Start arrow Spis felietonów arrow WYNIKI WYBORÓW JESIEŃ, POLSKA 2011
WYNIKI WYBORÓW JESIEŃ, POLSKA 2011
Oceny: / 2
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
03.10.2011.

WYNIKI WYBORÓW – JESIEŃ, POLSKA 2011

Wygra Platforma Obywatelska i za koalicjanta weźmie SLD. Kropka. Że co?! Że jak to?!

Towarzysze, nie po to wchodziliśmy do Unii Europejskiej, aby w Polsce rządziła jakaś prawica! Wszystko, aby tylko nie PiS!

Że po 20 latach coś takiego? Czy mam cię mieć za durnia, internauto? Coś takiego? To jest mały pikuś przy tym jak po 40 latach władzy komuny i PZPR, Polacy wybrali na prezydenta komunistę i członka PZPR. Zgadza się?... („Ja na Kwacha nie głosowałem! To ONI, to Marsjanie...)

Czy mnie to przeszkadza? Tak z ręką na sercu? Mnie przeszkadza polska szkoła, która NIE MA PRAWA karać tych, którzy przeszkadzają uczyć. Mnie przeszkadzają polskie sądy, które są państwem w państwie. Sporo spraw mi przeszkadza, a w tym chyba najważniejsza – pusty talerz dla setek tysięcy polskich dzieci. Czy wspomniałem o kilometrowych kolejkach do lekarza lub wyboru: Płać prywatnie, gdy masz kasę i gówno warte twoje ubezpieczenie.

Po większości życia spędzonej w USA, wiem że jedynie sprzedawca używanych samochodów jest mniej uczciwy od polityka... Tak, ale sprzedawca, jeżeli oszukuje, to i aby przeżyć i tylko we własnym interesie. Czyli właśnie tak myślę o politykach, a więc czy czerwony, czy niebieski, czy czarny, to jak mawiają bracie Rosjanie – adin czort.

A tak Bogiem a prawdą, nawet gdy będziemy śpiewali: „Raz dwa i od nowa Polska Ludowa, Polska Ludowa”... to w Polsce ludowej na pewno było MNIEJ głodnych dzieci i wcale kolejek do lekarza. Lekarstw dla najstarszych ludzi, też jakoś nie brakowało...

Ty, internauto tego nie wiesz i myślę, że to cię gówno obchodzi. Rozumiem, naprawdę rozumiem.

W 1952 zachorowałem na dyfteryt. Byłem słabym dzieckiem, wycieńczonym po 6 latach Syberii i dyfteryt już zacierał łapska, że mnie ma... Ratowano mnie w szpitalu w Elblągu. Pamiętam podłogi tak czyste, że i w najlepszych amerykańskich szpitalach nie są lepsze. Pamiętam posiłki ze szpitalnej kuchni „jak u mamy”. Pamiętam też, że kłuto mnie penicyliną ale nie pomagała i zastosowano penicylinę oleistą 20cc. Pamiętam, że obudziłem się już w domu i powiedziano mi, że przez prawie 4 minuty dyfteryt wygrał...

Dlatego o niebo i piekło ważniejszą sprawa tu w Polsce, nawet, gdy wolna jedynie terytorialnie będzie pełny talerz dla każdego i lekarstwa dla każdego. To tylko z setek potrzeb...

A Polska tożsamość?! Ty wyrodny chamie?! (to o mnie...). Dziś? Pomijając wyrodnego chama, to chyba nie pytasz poważnie, internauto? Dziś polski premier, polski polityk, NIE MOŻE (nie wolno mu...) kulturalnie mówiąc... odpryskać się tak gdzie chce...

Ale pełny talerz... pamiętaj o pełnym talerzu, gdy będziesz głosował...

 

08/26/2011

 

Pomylę się? No i co z tego?

Szkoda internauto, że nie wiesz kto to był Gomułka i jak pięknie mówił...

...”Z pustego to i Salomon nie naliji”...

A za pełno w Polsce nie jest, oj nie jest...