Start arrow Spis felietonów arrow POLSKA RAJ DLA KRWIOPIJCÓW
POLSKA RAJ DLA KRWIOPIJCÓW
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
18.12.2007.

POLSKA – RAJ DLA KRWIOPIJCÓW

Prowokacyjnie? Uczę się od najlepszych.

Oto jak ja zostałem krwiopijcą. Władza radziecka rękami żołnierzy Stalina wywiozła mnie na Syberię i tak oto przygotowała mieszkańców osady Biała, w syberyjskiej tajdze na „przyjazd” Mojej Mamy, pani Broni, mego brata Zbysia i mnie: „przyjeżdżają tu polscy burżuje, krwiopijcy robotniczej krwi by jeść wasz sprawiedliwy, radziecki chleb… „Tubylcy byli zaskoczeni widząc dwie kobiety i parę malutkich dzieci… Władza radziecka, ta sama, która stworzyła komunizm w Polsce i lewicę każdej maści i nazwy…

No proszę, nie wytrzymał ponownie by pokazać jak mu było źle… że to nie ma sensu i wspólnoty z tytułem? Tylko w pewnym sensie, bo właśnie za rządów lewicy lat 1995-2005 powstał w Polsce jeden z rodzajów krwiopijców. (Nie, naprawdę nic wspólnego z rządem w sensie dosłownym…) Powstał rodzaj krwiopijcy oszusta, czyli kogoś, kto mając 100% zdrowia i siły „przeszedł” na rentę chorobową. Ilu takich? A jakieś kilkaset tysięcy, to mało? Najczęściej są to ludzie w tak zwanym kwiecie wieku, ale pani wie, złociuteńka, jak się da to się zrobi. „Piją krew” z emerytur prawdziwie chorych i starych ludzi, którzy co miesiąc mają kilkaset złotych. Piją więc krew jak każdy pasożyt – bezboleśnie dla ofiary, z której bezpośrednio piją…

Każdy krwiopijca naturalny, więc czy to owad, nietoperz, czy „robak” wysysa krew tak, że ofiara nie czuje i każdy jest pasożytem. Wyjątek, w jakimś sensie stanowią pijawki, bo podobno pomagają w medycynie.

Czy w USA nie ma krwiopijców, oszustów? Jedynie w kodeksie Hamurabiego nie było dziur… Ale, gdy ktoś, w Stanach dał komuś w łapę („polskie” Chicago ma najwięcej takich) i udało mu się zdobyć „chorobowe papiery”, to agenci z firm ubezpieczających filmują takiego ktosia, co to ani ręką ani nogą bez bólu nie może ruszyć, więc pracować oczywiście też nie i co? I sąd ogląda film, w którym krwiopijca albo gra w piłkę, naprawia dom i podnosi swoje dzieci z wprawą ciężarowca… Koniec filmu i ssania krwi.

Kiedyś, a zaczęło się to w Nowym Yorku, który bardzo, ale to bardzo przypomina mentalność nadwiślańskiego – wyroluję go!... lekarze wymyślili chorobę „Fibromilezja”. To coś takiego, od czego cały czas bolą mięśnie BEZ ŻADNEGO powodu, który można wykryć… jedna z moich pacjentek, 34 letnia Meksykanka (z nielegalnego skoku do USA, ale już po amnestii) miała taką „chorobę”. Nie jest prawdą, co mówi naród nad Wisłą, że najgorsza choroba, gdy ktoś ma zajoba… Fibromilezja to jest dopiero coś! Więc ta Meksykanka, w ciepłym basenie stojąc po ramiona w wodzie, gdy poprosiłem by wyprostowała ramiona na boki, wykrzywiła twarz w bólu. Nie mogła.

Cacy, ale ponieważ numer powtarzał się (a wiemy, że w wodzie ciało waży mniej i łatwiej jest ruszyć się z lekkim podskokiem), a jej zasiłek chorobowy (ponad rok) był również z mojej kieszeni, jako pośrednie ssanie krwi, więc zapytałem jak widzi resztę swego życia… Oto odpowiedź, po hiszpańsku, bo jak do „swego” – Chyba nie myślisz, że pójdę do pracy zanim odchowam czwórkę małych dzieci… AUTENTYCZNE.

Machnąłem ręką, nie będę przecież kapował, ale ktoś inny nie wyrobił i sąd z zainteresowaniem oglądał film z moją pacjentką w roli głównej. Sprzątała, wyjeżdżała samochodem po zakupy i … ku radości małego bobaska regularnie podrzucała go do góry i łapała jak piłkę…

Jedynie w kodeksie Hamurabiego nie było felerów. Amen. Jestem w Polsce już dwa lata. W tym czasie spotkałem w CIĄGU DNIA wielu facetów w wieku człowieka pracy. Spotkałem (codziennie…) kilku, którzy remontowali pomieszczenie dużego magazynu, który para dojnych, durnych amerykańskich krówek (Renata i ja) zmieniła w mieszkanie z … 3 łazienkami, a na amerykański standard. Nie wiedzieliśmy, że cwany śmieć „ocieplił” ściany 5 cm styropianem, a dach, płaski miał tylko płyty żerańskie i papę. Zimą pomimo ładowania oleju w piec na sumę 1200 zł na trzy tygodnie, mieliśmy w najcieplejszym pokoju 14 stopni. Śmieć, „Biedny Benio”, przy okazji odremontował swój dom (to było w jego zabudowaniach), my płaciliśmy za prąd („ja jestem gospodarzem i nie zgodzę się na podlicznik”) on grzał naszą elektrycznością swoje pokoje. Pisałem o tym, że w środku zimy musieliśmy, jako para praktycznie bezdomnych ludzi szukać dachu nad głową, by nie zabić wyjątkowo cwanego oszusta, przy naszej WYJĄTKOWO wielkiej naiwności i zaufaniu do ludzi. Ale dość o smrodzie, bo powtarzam się. Ty, mój krytyku, też byś się powtarzał…

Przejdźmy do ssania krwi.

