Start arrow Spis wierszy arrow SMIERDZISZ OBŁUDˇ PROFESORZE
SMIERDZISZ OBŁUDˇ PROFESORZE
Oceny: / 2
Kiepski¦wietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
11.12.2010.

 

SMIERDZISZ OBŁUDˇ PROFESORZE

Nawet przez szkło telewizora mierdzisz. A jaki zadowolony z siebie jeste¶! Czemu nie. Ty, towarzysz z PZPR, z tytułem profesora nadanym ci za wierno¶ć dla partii marksizmu i leninizmu, dzi jeste nieomal celebry t±.

Miałe nawet propozycję, objęcia kierownictwa Instytutu Marksizmu Leninizmu postawion± ci przez generałka w okularkach. Sam to powiedziałe telewidzom. Było to w dniach walenia się (teoretycznego przynajmniej) polskiej odmiany komunizmu.

Dzi udzielasz wywiadów na umieszku tej zasłużonej wyższoci. Wszystko się niby zgadza, więc dlaczego ¶mierdzisz? Przecież twoi zwierzchnicy, generałowie również, wcale nie kryj± co robili, a czego nie, ale ty, dzi¶ robisz to GENIALNIE inaczej, bo BEZOSOBOWO!

Że co? Że nawet, gdy mówisz... ja... ja... do mnie, wtedy ja... To jest to tak, jakby opowiadał o kim innym. Jakby ogl±dał kogo innego, kto z pełn± ¶wiadomoci± pi±ł się coraz wyżej w systemie dławi±cym Polskę, dławi±cym polsk± tożsamo¶ć. W systemie, który rodem z Moskwy zamierzał zamienić Polskę w jeszcze jedn± republikę Zwi±zku Radzieckiego.

Włanie wtedy były lata twoich sukcesów, profesorze z ramienia PZPR, bo telewidz zapewne nie wie, że tytuł profesora nie jest, NIE JEST tytułem naukowym, lecz nadawanym przez tak zwan± radę państwa...

Tamtego wieczoru widziałem was trzech, ale to ty brylowałe¶ i bardzo szczegółowo opowiadałe o swojej działalnoci i ponownie... tak, jakby opowiadał o kim innym. Przyznaję, podziwiałem. Tylko nie wiem czy gratulować, czy zadumać się nad losem narodu, który włanie tak± genialno¶ci± coraz głębiej wchodzi w rolę... narodku.

Jeste z mego pokolenia i wiem, że nie tylko ja, ale miliony Polaków nie nosiły twojej, czerwonej legitymacji jako żyły. Może nie w takich przywilejach jak ty, ale żyły. Ironi±, a może m±dro¶ci± historii jest to, że i dzi¶ masz przywileje, jeste tytułowany, udzielasz wywiadów (czy za frajer?) U¶miechasz się, oczywicie, bo nie inaczej umiechaj± się wysocy oficerowie SB, którym „obcięcie” ich umieszków w postaci bogatych emerytur nazywa się dzi zemst±, przekrelaniem krzywd i „patrzeniem w przyszło¶ć”. Jakżesz inaczej może być, nie godzi się... zemst±, w tak katolickim narodzie, prawda? Ponownie, pogratulować towarzyszom, co dzi tak demokratyczni. Ty chyba też się czujesz demokratyczny? A może jeste m±drzejszy i chromolisz pozory? Nie dziwię się. Byłe¶ na wieczniku wtedy, jeste¶ dzi¶, to po cholerę udawać przefarbowanego.

A smród? Wiatr (nomen omen...) historii rozwieje. Zawsze tak jest. A resztki smrodu rozwiej± twoje media, takie jak TVN24, oraz naturalny proces starzenia się wiadków dni twoich sukcesów.

Jedno z amerykańskich powiedzonek mówi o sikaniu pod wiatr, na wiatr. Wiadomo co poleci w twarz... Ty o tym wiesz i ZAWSZE potrafisz się ustawić z wiatrem...

 

29/11/2010

 

P.S. Zupełnie z innej beczki. Mieszkam w Polsce już pięć lat i co roku prognostycy pogody szokuj± telewidza:... "Niestety, nie mamy dobrych wiadomo¶ci. Ponowna fala zimna i opady niegu"... Na przełomie listopada i grudnia? Zimno i opady niegu! Czy oni zwariowali? Nad Wisł±, gdy o tej porze roku, nad Wisł± s± zbiory pomarańcz i cytryn! Nic tylko szok, jakie anomalia na wysokoci 53 równoleżnika, w Północnej Europie. Nic tylko ignorancja!

Również, jak co roku słyszę... „Znowu ta cholerna zima! Już nie mogę doczekać się lata!" Nie dziwię się, bo mówi±, to ludzie, którzy całe życie wychowali się w podzwrotnikowym klimacie w postaci... paru tygodni zim± na przykład w Egipcie... Ale reszta życia, czyli te „głupie” 350 dni w roku, to nad Wisł±, gdzie włanie teraz dojrzewaj± pomarańcze...