Start arrow Spis felietonów arrow 5. Tożsamość
5. Tożsamość
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
07.02.2008.

Co by nie napisać o tożsamości to i tak będzie podpadka, bo to trefny temat. Ale zaryzykuję.

Dla mnie tożsamość jest synonimem słowa wolność, a nikt lepiej niż Krasicki tego nie pokazał. Gdy syty, tłusty pies wychwalał życie u pana i władcy, to wilk zapytał - a co ty masz na szyi? - A, to jest znak po obroży, którą mi mój pan nakłada... Wilk uśmiechnął się i choć nie tak tłusty jak pies, to wolny pobiegł do swego, swego lasu.

Ze słów patriotyzm i nacjonalizm zrobiono dwie drużyny grające przeciwko sobie. z patriotyzmu zrobiono anioła (aby był nie za głośny), z nacjonalizmu diabła (nawet gdy ledwo go słychać), a przecież oba słowa nakładają się na siebie i pochodzą z tego samego, bo partia to ojczyzna, a nacja to naród. Rozdziela się je prostą zasadą: Patriotą jest ten kto kocha własną ojczyznę nie bardziej niż inne ojczyzny... Nacjonalistą jest ten, kto kocha tylko własną. Do tego dochodzą stopnie w kochaniu i nagłaśnianiu...

Na wschód od Polski rośnie nowa Rosja. Rośnie w militarną siłę i jest to normalne, bo jedynie w powiedzeniu: strzeżonego Pan Bóg strzeże jest bezpiecznie... Wladimir Putin głośno powtarza, że zrobi z Rosji potęgę, której będzie się bać cały świat. "Chcę" coś takiego usłyszeć w Polsce o Polsce, która po ostatnich wyborach w jesieni 2007 wygląda mi na kraj przestraszony, bo może kogoś przestraszyć...

Towarzysz Putin (faktem jest, że wywodzi się z grona "dawnych" towarzyszy) nie otrzymał nalepki faszysty, nacjonalisty i podobnych. Przeciwnie, prawie cały świat bez wazeliny chce się dostać do... jego łask. w polskich mediach pokazywany jest elegancko, pod krawatem lub sportowo, a gdy przemawia to aktorsko trzyma kwestie przy sobie. Przyjemność słuchać. Nie, nie kpię.

W Rosji 12 letnie dziewczynki zrzeszone są w "akademiach" (podobnie jak chłopcy w kadeckich) gdzie uczą się walki wręcz, strzelać z Kałasznikowa i powtarzają (z entuzjazmem) jak dumne są z Rosji, która zdominuje cały świat. Jest to wypisz, wymaluj echo dumy dwanych pionierów.

Pod sztandarami z napisem "Sława Wielikoj Rasiji" bojówkarze biją każdego kto nie wygląda na Rosjanina(??...), biją gejów, a wiele tych ugrupowań demonstruje hitlerowskie insygnia. Świat zaprotestował? a niby, dlaczego? Przecież silnego się nie rozlicza, nie sprawdza. Silny ma rację. a gdy do tego ma ropę naftową i gaz ziemny, to otrzymuje opinię dumnego narodu na drodze do demokracji.

Czy ja pochwalam takie praktyki? Drogi Internauto, Dziecino i Wy już dorośnięci... Jest bez żadnego znaczenia, co i kogo ja pochwalam. Silny ma rację.

Dziwne, że powyższy fenomen nie doczekał się słów krytyki w polskich mediach, które dają jego obrazki ot, jak, po prostu dodatek do wieczornych wiadomości. Towarzysze autorzy tekstów do TVN-u, towarzysze powielacze i prezenterzy, towarzysze z "Trybuny" i "Gazety Wyborczej", czyżby hasło: "Proletariusze wszystkich krajów łączcie się" ponadczasowo płynęło ponad światem? Tylko gdzie ta proletariackość w przepychu u towarzyszy z Moskwy...

Za podobne stanowisko wobec reszty narodów, obecny prezydent Polski, do już nalepionej mu łatki "pobrzękującego szabelką" otrzymałby kubeł nieczystości. Zostawmy sprawy braci Rosjan.

Słowo rasizm jest synonimem najgorszego zła i powinno być w każdym przypadku napiętnowane. Ze swego podwórka, czyli ze Stanów Zjednoczonych, gdzie żyłem większość mego, 69 letniego życia, podam przykład rasizmu, którego nikt nie odważy się skrytykować, ba, nawet... zauważyć...
Będzie tu o Indianach, konkretnie tych z Arizony, która była moim domem przez ostatnie 17 lat (a jeszcze dwa lata temu).

