Start arrow Spis felietonów arrow ELEKTROWNIE ATOMOWE W POLSCE
ELEKTROWNIE ATOMOWE W POLSCE
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
07.05.2011.

 

ELEKTROWNIE ATOMOWE W POLSCE

Nijaki profesor-doktor-szmoktor-specoktor od energii atomowej powiedział w TVN 24: „Przecież w Polsce nie grozi nam trzęsienie ziemi lub tsunami..." (dosłowne)

Ty, przez kogo profesorowany dupku. W okolicach Czarnobyla też nie ma trzęsień ziemi, prawda? Znając jakość wykonania, wykończenia robót w Polsce (a na każdej robocie warto coś zachapać dla siebie, bo się domek czy jakiś byznes buduje, prawda?). Niewiele trzeba, aby coś „puściło”, pękło. Tak zwany czynnik ludzki (jak „wódka piana”, lub zwykły błąd) też bywa. Tyle, że w „atomówkach” błędy nie są zwykłe...

Niemcy nie od dziś pogardliwie nazywają polską gospodarkę: Polnische wirschaft (coś koło tego...), czyli niezbyt pozytywnie. O jakości łatania zwykłych dziur na ulicach nawet nie chcę wspominać.

A co będzie, jeżeli... fale na jeziorze Żarnowieckim będą za wysokie (Żarnowiec to jedno z planowanych miejsc pod nuklearkę). Kpię, oczywiście. Ale temat nie do kpin. Na mojej stronie internetowej jest moja książka „Piąty koń apokalipsy”. Katastrofy (sabotaże, zbombardowanie, itp.) nuklearne to jedynie jedna z przyczyn, że w 2012 świat może zakończyć swoją pogoń za „cywilizacją”... Zachęcam. Słyszałem, że nie czyta się wesoło, ale też nie czyta się nudnie.

Już przestałem się śmiać widząc i słysząc entuzjastów robiących w majtki ze szczęścia, bo będziemy jeździli na elektrycznych samochodach.

Takie to czyste jeżdżenie. A przepraszam, a z czego ta elektryczność? No, z czego wy entuzjastyczne dupki. Gdybym nie miał kultury, to bym powiedział, że chyba ją wytrzepiecie sobie z fiuta? Ale nie mówię... No, więc z czego? Węgiel odpada, bo zatruwa, ropa odpada, bo zabraknie, wiatrem możesz koleś najwyżej własne wiaterki rozganiać, aby mniej... pachniało. Bio paliwo? A masowy głód to nie łaska? Więc z czego ta czysta elektryczność? Z wody? Chyba, że z wodogłowia... Skoro o wodzie... Za kilka lat dogoni cenę ropy naftowej za litr. Macie to jak w banku.

Może wiec rzeczywiście pozostaje tylko nuklearka? Nie wiem. Wiem, że nie przeskoczymy, bo za daleko zaszły naszej i zachcianki i po prostu potrzeby życiowe. A może świat jaki znamy, sorry, jaki przez tysiące lat tworzyliśmy jest jak wyeksploatowany, wymęczony do ostatnich sił koń? Bez porównania ktoś mądrzejszy niż ja wreszcie wnerwi się na to wszystko i wpuści taki smród w komputery, że zanim równie mądrzy przewietrzą, o świat dosłownie zatrzyma się i nie tylko, że wysiądą światła na rogach ulic, ale... komputerowe zabezpieczenia w... ELEKTROWNIACH ATOMOWICH!

Pomyślałeś o tym, ty nijaki profesorku?

Czy taki smród jest możliwy? Dla samobójcy, takiego genialnego (a dziś komputerowymi geniuszami są już nastolatki, prawda?), to nic trudnego.

Jak to dobrze, że bardzo egoistycznie mogę powiedzieć: Ja już nacha­pałem się, najadłem świata. Bardzo egoistycznie, zgoda. Ale co z tego, co z tego, dla ciebie młody internauto, któremu bardzo daleko do moich 73 lat...

 

17/03/2011