Start arrow Spis felietonów arrow ACH, CI BIEDNI INKOWIE...
ACH, CI BIEDNI INKOWIE...
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
18.12.2007.

ACH, CI BIEDNI INKOWIE…

Niewiele jest takiej hipokryzji, jak ta, która osłania Inków przed rozliczeniem ich nie tylko z masowych morderstw na. . . Indianach (a na terenie od obecnego Chile po Ekwador), lecz również z rabunku ich cywilizacji (może nie jest to właściwe słowo, więc?) Więc wyjaśniam, że dla mnie NIE jest cywilizacją to co człowiek robi z Naturą, ale to dla mnie...A w normalnym języku? Rozliczenia Inków z rabunku, a często wręcz ze zniszczenia osiągnięć innych Indian.

Inkowie byli zorganizowaną państwowością mniej niż 300 lat. W tym czasie potrafili sterroryzować sąsiadów i do dziś plemiona mówiące językiem Aymara (Inkowie posługiwali się głównie Quechua) mają modlitwę do Pacha Mama – „Chroń nas od suszy i… napaści Inków…”

Początki Inków wywodzą się z narodu Amantas, z „którego miał pochodzić pierwszy król Inków - Manco Capac. Tak, ale w tym rejonie Andów wiele plemion (jak Tiahuanaco czy Huari) też pochodzi od narodu Amantas, a ten poprzedzał Inków o 800 lat.

Jako naród (od 1278 stolica w Cusco) Inkowie byli plemieniem rycerzy i kapłanów. To właśnie na terenach należących do Indian Huari założyli Cusco, po uprzednim dokładnym wymordowaniu Huari...

Od początku swego istnienia zaczęli rozprawiać się z mądrzejszymi od siebie. Te plemiona, które stawiały opór były brutalnie mordowane.

Król Inków Pacachuti zasłynął jako najbrutalniejszy wobec jeńców. Wyroki śmierci Inkowie celebrowali wyjątkowo uroczyście i perfidnie (jeżeli ten wyraz oddaje sytuację). Wieszanie skazańca nogami do góry i nacinanie jego ciała tak aby sępy miały ułatwione "zadanie" chyba jednak zasługuje na każdy przymiotnik. Do najłagodniejszych wyroków było roztrzaskiwanie drewniana pałką, ale zaczynając od nóg by ofiara męczyła się dłużej...

W lochach pod świątynia słońca Coriacancha w Cusco było wiezienie zwane "Ogon Pumy". Miało wąskie otwory dla jadowitych węży i szerokie dla specjalnie głodzonych jaguarów...

Tak zwana kultura Inków była również bogata w rytualne mordy na kobietach - dziewicach i dzieciach. O tyle „humanitarne”, że rozcinano albo brzuch albo klatkę piersiową wyrywając z jeszcze żyjącej ofiary to co uznano za „ofiarę” dla boga…

Król Inków Huayana Capac (ojciec Atahualpy) tak stłumił powstanie Indian Canari (z okolic dzisiejszego, południowego Ekwadoru), że miejsce tej rzezi, pod Yaguar Cocha nazwano "Jeziorem krwi"...

I jeszcze raz o..."2 tysiącach lat imperium Inków"... Od roku 1278 do soboty 16 listopada 1532, czyli śmierci Atahualpy, upłynęło ile lat?... Tamten dzień był końcem niezależnego, a faktycznie w ogolę państwa Inków.

Jednak największą zbrodnią Inków było wymordowanie Indian kultury Chavin znajdującej się na żyznych nizinach daleko na zachód od Cusco. Chavin - Chimu stworzyli już w XI wieku cywilizację o setki lat poprzedzającą przewyższającą tą w ówczesnej Europie.

Już w XI wieku posiadali taki poziom medycyny, że dokonywali trepanacji czaszki precyzyjnymi nacięciami.

Ich stolica Chan - Chan przewyższała ilością mieszkańców ówczesny Londyn i Paryż razem wzięte. Miasto miało 25 głębinowych studni i kanały nawadniające ciągnące się setkami kilometrów (Inkowie nauczyli się tego od nich). Obróbka złota była bardziej precyzyjna, niż w antycznej Grecji, a inkrustacja takimi kamieniami jak szmaragd, turkus i jasper do dziś zachwyca jubilerów.

Tkactwo z wełny Alpaca i Vacunia było tak niesamowicie gęste, że w "dzbanach" tkanych z wełny przechowywano i przenoszono wodę! Nawet w okresie długich wypraw. Konserwacja mięsa za pomocą "diabelskiego" pieprzu zastępowała dzisiejsze lodówki, tkactwo, jego niesamowita technika, zwięzłość była trzykrotnie większa od współczesnej. Bóg Tumi był symbolem medycyny, miar u podnóża skalpel w kształcie półksiężyca.

