Start arrow Spis felietonów arrow DOJENIE FRAJERÓW
DOJENIE FRAJERÓW
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
28.08.2011.

DOJENIE FRAJERÓW

 

Mieszkam w TERYTORIALNIE wolnej Polsce gdzie każdy może wydawać pieniądz jak chce.

Był rok 1973 i Benek Adler, mądry człowiek (autentyczna postać z mojej książki „Wielkie Jabłko”), powiedział: „Panie Kazku, żeby grać na giełdzie( Wall Street, bo było to w Nowym Yorku), trzeba być albo bardzo bogatym, albo bardzo głupim człowiekiem”.

Jest rok 2011 i Polska ma mini dojarkę, czyli „gałązkę” od pnia Wall Street, o nazwie WIG-20.

Zespół miłych, uśmiechniętych, młodych ludzi z WIGU-20, od kilku miesięcy zapraszał największych fachowców od ekonomii i finansów powtarzając to samo pytanie: Na ile zdrożeje frank szwajcarski. W Polsce około 700 tysięcy frajerów ma kredyt właśnie w tej walucie. Patrzyłem, słuchałem najwybitniejszych z najwybitniejszych ekspertów od przewidywania rynku walut i inwestowania w ten WIG i co? Jeden z najwybitniejszych, nawet profesor, spokojnie, z uśmieszkiem wyrozumiałości(dla maluczkich) powiedział, cytuję „Możecie być państwo spokojni, bo frank nawet jeżeli dojdzie do 3.60 za złotego w co wątpię, to tej granicy nie przekroczy.” Było to w końcu lipca b.r. I co? I gówno, wielkie gówno profesorskie (dla maluczkich). Jak wiemy frank przekroczył „zapewnienia” i doszedł do 4.17 za złotówkę.

Zgoda, nikt (w Polsce) nie może przewidzieć cwaniactwa manipulacji walutami, ale profesorek powinien znać słowo: prawdopodobnie?

Skoro najmądrzejsi z mądrych tak zapewniali frajerów, to czy frajerzy powinni wierzyć w ich predykcje co do inwestowania w Wigu? PREDYKCJE czyli gdybania, czyli „przewidywania, czyli słuchaj mas durniu gdy masz za dużo kasy lub za mało rozumu”.

Że przewidywania wartości walut okazały się i za trudne i żałosne, to niby dlaczego ich rady, tych prezesów, ekspertów, ekonomistów co do inwestowania w Wig mają być inne? Na jakiej podstawie? Ich utytułowanych ekspertyz?

Świat czeka regularne dupobicie powtarzające się co kilka lat, a rodem z … Właśnie, bo powiedzieć, że z Wall Street byłoby naiwnym uproszczeniem. Gdzieś (nigdy się nie dowiemy gdzie, bo byłby krzyk, że antysemityzm) GENIALNI cwaniacy od manipulowania losami maluczkich, a nawet nie tylko maluczkich, robią smród. Rozchodzi się sprawiedliwie, powoduje bankructwa jednych i miliardowe zyski innych. Ci pierwsi uwierzyli „ekspertom”… Ci drudzy wzbogacili się na takich właśnie ekspertyzach.

Załodze Wigu-20 chyba przewodzi moim zdaniem najmądrzejszy, choć najmniej uśmiechający się Rafał (nie pamiętam nazwiska).

Co go widzę, to „nadlatuje” piosenka..

 

„Rafałek pojedź trochę do Zakopanego

Tam stary Giewont bardzo pragnie tonu twego

Na skrzypcach będziesz tam zbójnikom grał

Aż wpadną w szał wśród dzikich skał”…

 

Oj, pięknie gra pan Rafał, a wirują mu pozostali z sucha,(„obrażona” na kolory świata) panienką, którą kiedyś ze „znajomością” Stanów Zjednoczonych powiedziała, że … „Samochody przed amerykańskimi domami są więcej warte niż domy”…

Czyż góralka z Zakopanego nie wypowiedziała genialnych słów, że … „Polacy jak czegoś nie wiedzą, to i tak wiedzą lepiej”…

A ja pamiętam co powiedział Benek Adler gdy pracowałem w szmacianym gieszewcie w Nowym Yorku, przy 34 i 32 ulicy.

 

09/08/2011