Start arrow Spis wierszy arrow KOMUNIZM?... A, DZIĘKUJE, MAM SIĘ DOBRZE.
KOMUNIZM?... A, DZIĘKUJE, MAM SIĘ DOBRZE.
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
24.08.2008.

KOMUNIZM?...A, DZIĘKUJE, MAM SIĘ DOBRZE.

Miejscami nawet doskonale jak kiedyś w „imprezowej” przyś­piewce zabawy podmiejskiej... "W Paragwaju, w Biłgoraju..."

W Biłgoraju jeszcze nie teraz ale wkrótce. Natomiast do Paragwaju przysze­dłem słowem bożym niesiony. Rację mieli ci, którzy mówili, że komunizm to pewna, inna forma religii.

Paragwaj… Rok był 1977, listopad, po 8 latach zbierania "góry pienię­dzy", z wysokości której Renata i ja mieliśmy zobaczyć Amerykę Południową, wreszcie była wysoka. Jak zbieraliśmy? Może tu ciut pocieszenia dla narzeka­jących na mało urozmaiconą dietę bo cieniutko nam i musimy oszczędzać… Ja przez 3,Trzy lata, jadłem codziennie to samo - nóżki kurze, które poprzedniego dnia robiła Renata. Wracałem z pracy, nóżki do piekarnika i dobrze było, nawet gdy regularnie nie tylko ciężary szarpałem, bo w pracy też musia­łem, nawet większe bo przez dłuższy czas. To tak też i dla zaszpanowania jaki jestem twardziel, ale miły dla krytyków, bo sam im żertwy dostarczam, prawda?

Jest listopad 1977 i śpiewam z Trio Los Clasicos w paragwajskim „kurorcie” miasteczka Ciudad de Presidente Stroessner. Renata pstryka zdjęcia, japońscy turyści dają dobre napiwki muzykom, Amerykanie nędzne centy, wiec odwołałem się do szacunku dla każdej pracy i chłopcy zarobili ładną kasę.

Obiecałem, że zaproszę do USA (doskonałe trio na miarę los Panchos), ale Paragwajem rządził niejaki Stroessner. Nie powiedziałem, że oberstrfuhrer lecz z sympatią dla takich. Trio nie otrzymało amerykańskich wiz...

Dla mnie nie ma piękniejszej muzyki Latino niż paragwajska. Harfa jest tam na poziomie najlepszych w europejskich, operach i symfoniach, ale ma bez porównania głębszy ton, wręcz niebiański… A gitary, a requinto!...

A komunizm? Będzie. Sorry, już jest i jak wiemy z ręki „Czerwonego biskupa”, który twierdzi, że to z woli bożej odszedł od kościoła do komunizmu i wygrał wybory właśnie teraz w Paragwaju jako jego nowy car i Bóg w kolorze, który reprezentuje ludu gniew...

Wtedy, gdy po koncercie, zaproszeni przez rodzinę harfisty z zespołu obżeraliśmy się pomarańczami (Paragwaj to kraj najsłodszych cytrusów) szukałem krzaków jaśminu... Ktoś zapytał za czym się, rozglądam i usłyszałem, że to nie jaśminy, ale kwitnące i owocujące cały rok drzewa cytrynowe tak pachną tyle że dużo, dużo intensywniej i słodziej.

Wtedy sam napisał się ten krótki wiersz...

Byłem w niebie Guarani
ze wszystkich dźwięków
barw co nie mijają
Szopen jest mi najmilszy
błękit miedzy sosnami
i harfa z Paraguay-u
Reyna del Guarani

Z przepływań czasu wodą
z żalu zamkniętych drzwi
serdeczne drogi wiodą
Wisłą, w mazurkach utkaną
perlistą w gitarach Paraną
Reyna del Guarani...

Paraguay, listopad 1977



No cóż, każdy ma swoje przekręty, zgadzam się.

Moje zauroczenie się tą muzyką zaczął zespół Luis Albert o del Parana con su Trio De Los Paraguayos, który lat temu wiele wystąpił w hali... Stoczni Gdańskiej (rok chyba 1963?)

Wtedy Paragwaj nie liczył się, jako gracz na stadionach politycznych, ale jego muzycy nieśli w świat przebogatą muzykę, często w języku Guarani, który jest nieoficjalnym językiem tego kraju. Jest to język Indian Guarani. Mawia się, że interesy i pracę załatwia się po hiszpańsku ale romanse w Guarani…

Wtedy jego muzycy tak śpiewali...

„…Pa todo el mundo me woy
soldado del arte soy
con mi guitarra y mi voz
mi nacion Paraguay, mi nacion…"

Skoro już, za sobą mój kolejny popis, że czego ja nie potrafię nie widziałem, to można wreszcie przejść do tematu? Nie tak szybko, bo trzeba tu dać kolejna piosenką, której uczono mnie w ogólniaku.

