Start arrow Spis wierszy arrow NIE JEST TAK ŹLE Z POLSKIM NARODEM...
NIE JEST TAK ŹLE Z POLSKIM NARODEM...
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Kazimierz Kaz Ostaszewicz   
03.06.2010.

NIE JEST TAK ŹLE Z POLSKIM NARODEM...

To prawda, że dał się zwariować, omamić, ogłupić czy jak kto woli oszukać, gdy po upadku komuny (formalnym...), aż dwa razy wybrał na swego prezydenta komunistę. Ba, nie byle jakiego, bo ministra komunistycznego rządu, a na swego premiera jeszcze ważniejszego komunistę bo członka KCPZPR, najwyższej władzy komunistycznej.

To prawda, że nie zostali ukarani generałowie odpowiedzialni za śmierć tysięcy Polaków, że „proces generałów" magicznie rozpłynął się, a oni zapraszani są do mediów, tytułowani i choć ukrywają, to kpią, kpią z tych durni, albo słodzą uśmieszkami dla wierniepoddanych.

Ale co to ma wspólnego z Narodem. Te jadowite, stare jaszczury z „rozmów dnia” ze szkieł kontaktowytch i tego typu truć i sny genialnie wlewanej w mózgi, zwłaszcza najmłodszych, pojęcia nie mających, że może być inaczej. Ile to ma wspólnego z Narodem? ZERO!

To prawda że media, że kpiny, że genialnie wpuszczana trucizna robią wrażenie, że cała Polska tak myśli, jak przedstawiają ci co pływają po powierzchni, a każde gówno tak pływa. Za mocno? No właśnie... Nie można w Polsce? Gównami można swobodnie rzucać w najnowszych serialach czy filmach i zasmradzać w tak zwanych kabaretach, ale żeby tak określić tychy, którzy „reprezentują opinię Narodu? A fe, skandał, jego papa ginierał...

Genialność małych kroczków na kpinie, takiej z uśmieszkiem politowania to stara, sprawdzona metoda. Przeciętny telewidz widzi coś takiego i co ma myśleć, gdy ma zero wyboru, bo może nie zero ale dwa lub trzy programy w których prawdziwie kochający Polskę, prawda, że naiwnie bo jakiż jest ich procent w procesie ogłupiania narodu usiłują dać jakaś odtrutkę.

Więc gdy słyszy się, widzi się to samo to czyż nie można uwierzyć, że tak jest? Oczywiście, że można (nawet gdy... „oczywiście, oczywiście”...).

A jaki jest Naród? Zdrowy, mądry, niestety szkoda, że widać to tylko w chwilach narodowej tragedii jak w dniach tegorocznego kwietnia.

Gdy widziałem i słyszałem (jedynie w TVP) młodych ludzi nie ukrywających gniewu wobec mediów, które ośmieszały, poniżały prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to mogłem napisać to co w tytule tego felietonu.

W ciągu pięciu lat mego pobytu w Polsce, a po prawie 40 latach życia poza Polska, zaobserwowałem nie inną niż w reszcie tak zwanego „Pierwszego świata” (trzeci to afrykańsko – azjatycko – południowoamerykański, bo tak go określają „wielcy pierwszego świata”) dokładnie ten sam proces ogłupiania społeczeństw. Temat jak morze, a w skrócie? Im głupsze społeczeństwo, im mniej wykształcone tym łatwiejsze do prowadzenia mediami do wspólnej zagrody. Czyż nie jest taką UE (za wcześnie, oj za wcześnie poczęta, bo już pęka...) Ale to tylko początek. Ponownie moje ubzduranie „teoriami”?

Gdy pewnego dnia internauto obudzisz się i usłyszysz, że w twoim kraju nie wolno czuć się jak w... twoim kraju, bo to ci wolno a tego nie wolno, to może przypomnisz sobie ten felieton.

12/05/2010