Start arrow Spis wierszy arrow POLSKA ZAZDROŚĆ
POLSKA ZAZDROŚĆ
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
12.06.2009.

POLSKA ZAZDROŚĆ

Czyli Sam nie mam ale tobie nie dam. Coś z tej małej łączki.

Jakiś czas temu zachwycałem się miesięcznikiem „Moda na Zdrowie”. Piękna szata graficzna, zdjęcia i bardzo ciekawe treści różne. W tym o zdrowych zwyczajach jadania kapusty, fasoli i roślinek w ogóle, Było nawet coś o kukurydzy ale malutko, skromniutko i nawet nie ABC…

Ponieważ, jak to się mówi, na stałe jestem z Arizony, a poza Polską już ze 40 lat więc jako mieszkaniec tej części Stanów, gdzie kukurydza to jak ziemniaki w Polsce (poza tym że nie polskie bo właśnie z okolic Arizony…) wysłałem do „Moda na Zdrowie” obszerne wiadomości o kukurydzy załączając kolorowe zdjęcia zatytułowane „Indian corn of the Americas”.

Na zdjęciu jest … 30 rodzajów kukurydzy (w kolorze) z nazwami i opisami, gdzie rośnie i „z czym to się je”. Jest tam kukurydza granatowo czarna, krótka, bardzo grube ziarna, która w połączeniu z Peyote może leczyć, upijać i doprowadzać do halucynacji.

Podałem, że to właśnie w południowo wschodnim krańcu Arizony na granicy ze stanem Nowy Meksyk znalezione pierwsze ziarna kukurydzy datujące się z … około5 milionów lat temu! Nie wiem jak oni, ci fachowcy od taaaakiego kalendarza to obliczają, ale tak obliczyli…

Kukurydza była podstawowym daniem kultury Indian Folsom i Skania datującej się właśnie aż tak dawno temu.

To nie było nudne, jako że sam nie wyrabiam gdy ktoś mnie zanudza, a napisać nie nudnie o kukurydzy nie było małym piwkiem.

Dałem to do przeczytania 18 osobom z mego otoczenia. Wiek od 16 do 65 lat, wykształcenie każde pośrodku. Średnia reakcji? Co tylko tyle?

Dalej nie będzie?

Moda na Zdrowie” nie wydrukowała, to nic, ale nawet nie otrzymałem „całujemy cię, a ty nas w dowolne miejsce”…

Lat temu sporo, za frajer wysyłałem reportaże do „Poznaj Świat”. Zdjęcia, koszty podróżowania itp. Jednym z reportaży był ten o Machu Picchu.Nr 3, Marzec 2003.

W oparciu o źródła w języku angielskim i hiszpańskim a znam te języki nie gorzej od polskiego, oraz tłumaczenia na hiszpański z języków Kechua i Aymara, źródeł sięgających czasów Pizarro i Atahualpy, ostatniego, prawdziwego władcy okrutnych, krwiożerczych Inków, pokazałem bzdurę papuzio powtarzaną w Polsce (i nie tylko) o inkaskim pochodzeniu Machu Picchu. Ani Inkowie ani Hiszpanie nic o nim nie wiedzieli. Do polemiki ze mną nie zachęcam, bo profesorowie i tak wiedzą lepiej…

Była okazja aby „Poznaj Świat” dał czytelnikowi (NAWET GDY KONTROWERSYJNE) dane, ale prowadzący redaktorek z powodów jak w tytule, dał tylko to co jest znane i fotografowane, bo od lat Machu Picchu tak jak reszta tak zwanej „egzotyki”, taką nie jest.

No widzisz koleś, byłbyś pierwszy, ale niby dlaczego Kowalski ma być znany a nie ty. A niech mu się córka puści za dwa złote o dom spali, aby nie mnie. Czy to jest chore? Chorobę można wyleczyć.

Bezdenną głupotę znacznie trudniej.

12/06/2009