Inkowie, ci „biedni Inkowie wymordowani przez okrutnych Hiszpanów", raz, że nie zasługiwali na żadne współczucie jako mordercy innych Indian, a dwa, że..."Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie", prawda? Inkowie nie tolerowali mądrzejszych od siebie i wszystko dosłownie Wszystko co osiągnęli było rezultatem podbojów i morderstw. W roku 1472 dziadek tego „biednego Atahualpy”... .niejaki Pacachuti Manca wymordował właśnie Indian Chimu z kultury Chavin zostawiając przy życiu jedynie złotników i lekarzy by się od nich uczyć.

Krwią i śmiercią, podbitych Indian zbudowali Inkowie drogę przez Andy Camino Real z Limy do Cusco. Tą drogą inkascy posłańcy pocztowi Chasqui przenosili wiadomości w piśmie węzełkowym Quipu, biegli jedynie tylko 8 kilometrów i odpoczywali w doskonale zaopatrzonych (włącznie z prostytutkami) postojach - Tambas. Inni biegacze, nie Inkowie (nieśli z oceanu ryby, towary, biegli po 26 kilometrów i gdy resztkami sił dobiegali plując krwią, to byli zrzucani do przepaści, a kosze z towarem przejmowali inni skazańcy, tak by "ten biedny Atahualpa" mógł chrupać świeżą rybkę. Bieg nawet bez obciążenia na wysokości około 5 tysięcy metrów "najzdrowszym" nie jest...

Inkowie kochali złoto nie dla jego wartości, lecz dla blasku, bo wypolerowane odbijało promienie słońca (a słońce było ich bogiem).

Hiszpanie przybyli do Ameryki w nadziei znalezienia złota bynajmniej nie z chciwości jak im zarzucają... ANGLOSASCY historycy, lecz z prostego powodu - tamtych czasach NIE było papierowej waluty, kumasz, Ty krwawiący sercem nad Inkami, oburzony okrucieństwem Hiszpanów, Szkoda żeś nie profesor historii „nadzwyczajniezwyczajny” bo może, MOŻE byś zrozumiał dlaczego to właśnie Hiszpanie otrzymali nalepki okrutników. Hiszpania była katolickim, KATOLICKIM rywalem protestanckiej Anglii na morzu. Hiszpanie nie pisali o historii inaczej niż "pamiętnikarsko – detalicznie”. To Anglicy dali im najgorsze przymiotniki tak jakby sami nie splamili rak krwią. NIKT tak nie był bezwzględnie okrutny wobec podbitych narodów ba, całych kontynentów, jak właśnie Anglicy tale...bez historycznego rozgłosu.

To prawda, że Hiszpanie okłamali Atahualpe, gdy ten naiwny obiecał, że nazbiera tyle złota, że wypełni pomieszczenie długości 7 metrów, szerokości 5 i pół metra i wysokości dwa i pół metra/ to będzie żył. Przedmioty z czystego złota o wadze około 6 ton zostały w większości przetopione. Hiszpanie zachowali jedynie biżuterią z typowymi dla tego rejonu, zielonymi turkusami (turquesa peruana).

Papuzio powtarzaną bzdurą i w relacjach książkowych i telewizyjnych jest :"W ciągu 2 tysięcy lat swego panowania Inkowie..." Jakie 2 tysiące lat? Od drugiej połowy XIII wieku do roku 1532 (śmierć Atahualpy, faktyczny koniec niezależnego państwa Inków) przynajmniej ja nie doliczyłem się 2 tys. lat..

Złoto Inków (podobnie jak ich cała „Mądrość”) powinno mieć czerwony kolor od krwi wymordowanych Indian. To właśnie „ten analfabeta, okrutny Pizarro” i Hiszpanie w ogóle położyli kres masowym mordom Indian na Indianach czyli Inków na sąsiadach,. a w promieniu tysięcy kilometrów. Inną bzdurą powtarzaną i w literaturze i w „rozprawach naukowych” jest coś takiego...160 (sto sześćdziesiąt) żołnierzy Pizarro w ciągu kilku godzin zabiło ponad 6 tysięcy (sześć tysięcy) Inków w pierwszym spotkaniu. To był dopiero pokaz kulturystyki i mocy, a nie jacyś dzisiejsi „Siłacze” w TV...

Gdy w Limie kupowałem sygnet z symbolami Indian Chimu, sprzedawca zachwalał go jako pierścień Inków. A symbole – Tumi, oraz "Estella de Chavin". inkaskimi nie były i miałem dość upychania mi kitu, wiec cicho powiedziałem, żeby się nie wygłupiał. Wtedy on jeszcze ciszej... - Gdybym mówił turystom, że to jest z kultury Chan - Chan Iub Chavin, to nikt by "chińszczyzny” nie kupił, więc mówię, że jest to pura Inca?*...

Jak mawiał mój już nie żyjący przyjaciel „Niech żyje handel i oszustwo.” Dziś wszystko w Peru jest - pura Inca, a w Meksyku pura Azteca i Maya...

*Pura – czysta, tu prawdziwa...

18/12/2007