Start arrow Spis felietonów arrow 8. Apolityczny film "Katyń"...
8. Apolityczny film "Katyń"...
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
28.02.2008.

Nie myślałem, że dożyję do czegoś, co tak obraża hipokryzję. Czy można coś więcej niż hipokryzja? Można, a ten wyraz rumieni się ze wstydu, że został przebity, że jest malutkim pikusiem...

Nie myślałem, że dożyję dnia, gdy w pozornie niepodległym kraju usłyszę, zobaczę ludzi, którzy nazywają jedną z najokrutniejszych zbrodni na bezbronnych ludziach, na więźniach, "apolityczną". Dokonaną z nienawiści do narodu polskiego. Jakże ogromną siłą jest perfidia mediów. Jakże już zbaraniałym jest polskie społeczeństwo, że nie krzyknie: Nie obrażać nas kłamstwem!

Ty internauto i czytelniku, który jak papkę dla niemowląt przełykasz serwowane Ci wiadomości via TVN i większość medialnych "zapodaczek", albo wzruszysz ramionami czytając to, co piszę, albo wykpisz, albo dodasz kilka przymiotników do mega nazwiska. Już, już jesteś spreparowanym materiałem, gotowym gruntem do zasiania każdej hipokryzji, każdej bzdury, aby tylko z Olimpu, z wyroczni mediów. Może to i lepiej? Sam nie wiem. Masz te dzieścia czy jeszcze naście lat, życie przed Tobą i po co Ci jakiś ból głowy zwłaszcza, że nie dotyczy Twego życia, prawda? Może i racja.

Twego życia nie dotyczy, chyba, że ohyda się powtórzy, ale wtedy będzie za późno byś przyznał mi rację. Mnie już na szczęście nie będzie. Na szczęście, bo ogłuszony właśnie takimi hipokryzjami szczęśliwy zamknę oczy, że już odchodzę.

Dziś pomogę Ci zrozumieć "apolityczność" filmu, "Katyń". Mało, słyszysz, że ten film nie jest wymierzony przeciwko... nikomu. Samo to jest błędem stylistycznym...

Ależ oczywiście, polskich oficerów zamordowali Marsjanie od dawna pałający nienawiścią do Polaków, to chyba wiesz, prawda? To, że przebrali się w mundury radzieckich żołnierzy, a konkretnie funkcjonariuszy NKWD, (czyli coś jak Gestapo i SS razem wzięte) jest bez znaczenia, bo apolityczne...

Ale oto ja robię film o zbrodniach hitlerowskich. Powiedzmy, że o Oświęcimiu, chyba wiesz, co to i gdzie to... Film pokazuje niemieckich żołnierzy, niemieckich oficerów SS dowożących ludzi do obozu śmierci, pilnujących ich zagłodzenia, zamęczenia na śmierć i spalenia w piecach. Nie sądze, aby na premierę takiego filmu przyszła pani kanclerz obecnych Niemiec. Jak uważasz?

Nie sądzę, aby taki film nazwano apolitycznym, bo nie jest wymierzony przeciwko konkretnym sprawcom. Chcesz się założyć? Chcesz usłyszeć i zobaczyć powszechne oburzenie nie tylko mediów wołających o sprawiedliwość i nazywanie historii po imieniu... Politykę Hitlera.

Genialną jest prawda, gdy mówi, że są śmierci bardzo ważne i takie mniej lub prawie nieważne. Tak, można zrobić o nich apolityczny film gdzie złego słowa o sprawcach nie będzie, bo przecież nie reprezentowali żadnej polityki.

Zazdroszczę Ci.

Muszę Cię zmartwić, Ciebie, który już doczepiłeś mi łatkę Rosjanożercy, ultranacjonalisty, rasisty, ksenoba i każdego z tego gatunku. Za wcześnie się ucieszyłeś. Ty oczywiście wiesz wszystko ze słodzenia socjologów i miłośników każdego, bez względu na rodzaj jego... Ja wiem z własnego życia. Przez 6 lat walki o życie na Syberii nauczyłem się oceniać ludzi po ich czynach. Rosjanie pomogli nam, zesłańcom przetrwać dzieląc się z nami swoją nędzą kawałka chleba czy suchej ryby twardej jak drewno, ohydnie słonej, a cudownej jak samo życie. Rosjanie również katowali i mordowali, a w tym i Rosjan i aż wstyd powtarzać truizm, że w każdym narodzie, rasie i religii są ludzie i kanalie.

