Start arrow Spis wierszy arrow 11 września 2001
11 września 2001
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
28.02.2009.

11 września 2001

Każdego roku znajomi w Polsce śpieszą z nieomal kondolencjami. Przyjmuję i milczę, przecież nie uwierzą gdy powiem, że kondolencje są z okazji wyroku na swobody obywatelskie i wolność w ogólnym znaczeniu, dla KAŻDEGO człowieka tej planety, WYROKU SKAZUJĄCEGO...

Miałem właśnie dzień wolny od pracy gdy Renata zatelefonowała... -Kaziolec! Włącz telewizję... Bombardują Nowy York!... Chciałem powiedzieć, że to nie Prima Aprilis, więc niech nie robi takich żartów, ale w słuchawce cisza. Czy w odległym o 4 tyś. kilometrów Tucson mogłem odczuć tamten dzień? A czy to ważne? Tamten dzień uświadomił mi najczarniejszy scenariusz jaki od lat widziałem obserwując narastające w Stanach zmiany idące w kierunku opanowania społeczeństwa strachem, polityczną poprawnością. Tak, ale te okazały się za łagodną dawką by obywatel wyleczył się i z praw jakie gwarantuje Konstytucja i z naiwnych myśli, że to on decyduje o swoim kraju...

Tylko wyjątkowo głupi człowiek może uwierzyć, że uderzenie samolotem w najwyższe piętra wysokiego budynku może spowodować wybuchy w jego dolnej części. Wieże World Trade Center "siadały" dokładnie tak samo jak wysadzane dynamitem budynki do wyburzenia...

Rzekome uderzenie samolotem w Pentagon nie tylko nie pozostawiło części samolotowych, ale było typowym dla pocisku otworem w budynku...

Jednak nie to było dla mnie szokiem, ale reakcja prezydenta USA. Właśnie miał spotkanie w szkole. Robił typowe dla niego miny zasługujące na niejedną rozprawkę naukową... gdy powiedziano mu co się stało w Nowym Yorku. Nie wiem jak to opisać inaczej niż tak: Szok? Zero. Przerażenie? Zero. ZASKOCZCENIE? ZERO! Aż tak stalowe nerwy? A wiemy, że puszczają mu przy bez porównania mniejszych okazjach. Mina prezydenta G.W.Busha gdy usłyszał o uderzeniu w wieże nowojorskie? Nic innego niż:Co?...Już?...

Jedynie Bóg rozliczy tego człowieka jeżeli warto w coś takiego wierzyć. Narazie, a na wiele lat do przodu, będą rozliczani ludzie, na których zazdrośni o byle co, niechętni o byle co sąsiedzi lub znajomi doniosą do WŁADZY, żeCi sympatyzują z terrorystami, że nawet mogą być takimi, a na pewno "nie są z nami, a więc przeciwko nam"...

11 września 2001 dał zielone światło do wprowadzenia pełnej kontroli narazie nad obywatelem Stanów Zjednoczonych, na razie...

Smutne, dla mnie, bardzo smutne, bo pokochałem ten kraj najbardziej sobie życzliwych ludzi, jak nigdzie czułych na potrzebę drugiego człowieka. Kraj tak dumny ze swoich praw gwarantujących wolność i wolność słowa...

Kraj, który przecież nie broniąc własnych granic dał tyle krwi w obronie cudzych i w I i w II wojnie światowej...

Tak, ten dzień na zawsze zmienił historię ludzkości i rozpaczał coś czego zrozumienie jak to się mawia jest "over your head", czyli za trudne...

I może to dobrze, bo jaki sens jest mieć świadomość, że ktoś ma nas za durni...