Wstęp
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   

MŁODY CZYTELNIKU

Cierpliwie przebrnij przez „dorosły” początek tej książki. Warto. Literatura może istnieć bez ciekawostek. Nie tylko, bo właśnie taka uważana jest za prawdziwą, zwłaszcza, gdy wyślizgana stylistycznie, gdy nie pozostawiła żadnej kropli życia w słowie...

Literatura bez ciekawostek jest jak główne danie bez przypraw, zawierające tylko sól i pieprz...

Chcę wierzyć, że wolisz coś więcej, dlatego dałem ci smaki i smaczki. Zapewniam cię, że i gust i smak trzeba kształtować w miarę upływu lat. W przeciwnym razie człowiek jaskiniowy jadłby tylko surowe mięso...

Nie martw się gdy usłyszysz, że te moje smaki i smaczki są wszystkim znane, bo nie jest tak.

Wszystko znane jest tylko dziennikarzom i recenzentom, bo gdy czegoś nie wiedzą, to i tak wiedzą, lepiej...

O ile szczęśliwszym jest człowiek, który nie wie wszystkiego i do końca życia pozostaje dzieckiem.

Tego ci życzę.

MIJAJĄ TYSIĄCE LAT A LUDZIE BEZ ZMIAN DZIELĄ SIĘ NA LEPSZYCH, GORSZYCH, CZARNYCH, BIAŁYCH, ŻÓŁTYCH I KAŻDEGO PO TROCHĘ.

PRZYSZEDŁ CZAS ABY WSZYSTKIM SPRAWIEDLIWIE NAŁOŻYĆ TAKĄ SAMĄ PĘTLĘ I DAĆ TAKIEGO SAMEGO KOPA W DUPĘ.

ALE NAJWAŻNIEJSZYM JEST ABY CAŁY CZAS POWTARZAĆ, ŻE TO JEST DLA ICH BEZPIECZEŃSTWA I DOBRA.*


*CENTRALA



KAŻDY NARÓD ZASŁUGUJE NA TAKI RZĄD JAKI MA.