Start arrow Spis felietonów arrow MĄDRE PASOŻYTY I DURNE LUDZIKI
MĄDRE PASOŻYTY I DURNE LUDZIKI
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
05.02.2011.

MĄDRE PASOŻYTY I DURNE LUDZIKI

 

Definicję pasożyta podałem już kilka razy, nie szkodzi, przypomnę: Ktoś lub coś żyjące z pracy innych, na ogół żyjące syto, tłusto.

Pasuje do krytyka literackiego, ale o tym też już było. Dziś będzie (i chyba ponownie) o pasożytach żyjących z ogłupiania ludzi tak zwanym globalnym ociepleniem. Jest tyle samo dowodów na to, że „parasol” gazów wytwarzanych przez nas, tu na ziemi, ogrzewa ziemie, co oziębia, bo przepuszcza mniej słońca, prawda?... Jednak nie o tym...

Kilka tygodni temu zakończyła się światowa konferencja pasożytów od globalnego ocieplania i miała miejsce w Cancun, w Meksyku.

Dobrze znam to miejsce, bo w „czasach amerykańskich”, a było tego 35 lat, wyskakiwaliśmy do takich i podobnych kurortów w Meksyku. Tak, ale my SAMI PŁACILIŚMY za to. Pasożyty na czele z największym nieudacznikiem, kiedyś wiceprezydentem USA, zrobili to na zasadzie znanej w dawnej, „szemranej” Warszawie Targówka i Czerniakowa… -Zapraszam i funduję... Funduję, ale nie płacę. „Komprewu”? Ktoś" zapłacił, kto? A takie ludziki jak ja i ty Internauto. Przecież ci od globalnego nie mają fabryk, przemysłu, produkcji. A po cholerę maja mieć, czy mało jest durnych ludzików?

Ciekawe dlaczego „zabawiający” nas globalnym straszeniem wybrali tropikalny kurort zamiast wystawić dupy tam, gdzie podobno lody puszczają. Skoro im tak ciepło, że lody puszczają? Może tam warto poobserwować, a nie tropikalną plaże i to co na niej. A jest co, o jest...

Dzięki globalnemu ociepleniu 27 grudnia 2010 w Północnej Afryce, konkretnie w Maroko spadło 13 centymetrów śniegu, a rtęć skurczyła się do zera. Fontana di Trevi w Rzymie miała piękne, lodowe sople (w połowie grudnia). Zawsze wilgotna, chłodna, ale nie mroźna Irlandia tej zimy 2010, miała opady śniegu największe od 40 lat! Londyn, gdzie, jakie są, ale są palmy (konkretnie na Ealing Broadwy i w Akton Town) odwołał mecze piłki nożnej, bo boiska lodowato białe. Śnieg z marznącym deszczem dotarł do plaż na Costa del Sol w Hiszpanii. Że na trzy godziny? Wystarczyło... Siedem lat temu Akropolis w Atenach pokrył się śniegiem, a palmy w Jerozolimie łamały gałęzie od mokrego śniegu. Siedem lat temu... Globalnych lat. Lotniska, dworce drogi nie tylko północnej Europy, bo północ Hiszpanii i Portugalii stanęła pod śniegiem przeżyły koszmar... „globalnego ocieplenia”... Wybrane wyjątki w wybranych okresach czasu, bo nie mam nic innego do roboty i nudzę się? Czy ja się, nudzę, to mój problem, ale postępujące ochłodzenie rejonu północnego Atlantyku, gdzie polskie tra­wlery łowiły ryby w latach 50-tych i początku 60-tych, to był nie mój problem. Marynarze mówili, że kiedyś wystarczył ciepły sweter na pokładzie. Potem zimno było w watowanych kurtkach. Tak to się „ociepliło”...

Wczoraj w Tucson było w południe ...7 stopni ciepła! W Phoenix 8... Normalnie powinno być 20 ciepła. Mnożyć i mnożyć, a pasożyty będą spijać śmietankę i miody z naszej głupoty, że nie krzyczymy: A do roboty! Chód raz w pasożytniczym życiu! Do roboty i ODŚNIEŻAĆ globalne ocieplenie!

29/12/2010