Start arrow Spis felietonów arrow CZY KTOŚ TU ZWARIOWAŁ?!...
CZY KTOŚ TU ZWARIOWAŁ?!...
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
26.10.2011.

CZY KTOŚ TU ZWARIOWAŁ?!...

Sypać milionami dolarów nagrody Nobla, za coś tak bzdurnego jak... „przyśpieszenie wszechświata”?!

Nawet milion profesorskich tytułów z astronomii lub fizyki pojęcia nie ma gdzie zaczyna się i gdzie kończy tak zwany wszechświat .Tak zwany? Oczywiście, że tak, bo nawet to, co w... górze wcale nie jest w górze, a w ogóle czy jest i co to jest? Że przyspiesza /a za Chiny tego nie można udowodnić/, to dokąd i co z tego. Co z tego mamy my, tu na Ziemi.

To, że cwaniacy dostali miliony nagrody, to chwała im, bo każde cwaniactwo rolujące zdrowy rozsądek zasługuje na brawa! Ale czy na miliony dolarów?

Czego nas uczy nagroda Nobla? Czy starej zasady, że po znajomości jest coś więcej niż kilo bez kości...

Rok temu /może dwa/ napisałem felieton o bzdurze astronomii. Dziś w skrócie przypomnę.

Któregoś roku wydział astronomii Uniwersytetu Arizona w Tucson /a jest, owszem jest, ma prawie 40 tysięcy studentów i własny stadion na... 60 tysięcy miejsc i własną halę sportową na 12 tysięcy miejsc, ha, ha.../, który jest numer jeden w USA /pomaga 352 słonecznych dni w roku.../ zaprosił na spotkanie z profesorem.

Siedziałem blisko pulpitu profesora. Czarował nas opowiastkami z wszechświata, że takowy powstał wtedy a wtedy,  że tak i tak...

Miałem dość i spytałem czy ten stół jest materią... Popatrzył na mnie tak, jak się patrzy na durnia i potwierdził. Powiedziałem więc, że ta materia ten stół tu się zaczyna, a tu się kończy /albo i na odwrót/ i czy wszechświat jest materią.

Tym razem profesor nie pośpieszył się, z odpowiedzią i nie patrzył na mnie. Chyba już wiedział o co zapytam. Zapytałem... Skoro wszechświat jest materią, to gdzie się zaczyna i gdzie się kończy...

Profesor nie opowiedział, lecz zaczął pokazywać nam jakieś wzory, slajdy i czarować „czarnymi dziurami”...

Miał szczęście, że wtedy jeszcze nie było... „przyspieszenia wszechświata”, bo  by nie nadążył nawet z pokazywaniem wzorów...

Nie twierdze, że miliony dolarów dla cwaniaków powinny być wycofane na coś bardziej potrzebnego, bo nigdy nie „płakałem łzami krokodyla”, że głodne dzieci w Afryce, że AIDS zjada świat i w tym sensie, więc należy sypać i ziarnem i dolarami. Czy jestem nieczuły na cudze nieszczęścia?

Wyjątkowo kontrowersyjnie mawiam, że gdy wykarmisz głodujące 12 letnie dziewczynki w Afryce, to za rok będą miały głodujące dzieci.

Prawda jest taka, że syte dzieci szybciej „robią” następne dzieci. Czy ja wiem, co to jest głód? To już osobny temat...

Ale, nie dajmy się zwariować.

 

05/10/2011