Start arrow Spis wierszy arrow SOŁTYSA I WÓJTA NA ŁAŃCUCH
SOŁTYSA I WÓJTA NA ŁAŃCUCH
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
22.03.2011.

SOŁTYSA I WÓJTA NA ŁAŃCUCH

(dwumetrowy)

 

…”Tym  co nas  żywią  i bronią, chłopom polskim...”   łańcuch jeszcze krótszy.

Sędziom, którzy  sprawy maltretowania  i  okrucieństwa wobec bezbronnych (a takimi    zwierzęta) nieocieplane budy na rok zamieszkania. jeżeli mają ważniejsze  sprawy...)

Właścicielom psich i kocich „azylów”, którzy otrzymują pieniądze od gminy lub miasta, aby zapewnili godziwe życie zwierzętom - dwa lata wyroku zamieszkania razem ze zwierzętami.

Właściwie to koniec tematu. A jednak nie: Weterynarzy, którzy uśmiercają „agresywne” psy, bo psy... szczekają, odesłać do hycla i pała w łeb.

Aha, bym zapomniał... Biskupa, który w swej diecezji nie nakazuje księżom nauczania o godności wobec każdego, KAŻDEGO stworzenia (zanim nie zostanie… wysłane do rzeźni) redukcja w randze do chłopca do ołtarza.

Z uwagi na podeszły wiek biskupa, nie grozi mu, że będzie molestowany…

Księża nauczają, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo boże, pytanie: Czy to znaczy, że Bóg też jada zwierzęta?...

Zbigniewowi Drzewieckiemu za nazwanie Polski – „Dziki kraj” — „Order Smutnej Prawdy”.

„Walczakom”, którzy grożą... „Won z mego podwórka, bo ci przypierd... łopatą, ekipie telewizyjnej - przypierdolenie łopatą (dwa razy).

„Powiatowym szeryfom”, którzy stoją ponad prawem do tego stopnia, że zamykają ekipom telewizyjnym drzwi nie przed nosem, ale dosłownie na nosie - dwa razy drzwiami w łeb. Dlaczego dwa razy? Pierwszy raz aby im zadzwoniło, że cos robią nie tak, drugi raz aby zapamiętali tak nie robić…

Nauczycielom, którzy słowem nie wspomną, że szacunek należy się nie tylko silnym i bogatym (bo tacy wzbudzają strach, prawda?) lecz również słabym i bezbronnym, jako że zwierze nie podniesie słuchawki telefonu, nie wydzwoni na policję o pomoc - stanie w kącie i powtarzanie tysiąc razy - Jestem śmierdzącym głupolem niegodnym nazwy nauczyciela.

Premierowi tego kraju, słodzącemu o tym, że będzie nam się żyło lepiej, codzienną wizytę w sklepie (może być żywnościowy) aby zrozumiał jak będzie lepiej emerytowi za 800 złotych miesięcznie.

Głupolowi głosującemu na słodziki od „będzie nam się żyło lepiej", szybkiego doczekania się wyników głosowania…

A co sobie życzę? Abym wreszcie zrozumiał, że kijem rzeki nie zawrócisz i cieszyć się zdrowiem jako, że ileż lat mi zostało...

Czyli abym nie nazywał innych frajerami, skoro sam nim jestem.

25/02/2011