palącego.. kota, dołączą się do... rządu i ukatrupia pomysł opozycji z PiS-u. Nie na darmo siwiuteńki, poprawnie uśmiechnięty Lesiu Miller siedzi ramię w ramię z tą babą od Palikota, a tuż obok sam Palikot.

Lesiu Miller to cwany gracz. Nie udało się dokończyć za komuny, to liczy, że Unia Europejska pomoże wybić z polskich nadziei NIEPODLEGŁĄ Polskę na rzecz ZINTEGROWANEJ Polski. Podkreśla przy każdej okazji, że właśnie taka Polska jest mu miła. A tak się starał, gdy był sekretarzem KCPZPR, partii, która tak chciała zintegrowanej Polski. Nie udało się, więc liczy, ze teraz się uda i każdy przydupas jest dobry.

Nic, rozumiesz, koleś, nic się nie zmieniło od zarania ludzkości w relacjach rządzący - rządzeni. No, chyba, że siłą, ale to już jest inna, jak to mówią bajka.

Moje zdanie o ACTA? Drogie dzieci i wy już wyrośnięci... To jest dopiero MALUTKI POCZĄTEK. Dnia pewnego, a z pewnością, gdy zima sroga, euro­pejska Centrala otrzyma rozkaz z głównej Centrali i usłyszysz internauto, że jest koniec z „wolnością pływania” w Internecie. To też będzie dopiero początek, bo zaraz potem rząd powie ci, że już jest KONIEC zabawy w Internet dla celów prywatno - przyjemnościowych. Zaprotestujesz? Wyjdziesz na ulice? Czy przeoczyłeś co napisałem o srogiej zimie?... Ja, będąc rządem wybrałbym właśnie taką porę roku by ogłosić koniec twojej zabawy w „pływanie po świecie”. Co zrobisz? Oczywiście, że będziesz protestował, ale czy potrafisz żyć z... protestowania? Czy protestowanie da ci na zakupy, da ci zaliczyć studia, utrzymać prace? Kumasz, frajerze, kumasz?

Pokrzyczysz, a mróz ci powie byś stulił pysk i tyle. Że może nawet w proteście narobisz szkód rozbijając samochody i okna? Aaa, to już nie ma nic, wspólnego z ACTA i jako zwyczajny kryminalista dostaniesz po dupie.

Ale niby dlaczego WŁADZA, kumasz, koleś, WŁADZA ma zlikwidować prywa­tność zabawy w Internet? Wytłumaczy ci, że to jest dla twego dobra, bo: Światowy terroryzm przenika przez Internet do twojej głowy. Bo poddaje ci pomysły i buntuje najmłodsze umysły. A przy okazji rząd powie, że „Zlikwidujemy odradzająca się hydrę faszyzmu i antysemityzmu i odetniemy ten ohydny łeb...

To przecież też jest dla twego dobra, chyba się zgodzisz? Nie... Ponownie zaprotestujesz, bo myślisz, że się uda „siła ludu” wygrać protest? A znasz powiedzonko o Mańce, której stanie?...A o kaktusie co wyrasta z dłoni? Też nie znasz?

No, chyba, że siłą... Aaa, to już nie będzie mała jebajka, lecz poważna jebitwa. Jak myślisz, kto wygra? Czy twoje transparenty, czy policyjna siła. Ty nie dostaniesz podwyżki, ale policjant dostanie i w JEGO INTERESIE jest by NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO. Tak było, tak jest i tak będzie.

Rewolucja? A czy wiesz frajerze, jakie jest etymologiczne pochodzenie tego słowa? Krótko - od obrotu i od ...rewolweru (obrotowego... czyli jak mawiają Hiszpanie – rewolver odwracać, tak jak drzwi obrotowe...)

Czyli... powrót do punktu wyjścia, a ty mały człowieczku, jak byłeś bity w dupę tak będziesz. Dla twego dobra, oczywiście.

26/01/2012