Start arrow Spis wierszy arrow Rewizja i samobójstwo.
Rewizja i samobójstwo.
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
01.09.2009.

Rewizja i samobójstwo.

Mowa tu o samobójstwie kobiety w Polsce (byłej posłanki SLD). Wszyscy wiemy, o kogo chodzi, bo od roku jest nieomal koronny temat w mediach szczególnie celebrowany w TVN. Zdarzenie to rozpaliło języki mediów do czerwoności. Przepraszam, mój błąd, spory, bo nie można czerwonego rozpalić do czerwoności. Przyznaję.

Jeden z powielaczy (czytaj – redaktorów) chyba z „Gazety Wyborczej”, ale nie jestem pewny, czy właśnie z tego źródła rozpaleń, do dziś lejący beczki gnoju na rządu i postacie PiS-u, zapytany w TV, co jego zdaniem było wydarzeniem roku 2007 odpowiedział bez wahania, że właśnie to samobójstwo… co za wspaniały, uczuciowy człowiek, że mu tak bliskie są przypadki śmierci kobiet. Nic tylko mu buzi dać i kwiatki też.

To, że każdego dnia w Iraku giną kobiety, które mają takie same jak Polki marzenia, plany, uczucia, nie wzrusza towarzysza powielacza. To, że w ramionach irackich kobiet razem z nimi umierają zakrwawione dzieci, nie wzrusza jego serca. To, że na pustyni Sudanu w Darfurze koczują miliony wygnanych z ich domu, w bezgranicznej nędzy, a ich dzieci, 8 letnie dziewczynki są regularnie gwałcone zanim umrą na AIDS, nie wzrusza towarzysza powielacza. Dlaczego? Może dlatego, że te tamte śmierci są nie ważne? Że nie mają politycznie miłe mu powiązania? No, co, towarzyszu powielaczu tego samego w to samo (stąd nazwa – powielacz…). Czy dlatego?

Jestem w Polsce krótko i szczerze mówiąc GIE mnie obchodzi, który polityk jest autentyczny, a który tylko elokwentny. Skoro mam resztę lat spędzić w Polsce (a w mojej Polsce, również), to dla mnie ważnym jest, aby coś robił dobrego dla Polski, a nie słodził o Niej (i o miłości w ogóle…). O tym żeby nam się żyło lepiej. Pożyjemy, ocenimy Pełniących Obowiązki.

Ale oto scenario rewizji: o 7 rano, do Twoich drzwi internauto, czytelniku pukają panowie i panie mający LEGALNY nakaz rewizji twego domu. Uczucie z pewnością nieciekawe i jak to się mówi może Ci spowodować podskoczenie serca do gardła. Ale Ty masz w domu broń palną, więc czy ona też podskoczy Ci do serca lub gardła? Czy zabijesz się, bo masz w domu rewizję?

Ja pamiętam inne rewizje. O 2 w nocy smutni panowie z UB, jako ramię PPR, a potem równie poważni („marmurowe”) z SB, jako ramienia PZPR wywlekali z domów ludzi, by zabrać ich do miejsc bez powrotu. Tak w 1952 roku UB zabrało ojca mego szkolnego kolegi w Elblągu. Nie wrócił, a matce nakazano… co tu dobierać słów – dosłownie: „Trzymaj mordę w kubeł, bo też nie wrócisz”. Co zrobił ten człowiek? Walczył przeciwko hitlerowcom o Polskę, ale walczył nie za zgodą towarzyszy z późniejszego PPR… To tak o historii, już antycznej dla Ciebie…

Więc do niedawna mieliśmy „rządowe bezprawie” pozwalające sobie na takie numery, jak nakazy rewizji. Zaraz, zaraz, czy widząc taki nakaz zabijasz się? Skoro jesteś niewinny? Skoro nic nie masz do ukrycia i nikogo nie kryjesz? Ale gdy kryjesz kogoś, z kim niedawno grałeś w oczko lub tysiąca (razy tysiąc…) to czy tak NISKO cenisz swoje życie, czy może, aż tak WYSOKO cenisz życie kogoś? Czy to dla „kogoś” się zabijesz?

Zastanów się, bez emocji, bez rozpalenia…

Oczywiście, że samobójstwo było tragedią dla całej rodziny tej pani, że było niepotrzebną śmiercią. A są potrzebne? Te, które oczyszczają społeczeństwa z elementów złowrogich, zwyrodniałych takimi są. Ta pani była być może ofiarą tak zwanych układów.

