Start arrow Spis felietonów arrow List otwarty do Leszka Millera
List otwarty do Leszka Millera
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
28.02.2009.

List otwarty do Leszka Millera

Pan mnie obraził panie Miller, ale nie tylko mnie, bo miliony Polaków, którzy tak jak ja budowali Polskę Ludową. Budowali nie mając czerwonej legitymacji partyjnej. Czu to znaczy, że budowali gorzej niż towarzysze partyjni z PPR i PZPR? Gdyby tylko oni budowali tamtą Polskę, a było ich (włącznie z panem) nie więcej niż 3 miliony, to do tej pory Polska leżałaby w gruzach, prawda?

Gdy pan był w przedszkolu (rok 1952, zgadza się?), ja miałem 14 lat i odznakę "sprawny do pracy i obrony". Nie wiedziałem przed kim do obrony, bo Polski nikt nie miał zamiaru atakować, ale do pracy sprawny byłem. Bez rękawiczek (jak wiecie, panie Miller wtedy trudno było o rękawiczki) odgruzowywałem mój Elbląg, cegła po cegle. Dumny byłem, że miasto ma już linię tramwajową, że nawet jest taksówka... Boisko mojej szkoły TPD Liceum nr 2 też uprzątałem, powiększałem nie czekając aż z Londynu przygalopuje Biały Koń i pociągnie...(A w ogóle, to dlaczego biały, skoro jest..."Ten na przedzie, co na KARYM koniu jedzie...")...

Kiedy pan mnie obraził? Dość dawno, ale nie ma znaczenia, że dopiero teraz panu o tym przypominam. Było to w sobotę, 5 stycznia 2008 o godz. 11:07 w TVN, w wywiadzie z bezczelnie pewnym siebie i jak zwykle rozchłestanym "swobodniaczkiem". Powiedział pan, że dziś się znieważa, obraża i pomiata ludźmi, którzy budowali Polskę Ludową.

Do tej pory nikt mnie nie obraził z tego powodu i nie znieważył. Pan to zrobił pierwssy stawiając mnie i miliony obywateli Polski w gorszej kategorii, niższej kategorii obywatela, bo bezpartyjnego. Czy to znaczy, że pracowaliśmy gorzej od pana? Czy to znaczy, że nasze ręce bez legitymacji partyjnej NIE budowały Polski Ludowej, naszego wspólnego domu?

Chociażby kalendarzowo biorąc, to Polska Ludowa była moim domem gdy pan dopiero raczkował po podłodze, panie Miller. A czy miał pan odznakę "Sprawny do pracy i obrony"? Czy kopał pan rowy na Żuławach stojąc często po pas w wodzie by ratować plony buraków cukrowych, bo ja to robiłem. Czy tylko mówił pan o tym na zebraniach partyjnych i w "zobowiązaniach"?

Winny jest pan przeprosin ludziom o pracy, których słodził pan w tekstach do kroniki filmowej przed każdym filmem, pan to pamięta panie Miller. Przeprosin rodzinom górników, którzy, bezpartyjni, wypluli czarne płuca by pan i pana towarzysze mogli zabawiać nas osiągnięciami Partii. Przypominam panu o tym, bo jeszcze jest czas aby ich przeprosić i wyjaśnić publicznie, że NIKT ich dziś nie znieważa, a przecież nie tylko budowali, ale ogrzewali Polskę Ludową.

Ulica po której pan jeździ jest dziełem również bezpartyjnych rąk robotników, których dziś nikt nie obraża i nie pomiata nimi, bo budowali Polskę Ludową. W tym meczu jeden przeciwko milionom rozpędził się pan za mocno.

Mądry sportowiec wie kiedy odejść, bokser kiedy zawiesić rękawice. Może warto, aby pan zainteresował się sportem, panie Miller?...