Mam szacunek do Indian, ale ani większy, ani mniejszy niż do każdego człowieka na szacunek zasługującego. Mam wśród Indian sporo mi szczerze życzliwych, nie zawaham się powiedzieć - przyjaciół. Dziś już 12 letni chłopiec z narodu Apacze pewno wreszcie dobrze wymawia swoje imię - Kazik... Wielu było moimi pacjentami gdy jako fizjoterapeuta "składałem" ich nie tylko po wypadkach. Gdy Indianin obdarzy Cię zaufaniem, to usłyszysz jak bardzo gardzi białymi, uważa ich za coś, tak, COŚ gorszego. a więc rasizm jak z obrazka. Sam wybiera jakość swego życia. Gdy zadecydował żyć z dożywotniego zasiłku (tak żyją pokolenia), to tak żyje. Gdy chce inaczej, to kończy szkołę średnią i bywa, że z mniej niż przeciętnymi wynikami ma pierszeństwo na studia, podobnie jak Murzyni. Znam rodziców, którzy usiłują "zdobyć" dowód, że ich dziecko ma, chociaż tylko ćwierć krwi indiańskiej by dostać się na najbardziej poszukiwane studia... Mój przyjaciel Mike (apache) ukończył studia rolnicze, dokupił (!) 2 tysiące hektarów i hoduje konie indiańskiej rasy Apalusa.

Renata, moja towarzyszka życia, Sopocianka, czująca się bardzo Polką rok temu zapytała studentkę z Torunia (aha... wróciliśmy do Polski...) kim ta się czuje i usłyszała, że... Torunianką.
- Nie Polką?
- Nie jestem nacjonalistką. Padła odpowiedź.
- a gdy będziesz na przykład w Hiszpanii to kim się będziesz czuła?
- Jak to. Przecież Torunianką!
- a gdy zapytają jaki to kraj?
- Eeee... beee...

Pewna pani pokazywana w TVN powiedziała, że słowo patriotyzm jest bardzo niebezpieczne. Starszy pan również przed kamerami TVN stwierdził, że historię trzeba szanować i pomniki zniewolenia Polski przez Związek Radziecki należy zostawić w spokoju.

Młodzi ludzie tacy jak ta studentka widzą, słyszą coś takiego, więc uczą się dołowania swego kraju.

Nie miejsce by wychwalać niesamowitą błyskotliwość oraz inteligencję Jerzego Urbana, ale powiedział coś wyjątkowego, że tylko zazdrościć. Jakieś chyba pięć lat temu robiła z nim wywiad młoda redaktorka (pewno jak to bywa po kilkumiesięcznym kursie "jak robić gazetę"...), więc nazwijmy poprawnie: pewna powielaczka tego samego w to samo... na tryumfalnym uśmieszku (już robiąc ze szczęścia w majtki, że tak zagnie Mistrza Słowa), zapytała: "Czy to prawda, że wzrusza się pan słuchając "Międzynarodówki". Pan Jerzy również na uśmiechu odpowiedział, "że każdy wzrusza się słuchając melodii młodości..."

Piękne. Szkoda, że obecna młodość wyciszana jest gdy zagłośna o polskości. Przez prawie 40 lat poza Polską słysząc dźwięki "Mazurka" lub widząc Biało czerwoną flagę (olimpiady) miałem kluchę w gardle. Po powrocie (może przylocie...) do Polski obserwuję systematyczne marginesowanie polskości w mediach. Obserwuję kraj, który ma przepraszać sąsiadów, że żyje. Chcę zobaczyć coś takiego w Niemczech, Anglii lub Francji przepraszających, że są silnymi krajami, z których zdaniem WSZYSCY muszą się liczyć. a może te kraje podobnie jak reszta Europy mają media przyjazne własnemu krajowi? Media, które są wdzięczne, że mogą tłusto żyć, prawda?

Na obrzeżach Trójmiasta gdzie mieszkam, poznałem dziewczynę o imieniu Marta. Ma ogromne, niebieskie oczy i nie mniejszą dumę z polskości. Jest Kaszubką z dziadków, a Kaszubi w ogromnej większości są i patriotami i najczęściej zwolennikami PiS. Zapytałem jak sobie daje radę w bardzo, bardzo "gdańsko - toruńskim" akademickim środowisku Gdańska.
- Olewam. Wiem swoje i to mi wystarcza.
A co wystarcza przeciętnemu Rosjaninowi? Latem ubiegłego roku spotkałem na gdańskiej starówce kilku młodych Rosjan. Chwalili mój rosyjski pytając skąd. z Syberii, ale bardzo dawno... - Ooo, Syberia. Byliśmy tam Katia i ja. Znajomi namawiają bym w Tomsku otworzył sklep z gadżetami, w Piotrogradzie mam dwa. a lasy, pamiętasz, w samym Tomsku? Nigdzie nie ma takich, rosną aż do nieba...
Zapytałem Borysa o demokrację w Rosji. Uśmiechnął się i powiedział:
- Jak myślisz, co wybierze człowiek, czy miskę pełną kartofli, czy demokrację?
- a gdyby dać mu i jedno i drugie? - Kazimir, nie za naszego życia. a demokracja? Wiesz dla kogo ona? Dla dziennikarzy i nieudaczników, którzy nie potrafią robić kasy. Ja kocham Putina, bo daje dobrze zarobićm a Rosja będzie jeszcze silniejsza.

Gdybym był Rosjaninem...
Dobrze, że jest piłka nożna i miliony kibiców w kolorach i okrzykach: Polska! Biało czerwoni!

Nie jest źle.