Start arrow Spis wierszy arrow Przyznaję pomyliłem się...
Przyznaję pomyliłem się...
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
31.01.2009.

Przyznaję pomyliłem się...

A taki niby jestem przewidujący, ba, nawet zdarza mi się widzieć do przodu. I co? Nic, tylko do rymu...

Wracając do Polski, bez znaczenia jest czy rzeczywiście to był powrót czy kolejny przylot... spodziewałem się zobaczyć inne "komisje"... Właściwie to tylko jedną, rozliczającą za zbrodnie popełnione na Polsce lat 1945-49... Zbrodnie ludobójstwa podobno nie podlegają przedawnieniu. Podobno, bo zależne jest to od tego jakie zbrodnie, na kim i kto decyduje.

Ja nie muszę czytać o historii Polski powyższych lat, bo to były i są współczesne mi czasy i czasy mojej młodości. Znam ludzi winnych takich zbrodni. Kiedyś chodzili za mną do tej samej szkoły, wybrali łatwiznę dosłownie krwawo "wypracowanych" emerytur trzykrotnie przekraczających miesięczne wynagrodzenie lekarza.

Słyszę, że większość tych zbrodniarzy to..."Już bardzo starsi wiekiem ludzie". Zgadza się i wygląda na to, że w pewnych krajach można mordować niewinnych ludzi, dożyć "starości", aby będąc za starym nie odpowiadać za popełnione zbrodnie. Tak jest w Polsce, która argumentem starości zbrodniarzy zapewnia spokojny byt zbrodniarzom. Kuriozalnym faktem, FAKTEM jest (aktualne!) wymierzenie wyroku za zabójstwo dokonane 30 lat temu, tak, ale zabójca to "zwykły" morderca...(No i nie jest "schorowany")

Przeciągający, odkładający, tłumaczący, robiący wszystko by nie ukarać zbrodniarzy niezwykłych, bo mordowali polski naród, Polskę, mają nadzieję, że mordercy po prostu umrą śmiercią naturalną. Prawdopodobnie tak się stanie. Ofiary nie miały takiego luksusu.

By naród nie szumiał z tego lub innego powodu, a wiemy, że gdzie jak gdzie, ale nad Wisłą nie trudno o szum i nawet Moniuszko to wiedział gdy w jego operze śpiewano..."Szumią jodły na gór szczycie..." A skoro o tym... Czy wiesz internauto-czytelniku, że rosyjskiemu gubernatorowi ówczesnej, carskiej Rosji, niejakiemu Górko czu Hurko szum jodeł w polskiej operze nie podobał się do tego stopnia, że nakazał zmienić słowa na - Kołyszą się jodły na gór szczycie. Autentyczne.

Ale wróciłem do kraju, który już wiemy, że lubi szum. Kraj ten najwyraźniej zapatrzył się na ONZ. Że gdzie tu w "de, a gdzie w oko?" ak zwani dyplomaci w ONZ, jak już wiemy obradują w komisjach do uzgodnienia działania następnej komisji uchwał nad uchwałami do uchwał... To trwa na okrągło, od powstania tego tragi-kabaretu.

By Jaś i Małgosia nad Wisłą nie myśleli, że władza nie dba o sprawiedliwość, to władza powołuje komisje do pracy nad komisją rozstrzygającą prace komisji...Ta kolejna porcja g.... do głów obywateli ma zapewnić, że jodły będą się kołysać...

No, cóż, są w Polsce sprawy ważne jak chociażby kopanie piłki, a ta nawet doczekała się honoru "sprawy roku".

Na kopnięcie przeszłości zabrakło odwagi i zabraknie czasu.



Eh, Ty frajerze