Czego i kogo obawiała się ta atrakcyjna, inteligentna kobieta, że zdecydowała się na tak tragiczny krok? Czy odpowiedzią na takie pytanie nie powinny zająć się śledztwa, komisje, dyskusje… A nie, czy prokuratorzy, oficerowie operacyjni mieli dość doświadczenia by prowadzić, a właściwie po prostu wykonać polecenie nakazu rewizji, co jest procedurą rutyny w przypadku, gdy zachodzi podejrzenie popełnienie przestępstwa.

Zapewne wiesz internauto, że dziś uzyskanie pozwolenia na posiadanie broni palnej, to jak mówią – mały pikuś. Przecież, każdy z nas ma sklepy z drogą biżuterią, przewozi ją, ma sieć kantorów, jak również udokumentowane próby zamach na nasze życie. Nie każdy? Rewelacja…

Tylko to może, powtarzam, może być podstawą do pozwolenia na posiadanie broni palnej (a taka, jak wiemy „strzela sama raz w roku”). Do tego należy zdać egzamin wykazujący, że jest się osobą zrównoważoną, zdolną do podejmowania odpowiedzialnych decyzji, BEZPIECZNYCH dla otoczenia.

Kto dał tej pani pozwolenie na broń i dlaczego dał? Czy ta pani zdała taki egzamin i czy w ogóle miała taki i kto o tym decydował? Czy i to nie powinno być tematem tak zwanych dochodzeń i śledztw?

A czy pomyślałeś Ty, rozpalony, wylewający beczki brudu na tych, co wydali nakaz rewizji, że ta pani NIE SIEBIE mogła zabić, ale NIEWINNYCH ludzi, wykonujących swoją pracę, wykonujących, a nie decydujących o niej? Ludzi, którzy nie wyłamywali drzwi, nie krzyczeli, tylko przedstawili się i pokazali nakaz rewizji. Że o 7 rano, więc „prawie w nocy”. O tej porze ludzie pracy wychodzą z domów, dzieci do szkoły, młodzież na studia, taka to noc.

Czy dużo trzeba było, aby ta pani skoro zdolna do tak tragicznego czynu, aby opróżniła magazynek zabijając kilka osób?

Nie polecenie rewizji, ale tajemnica, powód tak krańcowej obawy, że gdy będę przesłuchany, to mogę narazić nie siebie, ale może nawet rodzinę, bo sypnąłem bardzo, bardzo ważnych lub po prostu bardzo, bardzo groźnych ludzi, którzy powiedzieli mi wyraźnie: Przypucujesz i zakapujesz, to nie tylko Ty zginiesz? Jeszcze raz –kto naprawdę zasłaniał się życiem tej kobiety?…

Czy pomyślałeś o tym, Ty rozpalony tematem, który jest obecnie ważniejszy od spraw areny międzynarodowej?

A pomyślałeś o zlekceważeniu Ukrainy? Że co? Że w obradach na temat Euro 2012 Ukraińcy byli reprezentowani przez ich prezydenta, premiera, a Polskę reprezentował nasz ambasador. Oburzenie Ukraińców potraktowano w TVN w paru słowach, jako nieporozumienie. To tak na marginesie, a o polityce nowego rządu, który robi wszystko, aby nie urazić towarzyszy z MOSKWY.

Pytanie: Czy nie ma WAŻNIEJSZYCH spraw w Polsce niż śmierć jednej osoby? Spraw dotyczących tysięcy ŻYWYCH ludzi. Śledztwa i komisje życia nie wrócą, zwłaszcza, że śmierć NIE nastąpiła na skutek czynu przestępczego. Czy setki tysięcy złotych na komisje, śledztwa nie powinny być przeznaczone na życie wielu osób?

Odpowiedź: Nie ma. Zemsta jest najważniejsza. To dla zemsty, odwetu, robi się medialne pokazy mające jeszcze raz dodać sieczki do głów nad Wisłą, wyśmiać, skompromitować tych, co myślą inaczej, tych, co jeszcze myślą samodzielnie. Co na to obywatel nad Wisłą ( a to z jego kieszeni są pieniądze na zaspokojenie odwetu). A co, czynie powtarza… Beee, eee…

Okazuje się, że cynizm może przerosnąć hipokryzję.

01/01/2009