Czy dziś, w 2007 roku można przerwać jej wysysanie metodą oszustwa picnych zaświadczeń o niezdolności do pracy? Nie wiem, ale zamiast skakać sobie do gardła, politycy każdej partii powinni skoczyć do gardła takim oszustom. Ludzie, którzy ZBUDOWALI Polskę mają dziś ponad 60 lat i jakieś 800 złotych emerytury, często naprawdę schorowani. Czy w Polsce jest obecnie dużo więcej WAŻNIEJSZYCH spraw niż przerwanie wysysania krwi z CAŁEGO społeczeństwa, a z jego najstarszej części szczególnie? No? Panie i panowie elokwentni z telewizyjnego i politycznego świecznika?

Innym rodzajem krwiopijcy jest taki z urzędu, legalny, „potrzebny”. Kiedyś mawiało się, że … - Masz powodzenie jak stary tramwaj w Boże Narodzenie… Czyli „pełny” potrzebujących go ludzi. Krwiopijcy z urzędu to… radni miejscy, gminni, wielkomiejscy, radni w ogóle.

Jesienią chyba 1999 roku miałem spotkanie w liceum w Biskupcu. Miasteczko ma chyba 5 tysięcy mieszkańców. Dyrektor szkoły z dumą opowiadał o swoim mieście, które działa sprawnie mając tylko 12 radnych. Zaniemówiłem i o ile pamiętam, tylko tyle – zaniemówiłem. Dlaczego? Mój Tucson – Arizona, w ścisłej zabudowie ma około pół miliona mieszkańców, w konglomeracji ma ponad milion i tylko… gotowyś, mój krytyku? Naa pewno? Wątpię…

Tucson ma 8 radnych i naprawdę kwitnie (roślinnością też), bo jest jednym z szybciej rosnących miast w Stanach.

Phoenix, stolica Arizony ma w konglomeracji ponad 3 miliony mieszkańców i ma tylko 16 radnych. Phoenix jest w pierwszej piątce najszybciej i najefektywniej rozwijających się miast w USA.

Jedynie miasta molochy północnego wschodu, zarażone zwyczajami spoza Stanów1) … mają więcej radnych, ale ŻADNE, Nawet największe nie ma… 700 radnych, bo tyle ma miasto Łódź… A nie radzę przenosić się do Łodzi, by poprawić sobie byt…

To są krwiopijcy z urzędu, legalni, na pensjach z kieszeni obywatela. Czy to jest ich wina? Czy w ogóle można mówić o winie? Przecież to jest NATURALNY sposób funkcjonowania aparatu państwowego w Polsce. Jak funkcjonuje w mieście gdzie mieszkam? Może tak… Ostaszewicz! Ty wyrodny chamie! Jak nawet możesz porównywać polskie miasta do amerykańskich? Polska JEST BIEDNYM KRAJEM! Naprawdę? Ciekawe dlaczego, moi niewyrodni i kulturalni. Ciekawe również, dlaczego 100% polskiej telewizji to ksero z amerykańskiej i amerykańskiego stylu życia… „Panie Kazimierzu, co w tym dziwnego, przecież jak uczyć się to od lepszego”…

To może też jak nie dać się wyssać z krwi, naszej, nas wszystkich, tu nad Wisłą.

Nie wytrzymałbym, żeby nie „dotknąć” sportu. Sorry, jest to moja największa słabość i jedna z największych radości. Za kilka miesięcy olimpiada. Już się słyszy, że Polska wyśle ogromną ilość sportowców, podobno nawet około 200stu? PO JAKĄ CHOLERĘ? Przecież z tych paru setek, kandydatów nawet na najniższe podiom jest może z dwudziestu? Ciut więcej? Ja myślę, że mniej. Więc co będą robili pozostali? REPREZENTOWAĆ? Kogo? Spasionych „działaczy”, którzy od 30 lat robią dokładnie to samo, czyli NIC, a biorą kasę z kieszeni Jasia i Kasi… Wysyłać działaczy? Za czyją forsę się pytam?

Na olimpiadę NIE jedzie się po doświadczenia i dodatkowy trening. Oczywiście, że NIE jedzie się również by na 100% wygrywać, bo w sporcie tak nie można. Ale dziś, w epoce komputerów, dziecinnie łatwo jest sprawdzić czasy i parametry konkurencji. Jeżeli nasi zawodnicy są o… kilka lat do tyłu, to W DOMU mają trenować, W DOMU, a nie na mistrzostwach czy olimpiadach. Czy to jest kosmicznie za trudne panie i panowie wypasieni w Polskim Komitecie Olimpijskim i setkach lokalnych związków, czyli czytelniej mówiąc – UKŁADZIKÓW?

Obym był złym prorokiem…

18/12/2007