Start arrow Spis felietonów arrow Wizja przyszłości
Wizja przyszłości
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
28.08.2011.

Wizja przyszłości…

Kilka dni temu miałem rozmowę wartą wyróżnienia. Poprzedził ją dziwny telefon. Określenie-dziwny, nikomu nic nie mówi, ale on był taki… Dzwonił facet, którego poznałem u znajomych jakieś dziesięć lat temu. Przypomniałem sobie… To był inżynier J. (inicjał prawdziwy… ), włączający się do rozmowy takimi ciekawostkami jak najlepsza konstrukcja pontonowego mostu…

Że dziwne? Tak, bo prosił o spotkanie, jako że poznał moją stronę internetową i (cytuję) : “Uderzyła mnie przerażająco żelazna logika pana felietonów”. Podziękowałem i zapytałem czy zauważył wiersze. Dopiero teraz było naprawdę dziwne bo nawet zacytował fragment jednego z nich (Wojtkowi R. świeżo z Polski). Inżynier i poezja?! Tak, to wymagało rozmowy.

Ale to nie był koniec szoku, bo już na początku poprosił czy może mam i mogęnapisać “wizję przyszłości”, jak to określił…

On ma już 66 lat, doskonałą emeryturę (kiedyś prezesował jakieś firmie), ale boi się szpitala, bo… “pan wie, panie Kazimierzu jak teraz leczą”… Nic dziwnego, przy wzroście jakieś 172 cm waży o 20 kilo za dużo. Lubi zjeść, bo teraz na emeryturze nareszcie czuje smak życia…

Wizja przyszłości? Chce pan tą najbliższą? Bardzo proszę… Najdalej za 10 lat zacznie się metodyczne, genialnie ukryte mordowanie starszych ludzi, konkretnie emerytów. Będą otrzymywali takie lekarstwa, które zwykłe przeziębienie, mocniejsze uczulenie, zmienią w śmierć.

Emeryt, zwłaszcza ten z dużą emeryturą, nie musi być w szpitalu by umrzeć, a gdy na przykład będzie miał wypadek samochodowy, to zawsze… serce nie wytrzyma… Że to jest naiwne, bo lekarze przecież mają krewnych w starszym wieku więc nie przejdzie taki numer? Przejdzie, oj przejdzie, bo centralne zalecenia stosowanie takich, a nie innych leków nie dadzą im wyboru.

“Tak będzie! To potworne! A dalej?”Pytał wyraźnie poruszony jako, że już ma 66 lat…

Nie tak dalej, bo już teraz zaczną się akty tak zwanego terroryzmu. Cały ten, tak zwany pierwszy świat (Europa, USA itp.) stopniowo kierują się na lewo. Nazywają to różnie: Centro lewica, lewica liberalna, lewica demokratyczna. W rzeczywistości jest to nowa nazwa (by nie drażnić) komunizmu współczesnego. Jak to się dzieje? Podobnie jest z antysemityzmem… Nie brakuje ludzi, którzy nie lubią Żydów, ale wolą się nie narażać, więc “antysemityzmu nie ma…”

Ci, którym rządy takiej czy innej lewicy nie są miłe, jako że w swoim, podstawowym założeniu nie uznaje chrześcijaństwa, a oni są skrajnie religijni, będą próbowali desperackich czynów włącznie z aktami morderstwa lewicowych przeciwników i zostaną określani jako szaleńcy, ludzie nie pogodzeni z rzeczywistością, niepasujący do społeczeństwa, po prostu wariaci.

Nie szkodzi, że ich wypowiedzi będą logiczne, trzeźwe i bez śladu zaburzenia nerwowego. Szaleńcy i tyle i NIGDY nie padnie określenie: Akt polityczny. Wariactwo i tyle. Aaa, gdy “szaleniec” będzie skrajnie lewicowy i dokona powiedzmy masowego morderstwa na przeciwnikach prawicowych (bo tu i tam, jeszcze będą utrzymywały się prawicowe rządy), wówczas jego czyn media określą jako “Dramatyczną próbą walki o wyzwolenie społeczne”…

…”A dalej, co będzie dalej?”… Nalegał.

 Dalej wszyscy będziemy mikroczipami podłączenie do lokalnych ”Komputerów”, a te do centralnego. Będzie to poprzedzone wywiadami w postaci chociażby “Spisów powszechnych”, a w poszczególnych przypadkach wezwaniami na wykrywacz prawdy. Oczywiście zawsze w celu naszego bezpieczeństwa jako prewencja przed ewentualnym terroryzmem. Określenie: ”Dla twego dobra obywatelu i naszego wspólnego bezpieczeństwa” skutecznie zastąpi prawo do jakiejkolwiek wolności, jako, że ta jest doskonałą pożywką dla konspiracji, która może prowadzić do terroryzmu…

Chce pan więcej? Milczał… Jako inżynier, a więc człowiek bardzo mądry (ktoś, kto zna matematykę jest dla mnie niemal nadludziem… Najwyraźniej układał sobie w głowie co usłyszał.

“Nie, to wystarczy, naprawdę wystarczy…

Dodał… ”Zrobiłem błąd dzwoniąc do pana”…

06/24/2011