Mordercy w mundurach NKWD nie byli znakiem równości z rosyjskim narodem, a wielu nawet nie było Rosjanami. To byli zwyrodnialcy i wybrali taką drogę życia. Zamordowali polskich oficerów i nie musieli mieć rozkazu przełożonych by delektować się tym, co zrobili... Był to akt nie tylko polityczny, lecz taktyczny - raz na zawsze zlikwidować przeciwnika, zlikwidować polskie wojsko, a strzelanie, własnoręczne, indywidualne, bo z pistoletu w tył głowy bezbronnego jeńca było aktem likwidacji politycznego, ideologicznego i religijnego przeciwnika... Była nim Polska. I to ma być oceniane jako niepolityczne?! Gdzie ja jestem?! Żeby tak bez wazeliny włazić silniejszemu? I to ma być materiał do... Oscara?

A skoro o Oscarze i nie tylko. Internauto i czytelniku, zdecydowana większość moich felietonów napisana została na wiele tygodni lub nawet miesięcy przed dniem ukazania się w internecie. Ot, po prostu, tematów mam tyle, że dziennie piszę o kilku, a czwartek jest tylko dniem ukazywania się.

Więc "Katyń" już teraz (a dziś jest początek lutego 03. 02. 2008 roku) w polskich mediach desygnowany jest na kandydata do Oscara. To się zgadza, bo kandydatów są... setki. Czy zdobędzie? ZERO szansy. Pierwsze, to temat. Hollywood nasycił amerykańskiego widza tuzinem DOSKONAŁYCH filmów wojennych i antywojennych, w doskonałych obsadach największych gwiazd filmu. Do tego dochodzi fakt, że to były filmy o AMERYKAŃSKIEJ tematyce, a więc bliższej amerykańskiemu sercu niż dramaty innych nacji, zwłaszcza nie anglojęzycznych. Po drugie, Hollywood jest LEWICOWY, zawsze taki był od początku swego istnienia. Jest to tak zwana tajemnica Poliszynela. Nagrodzić polski film o martyrologii ofiar... walczących z KOMUNISTYCZNYM krajem, a więc jak byś nie przymierzał - lewicowym... Nie żartujmy! Nawet obecny rząd w Polsce, bardzo miły ideologii i amerykańskich mediów i Hollywood, nie uratuje sytuacji. Ogromna ilość amerykańskich aktorów nie kryje lewicowych sympatii maskując je pod "antywojennymi" oraz "walczącymi o godność człowieka" płaszczykami... Kiedyś, gdy Wajdę nagrodzono za całokształt pracy, bardzo pomogła Jane Fonda najbardziej lewicowa, jeżeli nie wręcz komunistyczna aktorka. Do dziś żywe są jej zdjęcia, gdy w asyście komunistycznego Vietkongu siedzi na przeciwlotniczym działku mierzącym w niebo i amerykańskie samoloty. Weterani nigdy jej nie wybaczyli, a ona nigdy nie przeprosiła. Wtedy, w oskarową noc wyprowadziła Wajdę, na scenę.

Taaak, ale żeby nakręcić film pokazujący okrucieństwa radzieckich żołnierzy, którzy zwyciężyli Hitlera! To już będzie za dużo by strawił Hollywoodzki żołądek. Ale, to tylko moja opinia.

P. S. Gdy w 1942 Sikorski spotkał się ze Stalinem i zapytał, co się stało z polskimi oficerami w sowieckiej niewoli... Stalin uśmiechnął się i odpowiedział... "Podobno uciekli do Mandżurii".

Nie pomoże Andrzejowi Wajdzie, że przez całe życie wiernie służył socjalistycznej Polsce swoją twórczością. To już BYŁO. A teraz... podpadł, a myślał, że się uda.