Start arrow Spis felietonów arrow PAPIEŻ JAN PAWEŁ DRUGI
PAPIEŻ JAN PAWEŁ DRUGI
Oceny: / 2
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
13.02.2011.

PAPIEŻ JAN PAWEŁ DRUGI

 

Tak, to będzie coś nowego dla ciebie internauto.

Mieszkałem wtedy w Kalifornii, gdy Polski Papież pierwszy raz wylądował w USA, aby przemierzyć ten kraj ze wschodu na zachód.

Amerykańskie media, kraju, gdzie katolicy są mniejszością z przymrużeniem oka, a nawet z uśmieszkiem, bynajmniej nie życzliwym patrzyły na to wydarzenie. Papież leciał i jechał południem Stanów. Już w Teksasie zaczęto Go dostrzegać: jako postać na tyle ważna, że media NIE mogły nie... dostrzegać

Moim ulubionym kanałem telewizji w Los Angeles była „piątka”, a w niej para doskonałych prezenterów: Murzyn Lary McKormic i Żyd Hal Fishman. Pierwszy nie mógł ukryć swego pochodzenia, a drugi nie ukrywał, co było sprawą, absolutnie trzeciorzędną. Byli jak przysłowiowe żyletki, aż do bólu logiczni i równie błyskotliwi. Ale i oni sprawę, podróży papieża traktowali ot, tak, tyle że z poszanowaniem.

Jan Paweł Drugi ląduje na lotnisku w LA… Oto słowa Hala Fishmana: ... "Ten człowiek jest prawdziwy! Podał ręką tragarzowi tak samo jak prezydentowi Stanów! Czuje się od niego dobro! …”

Od tego dnia fascynacja polskim Papieżem rosła jak lawina. Życzliwość komentarzy, ich częstotliwość przerastała nawet gdy w grę. wchodziły największe gwiazdy estrady i filmu. Gdy Jan Paweł Drugi odlatywał z San Francisco to Lary McKormic powiedział:…”Odleciał od nas Ogromny, prawdziwy człowiek, mam nadzieję, że nie na zawsze”…

Pierwszy raz w historii religii jej przywódca nie był urzędnikiem Boga. A Bóg jest jeden, ale nie dlatego polski papież zjednoczył wszystkich wyznawców każdej religii. Jednoczył ogromem swego człowieczeństwa w tym najszlachetniejszym wydaniu. Jednoczył muzułmanów, chrześcijan, Żydów, jednoczył ludzi jako człowiek a nie instytucja religijna. To było fenomenem ponadczasowym, niestety, było bo i On był śmiertelny...

Jesienią 1979 wysłałem do Watykanu mój pierwszy zbiór poezji „Garść piasku”, a w niej wiersz „Polski papież.”

W grudniu 1980 przychodzi do mnie, do Kalifornii list z Watykanu, a w nim WŁASNORĘCZNIE pisane życzenia świąteczne. Szok, że własnoręcznie? (Znajomi do tej pory sprawdzają pod kątem), by zobaczyć, że atrament zmienia kolor, bo ciągle nie wierzą...) Nie, nie dlatego szok. Więc? Oto ON, otrzymujący z całego świata każdą formę pozdrowienia, podarunku, „zauważenia”... znalazł czas by zauważyć kogoś, gdzieśKalifornii i podziękować mu. Mnie, jednemu z milionów!

Jeszcze jeden dowód OGROMU tego człowieka, który być może już niedługo będzie świętym co dla wielu jest czymś bardzo ważnym... Jest, zgoda, ale dla mnie Jego rola, Jego dobroć tu na ziemi przerosła wszystkie świętości.

W grudniu 1981, u nas, w Renaty i moim domu umierała moja mama. Już nie widziała... Ale jeszcze słyszała, gdy przeczytałem życzenia świąteczne od Papieża, które ON ponownie nadesłał, w grudniu 1981...

No właśnie... Czas na wiersz (a już jest na mojej stronie, więc jeszcze raz)

 

 

Polski Papież

 

Przeklęta jest Twoja ziemia

i błogosławiona

podnosisz Ją z kolan

w każdym dziecku wzniesionym

w uśmiechu rzuconym milionom

podnosisz nas

rozsianych zagubionych

modlę się dziś za Ciebie

Olbrzymie

z ziemi przeklętej

i błogosławionej

 

Ciężki jest tryumf miłości

bez granic ludzkie pragnienia

bez granic złe namiętności

bez granic Twoje cierpienia

 

Niesiesz tryumf zwycięsko

dziś biją Ci wszystkie dzwony

modlę się dziś za Ciebie

Olbrzymie

z ziemi przeklętej

i błogosławionej...

 

California, jesień 1979

 

17/01/2011