Start arrow Spis felietonów arrow KRZYŻ W POLSKIM SEJMIE...
KRZYŻ W POLSKIM SEJMIE...
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
01.12.2011.

KRZYŻ W POLSKIM SEJMIE...

No, wreszcie wychylił się... Ciekawe, w którą stronę i jak daleko...

A temat trefny, oj trefny, jak mawiał mądry człowiek /Benek Adler/ z

„Wielkiego Jabłka” Panie Kazku, trefnego nawet najlepszy brach w koszerne nie zmieni...

Po pierwsze. Ruch Palikota powinien być pozwany do sadu za zachęcanie do maltretowania kotów. A co, palenie kota to nie maltretowanie?! Pytam się - gdzie jest Towarzystwo Ochrony Zwierząt!

Czy Ktoś popędzi przysłowiowego kota twórcy tego ruchu? Nie zdziwię się, gdy ktoś mu po prostu zdrowo przypierwszego, kulturalnie mówiąc. Jednak sądząc z tego, że narodek ciągle wślizguje się wiernopoddańczo do swoich, byłych katów i tytułuje ich per panie generale, premierze, to /do rymu mówiąc/ szczerze-przypuszczam, że wątpię... Ale to osobny smród.

Krzyż w polskim sejmie, raptem, dziś gdy Polska podobno wolna jest od socjalizmu zaczął przeszkadzać jako „pogwałcenie konstytucji”.

Z ruska mówiąc - hlańmy na to z tej strony: Przez dziesiątki lat władzy komunistyczno - socjalistycznej ukoronowanej Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą /wielkie rzeczy i sprawy nie giną - jedynie zmieniają, nazwy.../ w MIEJSCACH PUBLICZNYCH Polski Ludowej i PRL-u, powtarzam, w miejscach publi­cznych, na ziemi należącej do państwa, a nie do państwa Bzdzińskich czy Kowalskich, stały /i stoją/ religijne, konkretnie katolickie symbole.

Jakie? A krzyże przy drogach, kapliczki przy drogach, niektóre tak duże jak mini kościoły i NIKT, powtarzam NIKT z władz, a przecież nie religi­jnych jakoś nie protestował, prawda?

Oczywiście trudno aby wtedy w siedzibie sejmu czy w Komitecie Centralnym PZPR wisiały krzyże, ale był... Plac Trzech Krzyży, a zanim ktoś dojechał do miasta /czy wioski/, to co najpierw widział? No co? Widział krzyż na wieży kościoła. Ponownie, nikomu to nie przeszkadzało, a nawet jeżeli: to jedynie na odprawach partyjnych. Jak takowe były skuteczne? Wystarczy zapytać dziś już dorosłych „dzieciaków”, czy to kacyków PZPR, czy oficerów milicji, a nawet UB /nie mówiąc o wojsku/, czy byli ochrzczeni. TYLKO TYLE...

Ilu było? Z mojego środowiska, lat temu dawnym dawnom, moi rówieśni a dzieci wyżej wymienionych ważności dawnej Polski, prawie w 100% przeszły chrzest...

Minęło ile lat? Dwadzieścia plus i nagle wyskakuje ktoś o bardzo kotom niemiłym nazwisku i bardzo dziwnym charakterze. Lat temu ze cztery nabożnie żegna się /PUBLICZNIE, bo w sejmie/ przysięgając na Boga, że będzie dobrym posłem, a dziś chce krzyże w Polsce zdejmować...

Prosty /skąd ten durny zwrot?! Przecież przeciętni ludzie nie są krzywi/ człowiek powiedziałby, że ni go w dupę ni go w oko.

Oj, w oko, w oko... Nie jest bezpiecznie solą wchodzić w oczy tak zwanym prostym ludziom. NIE JEST...

30/10/2011

 

P.S. Zlikwidowanie orła na ubiorach sportowców tylko dla durni może być ot, jakimś układem finansowym. Oczywiście, że jest bardzo niepokojące...

Wielokrotnie bardziej niepokojącym jest fakt, że do tej pory nie udało się ustalić winnych lub winnego. Niesamowicie ile „milionów członków liczy ścisły zarząd PZPN, prawda? A może ktoś z rządu terytorialnie, TERYTORIALNIE niepodległej Polski maczał w tym przysłowiowe?...

Jak widać stara, czerwona gwardia ma się całkiem, całkiem dobrze. Tak trzymać towarzysze!

20/11/ 2011