„…Wnet dołącza tu inni
czarni bracia z Virginii
bohaterscy pośpieszą Malaje
Stań razem z nami
dotrzymaj kroku
splata nam ręce braterska więź...

"I tak dalej, a o zwycięstwie walki o pokój i komunizm. Słowo komunizm było w Polsce wypowiadane rzadko. Mądrzy towarzysze z Moskwy wiedzieli czym nie drażnić nad Wisłą, gdzie nale­żało zostawić Polakom orła i dać „rewolucyjne” kabarety studenckie, żeby był spokój…

Zawsze fascynowały mnie inne kultury, narody i zastanawiałem się co z tymi Malajami, przecież tak daleko od socjalizmu. Dziś wiem, że od 1945 do 1957 komunizm na Malajach miał się tak dobrze, że największe wysiłki Anglików nie mogły go (brzydko mówiąc) wypalić z malajskiej ziemi i dżungli.

Skoro o wypalaniu… W 1995 w Tucson poznałem Malajczyka, którego ojciec został oślepiony w 1943 „metodą” wypalenia mu oczu. Dlaczego? Bo nie chciał widzieć dobrodziejstw komunizmu, wiec dzielni Malaje, komuniści, pomogli mu nic nie widzieć...

Aha, więc to dlatego te śpiewanie o bohaterskich Malajach... Komunizm działa na zasadzie kleszcza. Frajer oderwie spasiony odwłok i jest zadowolony, że zlikwidował kleszcza, a ten główka ma się dobrze w ciele frajera.

W 2005 przylecieliśmy do Polski słysząc, że wybraliśmy dobry czas, bo ci co wywieźli mnie na Syberią, już nie rządzą, a ich młodsi koledzy to tylko przeżytek, bo komunizmu już nie ma.

Czy słowo przeżytek oznacza coś w czasie przeszłym? Czy tylko? A może pa­miętamy popularne kiedyś powiedzenie… „Przeżyjmy to jeszcze raz”…

Młodych prawników kiedyś uczono takich oto zdań mających ponad wszelką wątpliwość coś negować -Ależ nieprawdą, jest jakoby, że...

Ależ nieprawdą jest, jakoby, że nędza rodzi komunizm. Róża Luksemburg, Karolek Libknecht (to z tych najstarszych) nie pochodzili z nędzy, przeciwnie bo ich żydowscy rodzice doskonale prosperowali w społeczeństwie. Karol Marks założył się (dosłownie) z ojcem, bardzo religijnym rabinem, że wymyśli nowa religię. Zaraz, zaraz, Ostaszewicz, ty demagogu, ojciec Karola Marksa przeszedł na Luteranizim, wiec już nie był Żydem! Zaraz, zaraz, cytuje tu co powiedział mi Abe Lefkowitz w Tucson… "Kaz, oj ,Kaz, czy myślisz, że jak ktoś przejdzie na druga stronę mostu to ma inne nogi?"...

Komunizm jak każdy system jest po prostu rodzajem władzy tyle, że w swym założeniu nie ekonomicznej czy religijnej lecz absolutnej.

Jest również doskonałą alternatywą, powiedzmy inaczej - zaspokojeniem niezadowolenia ludzi z danej sytuacji, a najczęściej ekonomicznej. Można powiedzieć, że komunizm podlega prawom… podaży i popytu.

Wiemy, że świat obecnie wchodzi w okres Wielkiego Niedostatku Żywności. Nie wiemy jednak jak i czym to się skończy. Ja wolę nie wiedzieć... Nie znaczy to, że dzieciaczki w polskich szkołach nie będą śpiewały tak jak ja kiedyś będąc w ich wieku...

...Leć pieśni wszak ona nas porywa...
...I cywile i żołnierze
wróg nam pieśni nie odbierze
tarabam tarabam
wróg nie wydrze pieśni nam...”



Ale to będzie tylko malutka uwerturka do pieśni zasadniczej, więc teraz wstań i zaśpiewaj ze mną,...

Arriba parias de la tierra...”

Przepraszam, jesteśmy w Polsce (a nie jakiejś Venezueli, czy w gościnie u brazylijskiego Luli lub sąsiednim Peru, więc zaśpiewasz pieśń, która stawiała na baczność większych twardzieli niż ty i większych krytyków niż ty.

...Wyklęty powstań ludu Ziemi
powstańcie, których dręczy głód
myśl nowa blaski promiennymi
dziś wiedzie nas na bój na trud

Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata
przed ciosem niechaj tyran drży
ruszymy z posad bryłę świata
dziś niczym jutro wszystkim my

Bój to jest nasz ostatni
krwawy skończy się trud
gdy Związek nasz bratni
ogarnie ludzki ród...”

I tak dalej, a wcale nie przeżytek. To fakt, niektórzy nie przeżyli, podobnie jak ojciec tamtego Malajczyka...

Ale to już osobny temat, nie napisałem, że inny, osobny i nie muzyczny. Czyli jeszcze raz - Oby nam muzycznie było.

28/04/2008